Badanie trzeźwości posłów może być nielegalne? UODO ma poważne zastrzeżenia

Badanie trzeźwości posłów miało być odpowiedzią na kontrowersje wokół alkoholu w Sejmie, jednak projekt nowych przepisów napotkał poważną przeszkodę. Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych ostrzega, że planowane kontrole alkomatem mogą naruszać RODO, ponieważ dotyczą wrażliwych danych o stanie zdrowia parlamentarzystów i nie zostały wystarczająco precyzyjnie uregulowane.

Fot. Warszawa w Pigułce

 

Badanie trzeźwości posłów a RODO. Prezes UODO wskazuje poważne luki w projekcie ustawy

Projekt nowelizacji ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora, który ma umożliwić badanie parlamentarzystów alkomatem, budzi poważne wątpliwości z punktu widzenia ochrony danych osobowych. Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych Mirosław Wróblewski w oficjalnej opinii zwrócił uwagę, że proponowane przepisy mogą naruszać kluczowe zasady RODO, ponieważ dotyczą danych szczególnie wrażliwych, jakimi są informacje o stanie zdrowia.

Projekt został złożony w październiku przez posłów Polski 2050 i zakłada, że Straż Marszałkowska mogłaby przeprowadzać badania trzeźwości posłów i senatorów w przypadku „uzasadnionego podejrzenia” spożycia alkoholu. Odmowa poddania się badaniu mogłaby skutkować wykluczeniem parlamentarzysty z obrad. Choć intencją autorów projektu jest poprawa standardów pracy w Sejmie, zdaniem UODO proponowane rozwiązania wymagają gruntownego doprecyzowania.

Prezes UODO podkreśla, że informacja o obecności alkoholu w organizmie jest daną osobową dotyczącą zdrowia w rozumieniu art. 4 pkt 15 RODO. Oznacza to, że należy ona do szczególnych kategorii danych osobowych, których przetwarzanie podlega podwyższonemu standardowi ochrony. Zgodnie z art. 9 ust. 1 RODO przetwarzanie takich danych jest co do zasady zabronione, chyba że spełnione zostaną ściśle określone warunki przewidziane w przepisach unijnych.

W ocenie Prezesa UODO projekt nowelizacji nie spełnia tych wymogów w obecnym kształcie. Przede wszystkim brakuje w nim jasnego określenia celu przetwarzania danych, zakresu pozyskiwanych informacji oraz zasad ich dalszego wykorzystania. Nie wiadomo również, jak długo dane z badania miałyby być przechowywane, kto miałby do nich dostęp oraz w jaki sposób byłyby zabezpieczone przed nieuprawnionym ujawnieniem.

UODO wskazuje, że projekt narusza podstawowe zasady przetwarzania danych osobowych określone w art. 5 RODO, w tym zasadę minimalizacji danych, ograniczenia celu oraz przejrzystości. Zdaniem urzędu ustawodawca powinien jednoznacznie wskazać, jakie konkretne dane będą gromadzone w trakcie badania trzeźwości i czy będzie to wyłącznie informacja o wyniku pomiaru, czy również dane dodatkowe, takie jak czas, miejsce czy okoliczności przeprowadzenia badania.

Kolejnym problemem jest brak regulacji dotyczących procedury samego badania. Prezes UODO zwraca uwagę, że sposób przeprowadzania kontroli trzeźwości powinien uwzględniać godność oraz prawo do intymności osoby badanej. Tymczasem projekt nie precyzuje ani warunków technicznych, jakie powinien spełniać alkomat, ani standardów postępowania funkcjonariuszy Straży Marszałkowskiej.

Szczególne znaczenie w opinii UODO ma kwestia tzw. testu prywatności oraz oceny skutków dla ochrony danych osobowych. Zdaniem Prezesa UODO projektowane rozwiązania powinny zostać poddane szczegółowej analizie ryzyka dla praw i wolności osób, których dane będą przetwarzane. Taki test jest wymagany w sytuacjach, gdy planowane przetwarzanie dotyczy danych szczególnej kategorii lub może prowadzić do istotnej ingerencji w sferę prywatności.

UODO przypomina, że podobne mechanizmy kontroli trzeźwości funkcjonują już w polskim systemie prawnym, m.in. w Kodeksie pracy oraz w ustawie o Straży Marszałkowskiej. Przepisy te zawierają szczegółowe regulacje dotyczące celu, zakresu i sposobu przetwarzania danych, a także gwarancje ochrony godności osób badanych. Zdaniem Prezesa UODO warto oprzeć nowe rozwiązania dotyczące parlamentarzystów na tych już istniejących wzorcach.

Opinia UODO pojawia się w kontekście zaostrzenia zasad dotyczących alkoholu w Sejmie. Od 24 listopada obowiązuje zakaz sprzedaży alkoholu na terenie parlamentu, wprowadzony zarządzeniem marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Projekt badania trzeźwości posłów ma być kolejnym krokiem w kierunku zwiększenia standardów odpowiedzialności parlamentarzystów, jednak – jak podkreśla UODO – nie może się to odbywać kosztem naruszenia przepisów o ochronie danych osobowych.

Prezes UODO nie kwestionuje samej idei kontroli trzeźwości, ale jednoznacznie wskazuje, że musi ona zostać uregulowana w sposób zgodny z RODO. Bez precyzyjnych przepisów określających cele, zakres i zasady przetwarzania danych projekt może zostać uznany za niezgodny z prawem unijnym, co w przyszłości mogłoby prowadzić do poważnych konsekwencji prawnych i wizerunkowych dla ustawodawcy.

Nowelizacja ustawy trafiła do dalszych prac legislacyjnych. Uwagi UODO oznaczają, że projekt najprawdopodobniej będzie wymagał istotnych poprawek, zanim możliwe będzie jego uchwalenie.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl