Absolutnie zabronione w bloku. Lista jest dłuższa, niż wielu mieszkańców myśli, a kontrole mogą ruszyć lada dzień

Piwnica w bloku często pełni funkcję dodatkowego magazynu. Trafiają tam rzeczy po remoncie, narzędzia, rowery, stare meble, puszki z farbą, kanistry, butla po grillu albo niewykorzystane po sylwestrze fajerwerki. Problem w tym, że część przedmiotów, które mieszkańcy odruchowo wynoszą z mieszkania właśnie do piwnicy, zgodnie z przepisami nie powinna się tam znaleźć w ogóle. Zakaz nie zależy od tego, czy rzecz stoi w zamkniętej komórce od tygodnia czy od 10 lat.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Kontroler wchodzi do bloku. | Grafika poglądowa, stworzona przy pomocy AI.

Sprawa nabrała dodatkowego znaczenia po tragicznym pożarze i wybuchu w poznańskiej kamienicy w 2024 roku. MSWiA zapowiedziało wtedy wyrywkowe kontrole piwnic prowadzone we współpracy z samorządami i strażami miejskimi, a Państwowa Straż Pożarna rozpoczęła szeroką akcję przypominającą o obowiązujących zakazach. Przepisy nadal obowiązują, natomiast od początku 2026 roku zaostrzono również odpowiedzialność za część wykroczeń przeciwpożarowych. Stara informacja, że maksymalną konsekwencją zawsze jest 5 tys. zł, nie przedstawia już całego obrazu.

Benzyna w kanistrze? W piwnicy nie wolno jej przechowywać

Rozporządzenie MSWiA w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków zabrania przechowywania w pomieszczeniach piwnicznych tak zwanych materiałów niebezpiecznych pożarowo. Do tej kategorii należą między innymi ciecze palne o temperaturze zapłonu poniżej 55 stopni Celsjusza. Klasycznym przykładem jest benzyna. Nie ma znaczenia, że została przelana do porządnego, szczelnego i przeznaczonego do paliwa kanistra.

Oznacza to, że zapasu benzyny do kosiarki, agregatu prądotwórczego, motocykla czy innego urządzenia nie powinno się wynosić do piwnicy pod blokiem. Państwowa Straż Pożarna wymienia wśród przykładów również aceton, rozpuszczalniki organiczne, rozcieńczalniki, alkohole oraz naftę. W każdym przypadku istotne są właściwości konkretnego produktu, dlatego nie należy automatycznie wrzucać do jednej kategorii każdego płynu stojącego w garażu czy warsztacie. Podstawą jest jego temperatura zapłonu i klasyfikacja.

Butla LPG jest zakazana nawet wtedy, gdy wydaje się pusta

Jeszcze bardziej jednoznaczne są przepisy dotyczące butli z gazami palnymi. W piwnicach nie wolno przechowywać pełnych, częściowo opróżnionych ani nawet opróżnionych butli przeznaczonych do gazów palnych. Dotyczy to między innymi butli z propanem i butanem używanych do kuchenek, grilli, ogrzewaczy czy sprzętu turystycznego.

Pusta butla nie jest traktowana jak zwykły kawałek metalu, ponieważ wewnątrz mogą pozostawać resztki gazu i jego opary. W przypadku LPG problem jest dodatkowo poważny, ponieważ gaz płynny jest cięższy od powietrza. Po rozszczelnieniu może gromadzić się właśnie w najniższych częściach budynku, czyli w piwnicy. W odpowiednim stężeniu wystarczy źródło zapłonu, aby powstało zagrożenie wybuchem.

Do piwnicy nie powinny więc trafiać również małe naboje i pojemniki z gazem używane w kuchenkach turystycznych, jeżeli zawierają gaz palny. Przeniesienie dużej butli z piwnicy na balkon również nie rozwiązuje problemu – przepisy zabraniają przechowywania materiałów niebezpiecznych pożarowo także na balkonach, loggiach i tarasach.

