Banki apelują do klientów. Wypłać gotówkę i trzymaj ją w domu. Podano konkretne kwoty
Nie chodzi o opróżnianie kont ani masowe wypłacanie oszczędności z banków. Chodzi o znacznie bardziej praktyczne zabezpieczenie: niewielką rezerwę gotówki na kilka dni. W przypadku długiej awarii prądu lub Internetu płatności kartą, BLIK, terminale i bankomaty mogą czasowo przestać działać. Europejskie instytucje coraz częściej traktują więc fizyczną gotówkę jako jeden z elementów przygotowania gospodarstwa domowego na kryzys.

Europejski Bank Centralny zwraca uwagę, że w kilku państwach europejskich władze zalecają utrzymywanie awaryjnego zapasu gotówki. W Holandii, Austrii i Finlandii rekomendacje odpowiadają mniej więcej 70-100 euro na osobę albo kwocie pozwalającej pokryć podstawowe potrzeby przez około 72 godziny.
W Polsce rządowy Poradnik Bezpieczeństwa również wskazuje gotówkę jako element przygotowania kryzysowego. RCB zaleca, aby w wyposażeniu awaryjnym znalazła się gotówka w niewielkich nominałach.
Nie wypłacaj wszystkich pieniędzy. Chodzi o awaryjną rezerwę
Informacje o zaleceniach dotyczących gotówki mogą brzmieć alarmująco, dlatego trzeba wyraźnie oddzielić dwie kwestie. Nie ma rekomendacji, aby Polacy masowo opróżniali rachunki bankowe.
Rezerwa ma służyć do zupełnie innego celu. Jeżeli przez kilka lub kilkanaście godzin nie działa internet, sieć komórkowa albo energia elektryczna, dostęp do pieniędzy zapisanych na koncie może być utrudniony, mimo że same środki pozostają bezpieczne.
Problemem staje się wówczas infrastruktura potrzebna do wykonania transakcji. Terminal w sklepie może nie działać, podobnie jak bankomat. BLIK wymaga dostępu do odpowiednich systemów i urządzeń. Właśnie w takim momencie kilka banknotów może pozwolić zapłacić za wodę, żywność, transport czy inne podstawowe potrzeby.
70-100 euro na osobę. Tak wyglądają europejskie rekomendacje
Europejski Bank Centralny przeanalizował rolę gotówki podczas kilku poważnych kryzysów. Wniosek jest istotny: fizyczny pieniądz pełni funkcję awaryjnego środka płatniczego, gdy zawodzą systemy elektroniczne.
W przywołanych przez EBC zaleceniach poszczególnych państw pojawia się przedział około 70-100 euro na każdego członka gospodarstwa domowego. Alternatywną zasadą jest przygotowanie takiej sumy, która wystarczy na podstawowe wydatki przez około trzy doby.
Nie oznacza to jednak, że dokładnie taką kwotę powinien wypłacić każdy Polak. To przykłady zaleceń obowiązujących w innych europejskich państwach, a nie oficjalnie ustalony dla Polski limit.
Polski poradnik mówi wprost o gotówce
Także polskie instytucje uwzględniają fizyczne pieniądze w przygotowaniach na sytuacje nadzwyczajne.
Rządowy Poradnik Bezpieczeństwa został przygotowany przez MSWiA, MON i Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Dokument dotyczy nie tylko zagrożeń militarnych, ale także znacznie bardziej prawdopodobnych sytuacji, takich jak powódź, pożar, awaria infrastruktury czy długotrwała przerwa w dostawie energii elektrycznej.
RCB wymienia gotówkę w niewielkich nominałach wśród rzeczy, które powinny znaleźć się w wyposażeniu przygotowanym na sytuację kryzysową.
Państwowe zalecenia mówią również o przygotowaniu domowych zapasów na minimum trzy dni.
Dlaczego małe banknoty mogą być ważniejsze niż duże?
