Badali wpływ smogu na koronawirusa. Znaleźli coś innego, bardzo niepokojącego

Naukowcy badali wpływ smogu na koronawirusa. Miasta w Polsce takie, jak Kraków czy Warszawa znajdują się w czołówce jeżeli chodzi o pyły zawieszone więc to badanie jest dla nas istotne. Choć badacze nie znaleźli bezpośredniego wpływu smogu na Covid-19 znaleźli inną, niepokojącą zależność.

Fot. Shutterstock

Naukowcy z Uniwersytetu w Cincinnati w USA badali wpływ smogu na przebieg koronawirusa. Swoje spostrzeżenia umieścili w artykule, jaki ukazał się w czasopiśmie „Respiratory Medicine”.

Badanie przeprowadzono na grupie ponad 1120 pacjentów, u których w okresie pomiędzy 13 marca a 5 lipca 2020 roku potwierdzono zakażenie koronawirusem. Naukowcy sprawdzili w jakim miejscu mieszkali pacjenci i czy byli przez ostatnie 10 lat narażeni na wdychanie pyłów zawieszonych PM 2,5. To właśnie te cząsteczki są na tyle drobne, by wniknąć głęboko w płuca i razem z krwią przedostać się do innych części ciała.

Co prawda badanie nie wykazało, że pacjenci mający styczność ze smogiem częściej zakażali się Covid-19 znaleźli inną niepokojącą zależność. Okazało się, że ludzie z astmą i przewlekłą obturacyjną chorobę płuc, którzy mieli styczność z pyłami, ciężej przechodzili Covid-19.

„Wzrost średniego stężenia PM2,5 o 1 mikrogram na metr sześcienny w ciągu 10 lat powodował o 62 proc. wyższe ryzyko hospitalizacji z powodu COVID-19 w przypadku chorych na astmę i POChP” – czytamy.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c