Awantura w ogrzewalni. Mężczyzna krzyczał, że domaga się kontaktu z ambasadą Kenii

Wszczął awanturę w ogrzewalni i nie chciał jej opuścić. Twierdził, że pochodzi z Kenii, ale nie miał przy sobie żadnych dokumentów i nie wyjaśnił, w jaki sposób dostał się na terytorium RP.

Fot. Pixabay

We wtorek 18 grudnia strażnicy z Pragi-Południe około godziny 7 otrzymali zgłoszenie o awanturującym się mężczyźnie w ogrzewalni przy ulicy Grochowskiej. Jest to miejsce, do którego strażnicy przewożą osoby bezdomne. Był to czas na sprzątanie i dezynfekcję pomieszczeń, więc wszyscy musieli opuścić ogrzewalnie.

Pewien 35-letni Kenijczyk tak się zadomowił, że nie chciał wyjść. Na wieść, że ma opuścić pomieszczenie, wszczął awanturę i żądał kontaktu z ambasadą swojego rodzinnego kraju. Obsługa ogrzewalni wezwała na pomoc strażników miejskich. Na miejscu okazało się, że Kenijczyk nie posiada żadnych dokumentów i nie chce podać żadnych danych. Podejrzewając, że może on przebywać w Polsce nielegalnie, strażnicy wezwali policję. Po przybyciu policjantów mężczyzna nadal nie chciał podać swoich danych i informacji, w jaki sposób znalazł się na terytorium RP. Zaczął zachowywać się agresywnie, krzycząc coś w swoim ojczystym języku. Został zatrzymany przez policjantów w celu ustalenia tożsamości i legalności pobytu w Polsce.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.