Auto dachowało. Na miejscu kierowcy nie było, bo… śpieszył się do pracy

Stracił panowanie nad pojazdem i dachował. Mężczyzna opuścił pojazd i… poszedł do pracy.

Przy ul. Krańcowej na wysokości przystanku autobusowego w Ursusie, kierowca stracił panowanie nad pojazdem, dachował i wpadł do rowu.

W międzyczasie świadek zdarzenia wezwał na miejsce służby, które nie zastały kierowcy. Okazało się, że mężczyzna był poobijany, ale opuścił pojazd o własnych siłach i… poszedł do pracy, aby się nie spóźnić. Niedługo jednak sam zgłosił się do szpitala.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl