Banki biją na alarm: „Wypłacajcie pieniądze”. To może odciąć Cię od oszczędności w sekundę
Zapomnij o wygodzie płacenia telefonem czy zegarkiem. Wystarczy jedna awaria sieci energetycznej, by Twoje cyfrowe oszczędności stały się wirtualną fikcją, a karta płatnicza bezużytecznym kawałkiem plastiku. Europejskie instytucje finansowe zmieniają front i wprost proszą klientów: trzymajcie gotówkę w domu. Scenariusze z Paryża czy Pragi pokazały, że w godzinie próby „król jest tylko jeden” – to papierowy banknot.

fot. Warszawa w Pigułce
To nie jest teoria spiskowa, lecz wnioski wyciągnięte z paraliżu, który dotknął europejskie metropolie. W listopadzie ubiegłego roku Paryż pogrążył się w chaosie po poważnej awarii sieci elektroenergetycznej, kiedy to w kilka sekund z systemu wyparowało 15 gigawatów mocy. Skutki były natychmiastowe i przerażające: stanęło metro i koleje, ludzie utknęli w windach, a systemy bankowe „umarły”.
Gdy gaśnie światło, znika Twoje konto
Lekcja z Francji, Hiszpanii i Portugalii jest brutalna: bez prądu nie działają terminale w sklepach, bankomaty stają się bezużytecznymi skrzynkami, a brak internetu odcina dostęp do bankowości mobilnej. W takich momentach zakupy mogli zrobić wyłącznie ci, którzy mieli przy sobie fizyczną gotówkę. Cyfrowe portfele okazały się w obliczu blackoutu całkowicie bezwartościowe.
Właśnie dlatego banki w Europie, m.in. w Holandii i Szwecji, oficjalnie zaapelowały do obywateli, by wypłacili drobne kwoty i trzymali je w domu. Instytucje te obawiają się nie tylko awarii technicznych, ale także rosnącego ryzyka cyberataków oraz napięć geopolitycznych, które mogą celowo sparaliżować system finansowy.
Ile gotówki musisz mieć w szufladzie? Konkretne kwoty
Eksperci i bankierzy wyliczyli dokładnie, jaka „żelazna rezerwa” pozwoli przetrwać kryzys. Zalecenia są jasne – w domu powinny znajdować się pieniądze pozwalające na przeżycie jednego tygodnia:
- Holandia: Bank centralny zaleca posiadanie od 200 do 500 euro.
- Szwecja: Rekomendowana kwota to około 170 euro.
- Polska (eksperci): Szacuje się, że na nasze warunki bezpieczna kwota na tydzień to 500–1500 zł na gospodarstwo domowe.
Jeszcze dalej idzie ppłk Dariusz Paździoch, ekspert od survivalu. Wskazuje on, że w razie wojny lub poważnego kryzysu realia zmieniają się drastycznie, dlatego rekomenduje posiadanie gotówki na miesiąc życia – czyli od 3000 do 6000 zł, w zależności od wielkości rodziny.
Polska na linii frontu. Prezes NBP ostrzega
Choć w Polsce nie wydano jeszcze oficjalnego komunikatu bankowego w tej sprawie, sygnały są czytelne. Prezes NBP przypominał już w 2024 roku, że jesteśmy krajem frontowym, a gotówka jest jedynym środkiem płatniczym całkowicie odpornym na awarie sieci i cyberataki. Obrazy kolejek do bankomatów po wybuchu wojny w Ukrainie wciąż są żywym dowodem na to, jak szybko traci się dostęp do własnych pieniędzy.
Co to oznacza dla Ciebie? Spakuj „plecak przetrwania”
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB) od lat apeluje o przygotowanie tzw. plecaka ewakuacyjnego. Oprócz latarki, radia na baterie i wody, musi się w nim znaleźć gotówka – koniecznie w drobnych nominałach.
Dlaczego drobne? Bo gdy padnie system, nikt nie wyda Ci reszty z 200 złotych za bochenek chleba. Gotówka ma służyć do zakupu paliwa, leków i jedzenia w momencie, gdy inni będą bezradnie patrzeć na czarne ekrany terminali płatniczych.

Z zawodu językoznawca i tłumacz języka angielskiego. W redakcji od samego początku.