Bankomaty mogą przestać działać. Polacy powinni przygotować gotówkę? Urząd wyjaśnia, ile pieniędzy warto mieć pod ręką
Wystarczy poważna awaria energetyczna lub teleinformatyczna, aby wypłacenie pieniędzy z bankomatu stało się niemożliwe. Problemy mogą pojawić się również przy płatnościach kartą i telefonem. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa zaleca przygotowanie gotówki w różnych nominałach, a Komisja Nadzoru Finansowego wskazuje, że w skrajnych sytuacjach dostęp do pieniędzy zgromadzonych w bankach może być czasowo utrudniony. Ile zatem warto przechowywać w domu i czy istnieje oficjalna zalecana kwota?

Polacy coraz częściej regulują rachunki bez używania banknotów. Zakupy można opłacić telefonem, zegarkiem lub kartą, a przelewy wykonujemy w kilka sekund. Ta wygoda ma jednak pewne ograniczenia, które mogą ujawnić się podczas awarii infrastruktury.
W sytuacji długotrwałego braku prądu lub poważnych problemów z łącznością elektroniczne systemy płatnicze mogą działać z utrudnieniami. Właśnie dlatego instytucje państwowe zwracają uwagę na znaczenie podstawowego zabezpieczenia finansowego.
KNF ostrzega przed skutkami poważnej awarii. Dostęp do pieniędzy może zostać ograniczony
Urząd Komisji Nadzoru Finansowego w stanowisku zaktualizowanym 26 sierpnia 2026 roku odniósł się do kwestii dostępu do gotówki w sytuacjach kryzysowych.
Wskazano, że rozległe przerwy w dostawach energii, awarie systemów informatycznych lub poważne zakłócenia działalności banków mogą przejściowo utrudnić wypłacanie pieniędzy.
Nie oznacza to jednak automatycznie utraty oszczędności.
Pieniądze zapisane na rachunku bankowym nie znikają tylko dlatego, że bankomat przestaje działać. Problem polega na tym, że przez pewien czas klient może nie mieć możliwości skorzystania ze swoich środków w zwykły sposób.
Urząd podkreśla jednocześnie, że polski sektor bankowy jest dobrze przygotowany do funkcjonowania w trudnych warunkach. Nie identyfikuje obecnie poważnego zagrożenia dla możliwości dostępu klientów do pieniędzy zdeponowanych w bankach.
Rząd zaleca posiadanie gotówki. Nie podaje jednak jednej obowiązkowej kwoty
W oficjalnym „Poradniku bezpieczeństwa”, opracowanym przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwo Obrony Narodowej oraz Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, wskazano gotówkę jako jeden z elementów wyposażenia awaryjnego.
Zgodnie z zaleceniami powinna być przechowywana w różnych, najlepiej również niewielkich nominałach.
Powód jest praktyczny. Podczas problemów z terminalami płatniczymi sklep może przyjmować wyłącznie banknoty i monety.
Posiadanie samych banknotów o wysokich nominałach może dodatkowo utrudnić zakupy, jeśli sprzedawca nie będzie miał możliwości wydania reszty.
Rząd nie ustalił jednak uniwersalnej kwoty, którą każdy Polak powinien wypłacić i przechowywać w mieszkaniu.
Wysokość rezerwy zależy przede wszystkim od liczby domowników, ich potrzeb oraz kosztów podstawowych zakupów.
Ile pieniędzy przygotować na trzy dni? Przykładowe wyliczenia
Rządowy „Poradnik bezpieczeństwa” zachęca do przygotowania gospodarstwa domowego na minimum 72 godziny samodzielnego funkcjonowania podczas kryzysu.
Tę samą zasadę można wykorzystać przy planowaniu niewielkiej rezerwy gotówkowej.
Przykładowo rodzina składająca się z czterech osób może przyjąć następujący budżet awaryjny na trzy dni:
- Żywność i podstawowe artykuły spożywcze – 150 zł.
- Woda i napoje – 40 zł.
- Środki higieniczne i najpotrzebniejsze produkty – 40 zł.
- Transport i nieprzewidziane drobne wydatki – 70 zł.
Łącznie daje to 300 zł.
To wyłącznie przykładowa kalkulacja redakcyjna, a nie kwota zalecana przez NBP, KNF czy RCB. W rzeczywistości wydatki mogą być znacznie wyższe lub niższe.
Jeśli rodzina ma już odpowiednie zapasy żywności, wody i środków higienicznych, zapotrzebowanie na dodatkową gotówkę może być mniejsze.
Z drugiej strony osoby opiekujące się małymi dziećmi, seniorami lub przewlekle chorymi mogą potrzebować większej rezerwy.
200, 500 czy 1000 zł? Najważniejsze jest indywidualne zapotrzebowanie
Nie istnieje jedna suma odpowiednia dla wszystkich gospodarstw domowych.
Dla osoby mieszkającej samotnie i posiadającej zapasy żywności niewielka kwota może wystarczyć na podstawowe wydatki.
Rodzina z kilkorgiem dzieci, korzystająca codziennie z samochodu, może potrzebować znacznie większego zabezpieczenia.
Przy planowaniu można rozważyć różne warianty rezerwy, na przykład 200, 500 lub 1000 zł, ale należy traktować je wyłącznie jako przykłady, a nie urzędowe normy.
Najrozsądniejszą metodą jest ustalenie, jakie wydatki rzeczywiście mogłyby pojawić się w ciągu trzech dni ograniczonego dostępu do płatności elektronicznych.
Istotne są również warunki przechowywania. Duże sumy pozostawione w mieszkaniu mogą zostać skradzione lub zniszczone podczas pożaru, zalania czy innego zdarzenia.
Dlatego tworzenie rezerwy awaryjnej nie powinno oznaczać rezygnowania z bezpiecznego przechowywania oszczędności w banku.
KNF przestrzega przed pochopnym wypłacaniem oszczędności
Komisja Nadzoru Finansowego wyraźnie rozróżnia rozsądne przygotowanie na sytuację awaryjną od działań podejmowanych pod wpływem strachu.
W swoim stanowisku urząd zwraca uwagę, że nagłe i masowe wypłacanie znacznych sum może być niepotrzebną reakcją na niepokojące informacje.
Instytucja podkreśla, że banki dysponują procedurami zapewniającymi ciągłość działalności, a sektor finansowy podlega wymogom bezpieczeństwa i odporności operacyjnej.
Polacy nie powinni więc traktować zaleceń dotyczących gotówki jako wezwania do opróżniania rachunków.
Chodzi o posiadanie niewielkiej rezerwy na podstawowe potrzeby, a nie przenoszenie całego majątku do domowej szuflady.
Co się stanie, jeśli zniknie prąd i przestaną działać terminale?
W przypadku poważnej awarii mogą wystąpić problemy z funkcjonowaniem kilku usług jednocześnie.
Bankomaty potrzebują energii i łączności, a wiele transakcji kartowych wymaga kontaktu z systemami autoryzacyjnymi.
Z tego powodu płatność telefonem lub kartą nie zawsze będzie dostępna. Nie należy jednak zakładać, że każda awaria prądu automatycznie oznacza całkowite wyłączenie wszystkich płatności.
Skala utrudnień będzie zależała od rodzaju awarii, jej zasięgu i zabezpieczeń stosowanych przez operatorów.
Gotówka może być użyteczna, ponieważ jej przekazanie nie wymaga działania bankowej aplikacji. Nie gwarantuje to jednak, że wszystkie sklepy pozostaną otwarte i będą prowadzić sprzedaż.
Dlatego rezerwa pieniędzy powinna stanowić tylko jeden z elementów domowego planu awaryjnego.
NBP pokazuje, że dostęp do gotówki w Polsce pozostaje szeroki
Z raportu Narodowego Banku Polskiego dotyczącego obrotu gotówkowego wynika, że dostęp do miejsc umożliwiających wypłatę pieniędzy pozostaje w Polsce stosunkowo wysoki.
Według danych przedstawionych przez bank centralny 98,65 procent mieszkańców miało dostęp do bankomatu, placówki bankowej z obsługą kasową lub placówki Poczty Polskiej w promieniu 10 kilometrów.
Nie oznacza to jednak, że każda taka placówka będzie dostępna podczas rozległego blackoutu.
Dane pokazują przede wszystkim funkcjonowanie infrastruktury w normalnych warunkach.
W sytuacji kryzysowej znaczenie mają dodatkowo zasilanie awaryjne, łączność i możliwość realizowania transakcji.
Gdzie przechowywać gotówkę i jakie nominały wybrać?
Najpraktyczniejszym rozwiązaniem może być podzielenie niewielkiej rezerwy na banknoty o różnych nominałach.
Banknoty 10, 20 i 50 zł ułatwiają opłacanie drobnych zakupów. Część pieniędzy można pozostawić w wyższych nominałach, jeśli kwota rezerwy jest większa.
Nie warto przechowywać całej sumy w portfelu noszonym codziennie ani w łatwo dostępnym miejscu.
Gotówkę należy zabezpieczyć przed kradzieżą, wilgocią, ogniem i przypadkowym uszkodzeniem. Osoby przechowujące większe kwoty powinny sprawdzić również warunki ubezpieczenia mieszkania, ponieważ ochrona gotówki może podlegać ograniczeniom.
W przypadku plecaka ewakuacyjnego dobrze jest przygotować osobną, niewielką rezerwę umożliwiającą pokrycie podstawowych wydatków podczas przemieszczania się.
Czy trzeba już teraz wypłacać pieniądze z banku?
Nie ma oficjalnego komunikatu NBP ani KNF, który nakazywałby Polakom masowe wypłacanie pieniędzy z rachunków.
Rządowe zalecenia dotyczące przygotowania na sytuacje kryzysowe mają charakter profilaktyczny.
Ich celem jest zwiększenie samodzielności gospodarstw domowych w razie czasowych utrudnień, a nie ostrzeganie przed nieuchronnym załamaniem systemu bankowego.
Najważniejszy wniosek jest prosty: warto mieć pod ręką niewielką ilość gotówki pozwalającą pokryć podstawowe wydatki w razie awarii płatności elektronicznych. Nie istnieje jednak jedna urzędowa kwota dla wszystkich Polaków, a przygotowanie rezerwy nie wymaga wypłacania oszczędności z banku.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.