Zostały fajerwerki po sylwestrze? Piwnica jest jednym z najgorszych miejsc

Po Nowym Roku wiele osób chowa niewykorzystane petardy i fajerwerki do następnego sezonu. Często lądują właśnie w komórce piwnicznej. Tymczasem przepisy zaliczają materiały wybuchowe i wyroby pirotechniczne wprost do materiałów niebezpiecznych pożarowo, których w piwnicach przechowywać nie wolno.

Państwowa Straż Pożarna wymienia w tej grupie nie tylko duże baterie fajerwerków i petardy. Są to również zimne ognie, świece dymne, flary czy race. To istotne, bo pudełko pozostałe po sylwestrze może wyglądać całkowicie niegroźnie i przez kilka lat leżeć pomiędzy choinką a walizkami. Z punktu widzenia ochrony przeciwpożarowej nadal znajduje się jednak w miejscu, w którym takich materiałów przechowywać nie należy.

Farba nie zawsze jest zakazana. Trzeba sprawdzić, co właściwie jest w puszce

Z farbami, lakierami i chemią pozostałą po remoncie sprawa jest bardziej skomplikowana. Nie istnieje przepis mówiący, że każda puszka farby automatycznie jest zakazana w piwnicy. Farba wodna nie jest tym samym co łatwopalny lakier albo preparat oparty na rozpuszczalniku organicznym. Decydują właściwości konkretnej mieszaniny.

Jeżeli preparat jest łatwopalny i spełnia ustawową definicję materiału niebezpiecznego pożarowo, do piwnicy nie powinien trafić. Dotyczyć to może części lakierów, rozcieńczalników, zmywaczy, preparatów warsztatowych i chemii technicznej. Piktogram płomienia na opakowaniu powinien być dla właściciela bardzo wyraźnym sygnałem ostrzegawczym, choć formalnie o klasyfikacji decydują właściwości substancji, a nie samo miejsce naklejenia symbolu.

A co z rowerem, oponami, słoikami, ubraniami i starymi meblami?

Tutaj pojawia się bardzo ważne rozróżnienie. Ogólnopolskie przepisy przeciwpożarowe nie wprowadzają jednego zakazu przechowywania wszystkich zwykłych przedmiotów palnych w indywidualnej komórce piwnicznej. Rower, narzędzia, słoiki z przetworami, ubrania, sezonowe wyposażenie czy zwykłe meble nie stają się automatycznie materiałami niebezpiecznymi pożarowo tylko dlatego, że znajdują się pod ziemią.

Nie oznacza to jednak pełnej dowolności. Spółdzielnia, wspólnota lub właściciel budynku może wprowadzać dodatkowe zasady korzystania z komórek, a sposób składowania nie może tworzyć zagrożenia pożarowego ani uniemożliwiać dostępu do instalacji. Zupełnie inne zasady obowiązują też na wspólnych korytarzach piwnicznych. Są one drogami komunikacji, a nie przedłużeniem prywatnej komórki.

Stare szafy i kartony w komórce to jedno. Te same rzeczy na korytarzu to już inna sprawa

Przepisy wprost zabraniają składowania materiałów palnych na drogach komunikacji ogólnej służących ewakuacji oraz umieszczania tam przedmiotów ograniczających wymaganą szerokość lub wysokość przejścia. Osobno zakazane jest składowanie materiałów palnych na drogach komunikacji ogólnej w piwnicach. Dlatego stary regał stojący wewnątrz prywatcznej komórki i ten sam regał wystawiony na wspólny korytarz nie są z punktu widzenia przepisów taką samą sytuacją.

Dotyczy to również rowerów, wózków dziecięcych, pudeł, materacy i innych rzeczy pozostawianych „tylko na chwilę” przed drzwiami komórki. Państwowa Straż Pożarna wyjaśnia, że drogi komunikacji ogólnej nie służą do przechowywania przedmiotów, które nie są ich stałym wyposażeniem. Rzeczy ustawione na trasie ewakuacji mogą utrudnić zarówno wyjście mieszkańcom, jak i wejście strażakom z wyposażeniem.