W normalnych warunkach banknot 200 lub 500 zł nie stanowi większego problemu. W czasie poważnej awarii sytuacja może wyglądać inaczej.
Jeżeli sklep działa awaryjnie i przyjmuje wyłącznie gotówkę, możliwość wydawania reszty może być ograniczona. Dlatego właśnie w oficjalnych materiałach pojawia się wskazanie dotyczące niewielkich nominałów.
Zamiast jednej dużej kwoty w pojedynczym banknocie bardziej praktyczny może być zapas złożony z banknotów pozwalających zapłacić dokładną lub zbliżoną kwotę za podstawowe zakupy.
Blackout pokazał, dlaczego gotówka wraca do dyskusji
Problem nie jest wyłącznie teoretyczny. Podczas poważnych zakłóceń infrastruktury jednym z pierwszych odczuwalnych skutków może być utrudniony dostęp do płatności elektronicznych.
System płatniczy tworzy cały łańcuch zależności. Potrzebne są energia, działające urządzenia, telekomunikacja oraz dostęp do odpowiednich systemów informatycznych. Awaria jednego z tych elementów może utrudnić wykonanie transakcji.
Gotówka ma w takim scenariuszu istotną przewagę. Do przekazania banknotu sprzedawcy nie potrzebujemy internetu, aplikacji bankowej ani działającego terminala.
Czy trzeba trzymać oszczędności w euro lub dolarach?
Nie należy wyciągać takiego wniosku z zaleceń dotyczących przygotowania na krótkotrwałe awarie.
Jeżeli rezerwa ma służyć do kupienia podstawowych produktów w Polsce podczas czasowych problemów z płatnościami elektronicznymi, najbardziej praktyczna jest gotówka, którą możemy normalnie zapłacić w polskim sklepie, czyli złote.
Posiadanie walut obcych może mieć znaczenie w zupełnie innym scenariuszu, na przykład podczas wyjazdu zagranicznego. Nie jest jednak koniecznym elementem zwykłego zabezpieczenia na kilkugodzinną czy kilkudniową awarię płatności.
Nie chodzi tylko o pieniądze. Państwo zaleca przygotowanie na minimum 3 dni
Gotówka jest tylko jednym z elementów przygotowania. Oficjalny Poradnik Bezpieczeństwa zaleca przygotowanie domowych zapasów na minimum trzy dni oraz stworzenie rodzinnego planu działania na wypadek kryzysu.
W wyposażeniu awaryjnym wskazywane są między innymi woda, żywność, latarka, radio na baterie, powerbank, podstawowe dokumenty i gotówka.
Rząd podkreśla jednocześnie, że przygotowanie poradnika nie oznacza informacji o wzroście zagrożenia atakiem na Polskę. Materiał ma przygotować mieszkańców na wiele różnych sytuacji, od przerw w dostawie energii i klęsk żywiołowych po poważniejsze zagrożenia.
Co to oznacza dla Ciebie?
Nie ma powodu, aby biec do bankomatu i wypłacać wszystkich oszczędności. Takie zachowanie byłoby czymś zupełnie innym niż przygotowanie niewielkiej rezerwy awaryjnej.
Możemy natomiast sprawdzić, czy w domu mamy kwotę pozwalającą pokryć podstawowe wydatki przez kilka dni, gdyby terminale, bankomaty lub bankowość elektroniczna czasowo nie działały.
Europejski Bank Centralny wskazuje przykłady państw, w których rekomendowane rezerwy wynoszą około 70-100 euro na osobę lub równowartość podstawowych wydatków przez 72 godziny. W Polsce oficjalne materiały nie ustanawiają takiej konkretnej kwoty, ale RCB jednoznacznie uwzględnia gotówkę w małych nominałach w przygotowaniu na sytuację kryzysową.
Najważniejsza zasada jest więc prosta: konto bankowe pozostaje podstawowym miejscem przechowywania pieniędzy, ale niewielka gotówkowa rezerwa może być przydatna wtedy, gdy technologia przez pewien czas przestanie nam pomagać.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.