Banki zalecają przygotowanie gotówki. Niepokojący scenariusz dla milionów ludzi. Padają konkretne kwoty
Bankomaty przestają wypłacać pieniądze, terminale w sklepach odmawiają obsługi kart, a dostęp do aplikacji bankowych zostaje przerwany. Taki scenariusz nie jest już wyłącznie przedmiotem rozważań specjalistów od bezpieczeństwa. Europejskie instytucje finansowe coraz wyraźniej zachęcają obywateli do posiadania awaryjnej gotówki. W niektórych państwach wskazano nawet konkretne sumy, które warto przechowywać na wypadek trzydniowego zakłócenia płatności. Co istotne, podobne zalecenia dotyczące przygotowania banknotów znalazły się również w polskim „Poradniku bezpieczeństwa”.

Jeszcze niedawno przechowywanie pieniędzy w domu wielu osobom wydawało się niepotrzebne. Karty płatnicze, przelewy natychmiastowe i aplikacje bankowe pozwalają korzystać z oszczędności niemal w każdej chwili.
Jednak wygoda płatności elektronicznych oznacza również zależność od energii elektrycznej, łączności i sprawnych systemów informatycznych. Ich poważna awaria może wystarczyć, aby codzienne zakupy stały się znacznie trudniejsze.
Właśnie na taki problem zwracają uwagę europejskie banki centralne.
Europejski Bank Centralny wskazuje na zagrożenie. Gotówka zyskuje szczególne znaczenie
Europejski Bank Centralny przeanalizował rolę tradycyjnych pieniędzy podczas poważnych kryzysów.
W opracowaniu poświęconym znaczeniu gotówki w sytuacjach nadzwyczajnych wskazano, że banknoty mogą pozostać użytecznym środkiem płatniczym nawet wtedy, gdy infrastruktura elektroniczna zostanie zakłócona.
Autorzy analizy przywołali doświadczenia związane między innymi z kryzysem finansowym, pandemią, rosyjską inwazją na Ukrainę oraz rozległą awarią energetyczną na Półwyspie Iberyjskim w 2025 roku.
W takich okolicznościach gotówka pełni nie tylko funkcję środka płatniczego, lecz również zabezpieczenia na wypadek utraty dostępu do usług cyfrowych.
Nie oznacza to, że EBC zapowiedział nadchodzący blackout lub nakazał Europejczykom wypłacanie pieniędzy. Chodzi o przygotowanie na zdarzenia, których dokładnego terminu nie można przewidzieć.
Bank centralny podał konkretną kwotę. Tyle warto mieć na trzy dni
Jedne z najbardziej szczegółowych zaleceń przygotowano w Holandii.
Tamtejszy bank centralny, De Nederlandsche Bank, wspólnie z organizacjami reprezentującymi sektor bankowy, handel i konsumentów, zalecił mieszkańcom przygotowanie gotówki na pierwsze 72 godziny ewentualnej awarii płatności.
Według tych wytycznych warto posiadać około 70 euro na osobę dorosłą oraz 30 euro na dziecko.
Kwoty mają umożliwić pokrycie najważniejszych wydatków związanych z żywnością, wodą i transportem.
Przykładowo rodzina składająca się z dwóch dorosłych i dwojga dzieci mogłaby przygotować 200 euro.
Ważne jest jednak zastrzeżenie: to oficjalne wskazówki obowiązujące w ramach holenderskiego systemu przygotowania kryzysowego. Nie są one polskim przepisem ani kwotą ustaloną przez Narodowy Bank Polski.
Podobne działania podejmowane są także w innych państwach europejskich.
Dlaczego banki zaczęły mówić o gotówce? Europa już doświadczyła poważnej awarii
Wiosną 2025 roku rozległy blackout dotknął Hiszpanię i Portugalię.
W wielu miejscach wystąpiły zakłócenia w transporcie, komunikacji i dostępie do usług wymagających energii elektrycznej. Problemy objęły również część systemów płatniczych.
Dla mieszkańców oznaczało to trudności z realizowaniem czynności, które na co dzień zajmują kilka sekund.
Podobne zdarzenia pokazują, że nawet sprawnie działająca infrastruktura może czasowo zawieść.