Rower elektryczny i akumulator? Tu przepisy są mniej oczywiste

Po pożarach baterii litowo-jonowych często pojawia się przekonanie, że w piwnicy obowiązuje całkowity zakaz trzymania roweru elektrycznego albo jego akumulatora. Państwowa Straż Pożarna wyjaśnia jednak, że obecne przepisy przeciwpożarowe i techniczno-budowlane nie ustanawiają wprost ogólnego zakazu magazynowania sprawnych akumulatorów litowo-jonowych w piwnicach budynków mieszkalnych.

Jest jednak bardzo ważne zastrzeżenie: nie wolno użytkować ani składować akumulatorów niesprawnych technicznie. Trzeba także przestrzegać instrukcji producenta dotyczącej warunków przechowywania i ładowania. Spuchnięta, uszkodzona, przegrzana albo mechanicznie naruszona bateria nie powinna więc zostać wyniesiona do piwnicy „na później”. Zużyty lub uszkodzony akumulator należy przekazać do odpowiedniego systemu zbiórki odpadów.

Kontrole piwnic zapowiedziano już w 2024 roku po tragedii w Poznaniu

Temat kontroli nie pojawił się teraz. Po tragicznym pożarze i wybuchu w kamienicy przy ul. Kraszewskiego w Poznaniu w sierpniu 2024 roku wiceszef MSWiA Czesław Mroczek zapowiedział wyrywkowe kontrole tego, co mieszkańcy przechowują w piwnicach. Mówił wtedy o współpracy organów państwa z samorządami i strażami miejskimi oraz apelował do zarządców budynków wielorodzinnych, żeby sami sprawdzali stan pomieszczeń.

Nie oznacza to, że w 2026 roku została właśnie ogłoszona nowa ogólnopolska akcja, w ramach której funkcjonariusze mają jednego dnia otworzyć wszystkie piwnice w kraju. Uprawnienia kontrolne jednak istnieją, a KG PSP wyjaśnia obecnie bardzo szczegółowo, jak takie czynności wyglądają. Przy standardowej kontroli części wspólnych budynku strażak działa na podstawie pisemnego upoważnienia, które co do zasady powinno zostać dostarczone kontrolowanemu przynajmniej 7 dni wcześniej.

Kontrola bez zapowiedzi też jest możliwa, ale tylko w określonych sytuacjach

Państwowa Straż Pożarna nie może dowolnie urządzać niezapowiedzianych kontroli tylko dlatego, że chce sprawdzić zawartość budynku. Ustawa przewiduje jednak wyjątki. Kontrola może rozpocząć się bez wcześniejszego 7-dniowego zawiadomienia między innymi wtedy, gdy straż otrzyma informację o możliwości występowania zagrożenia życia ludzi, bezpośredniego niebezpieczeństwa powstania pożaru albo poważnej awarii. Podobnie może być po pożarze, gdy trzeba ustalić nieprawidłowości, które przyczyniły się do zdarzenia lub jego rozprzestrzenienia.

PSP wyjaśnia jednocześnie, że podczas czynności kontrolno-rozpoznawczych w budynkach wielorodzinnych strażacy koncentrują się przede wszystkim na częściach wspólnych – klatkach schodowych, korytarzach, częściach garażowych i wspólnych częściach piwnic. Funkcjonariusze nie prowadzą takich kontroli w pomieszczeniach mieszkalnych. Zakres konkretnej kontroli wynika z upoważnienia i przyczyny jej przeprowadzenia.

W Warszawie zarządcy już przypominali mieszkańcom o tych zakazach

Temat nie jest abstrakcyjny również w stolicy. Po wydarzeniach w Poznaniu warszawski Zakład Gospodarowania Nieruchomościami na Pradze-Północ opublikował komunikat przypominający mieszkańcom o zakazie składowania materiałów palnych i niebezpiecznych pożarowo w piwnicach, pomieszczeniach technicznych i gospodarczych, na poddaszach oraz w częściach wspólnych budynków.

