Wózek utrudniał zakup biletu. Matka wpatrzona w okno nie reagowała
Na jednej z białołęckich grup Pani Iwona opisała sytuację, jaka spotkała ją podczas próby kupca biletu w autobusie. „Co robić gdy: „przepraszam, chciałam bilet kupić” nie odnosi skutku?” – pyta kobieta.

Fot. Pani Iwona
„Co robić gdy: „przepraszam, chciałam bilet kupić” nie odnosi skutku? Przecież kobiecie z dziećmi ubliżać nie będę, a bilet chce kupić i chce to zrobić bezpiecznie, a nie na wyciągniętej ręce miotając się na wszystkie strony autobusu. Problem generalnie jest taki, że niekiedy wstyd się przyznać, że się mieszka na Białołęce nazywanej dość powszechnie „buraczanym polem”. Czy aby nie jest to zasłużone miano? Może powinny zawisnąć jakieś reklamy społeczne by coś uświadomić ludziom u zawalczyć o lepszy wizerunek dzielnicy? Wiem, że powiecie, że to wywalanie kasy w błoto, ale kulturę publiczną „na dzielni” na prawdę mamy kiepską.” – napisała Pani Iwona.
„Wózek utrudniał, a starszym ludziom uniemożliwiał zakup biletu. Poza tym gdybym upadła na ten wózek kupując bilet zrobiłbym krzywdę i sobie i dziecku. Pani z wózkiem na moja prośbę nic nie odpowiedziała.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.