Nie każda awaria oznacza jednak całkowite wyłączenie wszystkich bankomatów i terminali. Skala utrudnień zależy od rodzaju zdarzenia, lokalnych zabezpieczeń oraz możliwości zapewnienia zasilania i łączności.
Dlatego europejskie instytucje zalecają przygotowanie kilku sposobów płacenia zamiast całkowitego uzależnienia się od jednego rozwiązania.
A co z Polską? Rząd również zaleca przygotowanie banknotów
W polskim „Poradniku bezpieczeństwa”, opracowanym przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwo Obrony Narodowej oraz Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, gotówka została wymieniona wśród przydatnych elementów domowych zapasów.
Zaleca się przechowywanie pieniędzy w różnych nominałach.
Takie rozwiązanie ma znaczenie praktyczne. Gdy terminale przestają działać, nawet niewielki zakup może wymagać zapłaty tradycyjnymi banknotami.
Posiadanie wyłącznie wysokich nominałów może natomiast utrudnić rozliczenie transakcji, jeżeli sprzedawca nie dysponuje odpowiednią ilością pieniędzy do wydania reszty.
Polskie instytucje nie wyznaczyły jednak jednej obowiązkowej sumy, którą wszyscy obywatele powinni przechowywać w swoich mieszkaniach.
Ile pieniędzy warto trzymać w domu? Wszystko zależy od rodziny
Wysokość gotówkowej rezerwy najlepiej ustalać na podstawie rzeczywistych potrzeb gospodarstwa domowego.
Inna kwota będzie potrzebna osobie mieszkającej samotnie, a inna rodzinie wychowującej kilkoro dzieci.
Przykładowo można oszacować wydatki na trzy dni i uwzględnić pieniądze potrzebne na zakup brakującej żywności, wody, podstawowych środków higienicznych oraz transport.
Rodzina, która ma już zapasy na kilka dni, może potrzebować mniejszej rezerwy niż gospodarstwo całkowicie uzależnione od codziennych zakupów.
Przy planowaniu należy również uwzględnić potrzeby zdrowotne domowników, opiekę nad dziećmi i zwierzętami oraz ewentualne koszty przemieszczania się.
Nie ma podstaw, aby jedną kwotę przedstawiać jako odpowiednią dla wszystkich Polaków.
KNF zabrała głos. Ostrzega przed pochopnymi decyzjami
W Polsce do kwestii dostępności pieniędzy podczas sytuacji kryzysowych odniósł się także Urząd Komisji Nadzoru Finansowego.
W stanowisku zaktualizowanym 26 sierpnia 2026 roku urząd wyjaśnił, że wypłacenie gotówki w szczególnych okolicznościach może nie być natychmiast możliwe.
Nie oznacza to jednak, że zdeponowane w bankach pieniądze przestają być bezpieczne.
KNF wskazuje, że polski sektor bankowy posiada rozwiązania służące utrzymaniu ciągłości działania oraz zapewnieniu dostępu do usług.
Jednocześnie instytucja przestrzega przed zamienianiem dużych, bezpiecznie przechowywanych depozytów na znaczne ilości gotówki pod wpływem emocji.
Takie działanie może zwiększać ryzyko kradzieży, zgubienia lub zniszczenia pieniędzy.
Czy w Polsce trzeba już teraz wypłacać pieniądze z kont?
Nie. Nie ma oficjalnego wezwania polskich władz ani nadzoru finansowego do masowego wypłacania oszczędności.
Europejskie zalecenia dotyczące gotówki mają przede wszystkim zwiększać odporność gospodarstw domowych na przejściowe awarie.
Warto rozróżnić dwie sytuacje: posiadanie niewielkiej rezerwy na podstawowe wydatki oraz przenoszenie znacznej części majątku z banku do domu.
Pierwsze rozwiązanie może być elementem rozsądnego przygotowania. Drugie wiąże się z dodatkowymi zagrożeniami i nie jest zalecane jako powszechne działanie.
Najważniejszy wniosek jest prosty: europejskie banki centralne coraz mocniej podkreślają znaczenie awaryjnej gotówki. Holandia wskazuje konkretne kwoty na 72 godziny, Polska zaleca pieniądze w różnych nominałach, ale nie określa jednej sumy. Nie ma przy tym oficjalnego komunikatu o nadchodzącym załamaniu systemu bankowego.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.