W kolejnych miesiącach warszawskie jednostki prowadziły także działania informacyjne dotyczące butli LPG. ZGN Śródmieście przypominał między innymi o zagrożeniach związanych z niewłaściwym użytkowaniem butli. W piwnicy problem jest jeszcze prostszy – butli z gazem palnym nie wolno tam przechowywać niezależnie od tego, czy jest pełna, częściowo wykorzystana czy uznawana przez właściciela za pustą.

Stare artykuły mówią o 5 tys. zł. Od 2026 roku przepisy są surowsze

W materiałach publikowanych po pożarze w Poznaniu najczęściej pojawiała się informacja o grzywnie do 5 tys. zł. Wtedy była prawidłowa. Od tego czasu zmienił się jednak Kodeks wykroczeń. Od 2 stycznia 2026 roku wykroczenia z art. 82, obejmujące między innymi nieprzestrzeganie zasad bezpieczeństwa przy przechowywaniu materiałów niebezpiecznych pożarowo, znalazły się w grupie czynów zagrożonych grzywną sądową do 30 tys. zł.

Nie oznacza to automatycznej kary 30 tys. zł za butlę znalezioną w piwnicy. To górna granica grzywny, którą może wymierzyć sąd w sprawach objętych wskazanymi przepisami. Jednocześnie zmieniono również przepisy mandatowe – za wykroczenia z art. 82 mandat może obecnie wynosić do 5 tys. zł, a jeżeli jednym czynem sprawca popełnia więcej niż jedno wykroczenie, przepisy przewidują możliwość zastosowania wyższego limitu mandatowego.

Straż może nie tylko ukarać. Może nakazać usunięcie nieprawidłowości

Nadzór nad przestrzeganiem przepisów przeciwpożarowych należy do właściwego miejscowo komendanta powiatowego lub miejskiego Państwowej Straży Pożarnej. Jeżeli podczas kontroli zostaną stwierdzone nieprawidłowości, komendant może w drodze decyzji administracyjnej nakazać ich usunięcie w określonym terminie. Przy poważnym zagrożeniu uprawnienia idą dalej i mogą obejmować zakaz eksploatacji pomieszczenia lub części obiektu.

Jeżeli nieprawidłowo przechowywany materiał rzeczywiście przyczyni się później do pożaru, konsekwencje nie muszą zakończyć się na przepisach o wykroczeniach. PSP zwraca uwagę, że w zależności od skutków i okoliczności może pojawić się także odpowiedzialność cywilna lub karna za wyrządzone szkody. W budynku wielorodzinnym pożar w jednej komórce może przecież uszkodzić instalacje, inne piwnice, samochody w garażu i mieszkania znajdujące się kilka kondygnacji wyżej.

Najprostszy test: benzyna, gaz, fajerwerki i rozpuszczalnik powinny z piwnicy zniknąć

Jeżeli w komórce stoją słoiki, rower, narzędzia, sezonowe dekoracje czy zwykłe przedmioty gospodarstwa domowego, nie oznacza to automatycznie naruszenia ogólnopolskich przepisów przeciwpożarowych. Trzeba jednak sprawdzić regulamin własnego budynku i zadbać, aby rzeczy nie trafiały na wspólną drogę komunikacji, nie blokowały instalacji ani nie zwiększały zagrożenia w sposób niedopuszczalny.

Inaczej należy traktować benzynę, butle z gazami palnymi, łatwopalne rozpuszczalniki, część chemii technicznej oraz fajerwerki i inne wyroby pirotechniczne. W ich przypadku przepisy są znacznie bardziej jednoznaczne. Szczególnie łatwo przeoczyć 2 rzeczy: butla LPG nie staje się dozwolona tylko dlatego, że została opróżniona, a fajerwerki pozostałe po sylwestrze nie mogą przeczekać do kolejnego roku w piwnicy.

Warto więc przed sezonem zimowym po prostu zajrzeć do własnej komórki i sprawdzić rzeczy odkładane tam od lat. Nie dlatego, że jutro musi pojawić się kontrola, ale dlatego, że to właśnie przedmioty uznawane za „przecież szczelnie zamknięte” albo „już puste” mogą być tymi, których przepisy zabraniają tam najbardziej jednoznacznie.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl