Było oblężenie w urzędach. Kto nie zdążył z wnioskiem do końca sierpnia, ten wtopił. Ludzie potracili majątki

Rok temu urzędy pękały w szwach od wniosków o warunki zabudowy, a właściciele działek ścigali się z terminem. Dziś, 6 tygodni po tym, jak studia gmin straciły ważność, widać już, kto na tej reformie zyskał, a kto został z działką, na której nic nie zbuduje. W gronie gmin bez planu ogólnego wciąż jest Warszawa.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Ogromne kolejki w urzędach.
Ogromne kolejki w urzędach. | Zdjęcie poglądowe. Fot. Shutterstock.

Na koniec września plan ogólny miało 1 148 gmin z 2 479

Termin na uchwalenie planów ogólnych przesuwano 3 razy. Ostatecznie studia uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego wygasły z mocy prawa 31 sierpnia 2026 r., niezależnie od tego, czy gmina zdążyła przygotować nowy dokument.

Większość nie zdążyła. Według danych Ministerstwa Rozwoju i Technologii na 31 sierpnia plan ogólny uchwaliło i opublikowało w dzienniku urzędowym 946 gmin, czyli nieco ponad 38 proc. Miesiąc później serwis Działkopedia naliczył 1 148 gmin z uchwalonym planem. To oznacza, że 1 331 gmin, ponad połowa kraju, wciąż funkcjonuje bez niego. Do tego uchwalenie nie jest równoznaczne z wejściem w życie, bo plan musi jeszcze zostać opublikowany i odczekać swoje.

Jeszcze w połowie maja plan miało ok. 4 proc. gmin. Rząd musiał nawet renegocjować z Komisją Europejską kamień milowy w KPO: wymagany odsetek gmin z planami obniżono z 40 do 30 proc. Wiceminister rozwoju i technologii Tomasz Lewandowski mówił po terminie, że w optymistycznym scenariuszu do końca roku plan może mieć ok. 75 proc. gmin.

Bez planu nie ma nowej „wuzetki”. Także na rozbudowę domu

W gminie bez planu ogólnego od 1 września nie można co do zasady wydać nowej decyzji o warunkach zabudowy. Dotyczy to nie tylko budowy domu na pustej działce, ale też rozbudowy, nadbudowy czy zmiany sposobu użytkowania budynku. Wniosek złożony dziś leży więc w urzędzie bez szans na pozytywne rozpatrzenie, dopóki gmina nie uchwali planu.

Gdy plan już wejdzie w życie, nie wszyscy na tym skorzystają. Warunki zabudowy będą wydawane tylko w obszarach uzupełnienia zabudowy, czyli tam, gdzie w promieniu 100 m stoi co najmniej 5 budynków. Działka w szczerym polu, kupiona „pod przyszły dom”, może takiej strefy nigdy nie dostać.

Wiceminister Lewandowski zapewniał, że upływ terminu nie oznacza wstrzymania procesów inwestycyjnych. Ma rację w jednym: miejscowe plany zagospodarowania i wydane decyzje WZ nadal obowiązują. Wnioski złożone w komplecie do 31 sierpnia urzędy rozpatrują na starych zasadach. Problem mają ci, którzy przyszli później.

Kto wygrał, a kto stracił

Najlepiej wyszlu właściciele, którzy posłuchali ostrzeżeń sprzed roku. Decyzja WZ, która stała się ostateczna przed 1 stycznia 2026 r., jest bezterminowa. Te wydane później obowiązują 5 lat, ale nadal pozwalają złożyć wniosek o pozwolenie na budowę, nawet jeśli nowy plan ogólny przewiduje dla działki coś innego.

Po drugiej stronie są ci, którzy odkładali sprawę „na później”. To osoby, które odziedziczyły działkę i nie spieszyły się z jej uregulowaniem, kupiły grunt w ostatnich miesiącach w nadziei na późniejszą „wuzetkę” albo wstrzymały się z wnioskiem, licząc na kolejne przesunięcie terminu. Ich ziemia formalnie nadal do nich należy, ale dziś nie da się na niej legalnie nic wybudować i nie wiadomo, kiedy to się zmieni.

Eksperci rynku nieruchomości przewidują rozwarstwienie cen. Działki z planem miejscowym albo ostateczną decyzją WZ mają zyskiwać, a grunty bez uregulowanego statusu mogą wyraźnie tracić. Na razie brakuje twardych danych o skali spadków, bo rynek dopiero się do nowych zasad dostosowuje. Kupujący już jednak pytają o status planistyczny przy każdej transakcji. Działka bez WZ w gminie bez planu ogólnego to dla nich ryzyko, za które nie zapłacą tyle, co rok temu.

Dla inwestorów pojawiają się też problemy finansowe. Prawnicy ostrzegają, że ci, którzy zapłacili już za projekty, badania gruntu czy zaliczki dla wykonawców, a nie mają decyzji, mogą te pieniądze stracić. Banki z kolei wstrzymują transze kredytu, dopóki nie ma ostatecznych decyzji administracyjnych.

Warszawa bez planu. Nawet stolica nie dała rady

Warszawa należy do gmin, które nie uchwaliły planu ogólnego w terminie. Według stanu z końca września dokument nadal był na etapie projektu. Opóźnienie zbiegło się z odejściem wiceprezydent Renaty Kaznowskiej, która w ratuszu odpowiadała za architekturę i planowanie. Szacowano, że plan może zostać uchwalony najwcześniej pod koniec 2026 r.

W praktyce oznacza to, że w stolicy od 1 września nie można dostać nowych warunków zabudowy na wniosek złożony po tym dniu. W mieście, gdzie spora część terenów nie ma planu miejscowego, to odczuwalna blokada. Dotyczy zwłaszcza dzielnic z dużymi rezerwami terenów pod zabudowę jednorodzinną, czyli Wawra, Białołęki, Wesołej czy Ursusa.

Z projektu planu wynika, że obszary uzupełnienia zabudowy mają objąć ok. 14,2 proc. powierzchni Warszawy, czyli ok. 7 169 ha. To dużo więcej niż średnia krajowa, ale też oznacza, że na pozostałych terenach bez planu miejscowego „wuzetki” po uchwaleniu planu nie będzie. Właściciele działek w Warszawie powinni sprawdzić projekt przed jego uchwaleniem, bo to ostatni moment, żeby złożyć uwagi.

Masz działkę bez planu i bez WZ? Co zrobić teraz

  • Sprawdź w geoportalu lub BIP gminy, czy obowiązuje plan miejscowy. Jeśli tak, warunki zabudowy nie są potrzebne i możesz od razu projektować dom zgodnie z planem.
  • Jeśli złożyłeś wniosek o WZ przed 1 września, pilnuj, żeby był kompletny. Braki formalne mogą przesunąć sprawę i skomplikować jej rozpatrzenie.
  • Jeśli twoja gmina nie ma jeszcze planu ogólnego, sprawdź, na jakim etapie są prace. Gdy trwają konsultacje, złóż uwagę z wnioskiem o objęcie działki obszarem uzupełnienia zabudowy.
  • Przed zakupem działki żądaj od sprzedającego wypisu z planu miejscowego albo ostatecznej decyzji WZ. Bez tego zakładaj, że budowa może być niemożliwa przez lata.
  • Jeśli masz decyzję WZ wydaną po 1 stycznia 2026 r., zapisz datę jej uprawomocnienia. Masz 5 lat na złożenie wniosku o pozwolenie na budowę.
Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl