Brutalny atak na Mazowszu. Napastnik uzbrojony był w maczetę, kobieta niemal straciła rękę. Obława, ruch prokuratury
Na osiedlu domów jednorodzinnych przy ulicy Masztowej w Radomiu mężczyzna zaatakował maczetą sąsiadów. Ranna kobieta trafiła do szpitala z urazem przedramienia, a rękę udało się uratować dopiero po kilkugodzinnej operacji. Napastnik odjechał samochodem, zanim na miejsce dotarły służby, i według wstępnych ustaleń opuścił terytorium Polski. Sprawą zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Radomiu.

Atak nastąpił po godz. 16, gdy małżeństwo podjechało pod dom
Do zdarzenia doszło w czwartek 23 lipca po godzinie 16.00. Napastnik zaatakował małżeństwo w momencie, gdy podjechało samochodem przed swój dom. Mężczyźnie miał grozić pozbawieniem życia i przeciął mu koszulkę, po czym zaczął uderzać maczetą jego żonę, powodując rozległy uraz przedramienia. Policjanci i zespół ratownictwa medycznego dotarli na miejsce po chwili, ale napastnika już wtedy nie było.
Poszkodowana została przewieziona do szpitala, gdzie przeszła operację trwającą kilka godzin. Jak potwierdziła rzeczniczka radomskiej prokuratury Aneta Góźdź, cytowana przez TVN24, kończynę udało się uratować, a w ręce przywrócono funkcje krążeniowe.
Radomska policja przekazała materiały prokuraturze i to ona informuje o sprawie. Jak powiedziała prokurator Aneta Góźdź, materiały analizuje prokurator, a samo śledztwo nie zostało jeszcze formalnie wszczęte. Wstępnie ma być prowadzone w kierunku spowodowania ciężkiego kalectwa u kobiety, w związku z urazem przedramienia powstałym wskutek użycia maczety.
Prokuratura zapowiedziała jednocześnie badanie motywu. Rzeczniczka wskazała, że ustalane będzie, czy sprawca zmierzał do spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, czy też jego zamiarem były skutki dalej idące, czyli usiłowanie zabójstwa.
Za ciężki uszczerbek grozi co najmniej 3 lata, za usiłowanie zabójstwa co najmniej 10
Spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, w tym ciężkiego kalectwa, jest przestępstwem z art. 156 Kodeksu karnego, zagrożonym karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy od 3 lat. Zabójstwo z art. 148 Kodeksu karnego zagrożone jest karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy od 10 lat albo karą dożywotniego pozbawienia wolności, a usiłowanie karane jest w granicach zagrożenia przewidzianego dla dokonania.
O tym, która kwalifikacja zostanie przyjęta, nie decyduje sam skutek, lecz zamiar sprawcy odtwarzany z okoliczności: rodzaju użytego narzędzia, siły i liczby ciosów, części ciała, w które były zadawane, oraz słów wypowiadanych podczas zdarzenia. Właśnie dlatego prokuratura zapowiada osobne badanie tego wątku, a nie poprzestaje na opisie obrażeń. Odrębnie oceniana będzie groźba karalna skierowana wobec mężczyzny.
Wyjazd do Niemiec nie zamyka sprawy, bo działa europejski nakaz aresztowania
Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że podejrzany po ataku wsiadł do samochodu i wyjechał, najprawdopodobniej do Niemiec, gdzie według prokuratury pracuje. Rzeczniczka zapowiedziała, że jeśli informacje o ucieczce za granicę się potwierdzą, wszczęte zostaną poszukiwania międzynarodowe.
Praktycznie oznacza to uruchomienie europejskiego nakazu aresztowania, czyli instrumentu, dzięki któremu sąd jednego państwa Unii Europejskiej może żądać zatrzymania i przekazania osoby przebywającej w innym kraju członkowskim. Procedura jest znacznie szybsza niż klasyczna ekstradycja i nie wymaga umowy dwustronnej. Niemcy realizują ją standardowo, a fakt legalnej pracy i zameldowania w tamtejszym systemie w praktyce ułatwia ustalenie miejsca pobytu, zamiast je utrudniać.
Milczenie radomskiej policji i kierowanie pytań do prokuratury to standardowa procedura. Po przekazaniu materiałów gospodarzem sprawy staje się prokurator i to on decyduje, co i kiedy zostanie podane do wiadomości publicznej. W sprawach o poważne przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu zakres komunikacji bywa ograniczony także dlatego, żeby nie zaszkodzić czynnościom wykrywczym prowadzonym równolegle za granicą.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.