Afera o żywą krowę w De Lite. "Znęcali się na zwierzęciem"

Fot. DeLite

Fot. DeLite

Warszawski klub zorganizował imprezę pod hasłem Białe Mleko Czarny Kawior President of De Lite Bday. Jedną z głównych atrakcji była żywa krowa z którą można było robić sobie zdjęcia. Zdjęcie z imprezy opublikował Marek Piotrowski, właściciel klubu, który nie spodziewał się chyba tak ostrej reakcji użytkowników. Internauci krytykowali akcję. Ich zdaniem zwierzę na zdjęciach jest przerażone. Niektórzy zgłaszali sprawę na policję. Zdjęcia zostały usunięte, a po dwóch tygodniach zareagował sam klub, publikując oświadczenie:

„Dyskusja nad obecnością krowy Matyldy podczas sobotniego eventu „Białe Mleko Czarny Kawior” jest niezwykle burzliwa, a jej intensywność znacząco przekroczyła granice kultury osobistej i wzajemnego szacunku. Dlatego zdecydowaliśmy się zająć oficjalne stanowisko w tej sprawie.

Pragniemy wyjaśnić wszystkie nieporozumienia i nieścisłości pojawiające się w doniesieniach medialnych, związanych z obecnością Matyldy na evencie. Matylda jest jedną z podopiecznych cyrku Arlekin, gdzie występuje na scenie. Nie jest prawdą, że każdy z uczestników eventu, „mógł zrobić selfie z krową i zatańczyć w rytmie techno”. Dołożyliśmy wszelkich starań o to, by Matyldzie zapewnić odpowiednie warunki.

Informujemy, że zwierzę znajdowało się na terenie patio przed klubem de lite, a nie w jego wnętrzu i nie było narażone na hałas. Specjalnie dla Matyldy została przygotowana zagroda, gdzie miała dostęp do świeżej wody i pokarmu, a podczas częstych przerw korzystała ze spacerów po terenach zielonych w sąsiedztwie klubu. Przez cały czas Matyldzie towarzyszył jej opiekun z cyrku i tylko za jego zgodą uczestnik eventu mógł zrobić sobie zdjęcie z Matyldą.

Zdajemy sobie sprawę z tego, że wiele osób mogło uznać, iż obecność zwierzęcia w scenariuszu eventu nie była dobrym pomysłem. Dlatego pragniemy przeprosić wszystkich tych, którzy poczuli się w jakikolwiek sposób urażeni i zbulwersowani. Tych, którym los i dobro Matyldy leży na sercu, zapewniamy, że zwierzę czuje się dobrze, a jej pojawienie się podczas sobotniego wydarzenia, nie odbiło się w negatywny sposób na jej samopoczuciu i zdrowiu.”

Na fanpge’u klubu pojawiła się tez informacja:
„Przyznajemy, że pomysł eventu był złym pomysłem. Przeprosiliśmy wszystkich, których zbulwersował. Podobne wydarzenie nigdy więcej nie będzie miało miejsca.”

 


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.