Bunt w policji po akcji w Trybunale Konstytucyjnym? Komendant Główny pisze do funkcjonariuszy: „Będę Waszą tarczą”

Wydarzenia wokół Trybunału Konstytucyjnego wywołały bezprecedensowe trzęsienie ziemi wewnątrz polskiej policji. Gdy policyjni związkowcy alarmują o dramatycznym spadku morale, rzuceniu na pierwszą linię niedoświadczonych rekrutów i groźbie odpowiedzialności za zamach na organ konstytucyjny, do gry wkroczył sam szef formacji. W dramatycznym liście do podwładnych komendant złożył twardą obietnicę. Zobacz, jak tłumaczy działania pod zablokowanym gmachem i przed czym ostrzegają mundurowi powołujący się na artykuł grożący 20 latami więzienia!

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

policjanci pod Trybunałem Konstytucyjnym
Fot. Warszawa w Pigułce.

Komendant Główny zapewnia o legalności: „Nie jesteśmy stroną sporu politycznego”

W niedzielę, 1 listopada 2026 roku, komendant główny policji gen. Marek Boroń skierował oficjalny, otwarty list do wszystkich funkcjonariuszy w kraju, odnosząc się bezpośrednio do eskalacji kryzysu wokół gmachu Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie. Szef polskiej policji z pełną stanowczością odrzucił pojawiające się w przestrzeni publicznej zarzuty o bezprawne użycie sił porządkowych i polityczne uwikłanie mundurowych.

– Chcę Was z całą mocą zapewnić: wszystkie ostatnie działania Policji pod Trybunałem Konstytucyjnym były w pełni zgodne z obowiązującymi przepisami prawa. Naszą rolą nie jest ocena funkcjonowania Trybunału, ale realizacja zadań zawartych w ustawie o Policji – napisał gen. Boroń, argumentując, że kordony i patrole były absolutnie niezbędne do zagwarantowania bezpieczeństwa osobom wewnątrz budynku oraz tysiącom obywateli gromadzących się na zewnątrz.

Komendant główny odniósł się również do głośnego pisma swojego zastępcy nadinsp. Tomasza Michułki z 29 października. Zapewnił, że rozesłany do komendantów wojewódzkich dokument nie miał najmniejszego związku z akcją przy alei Szucha, lecz dotyczył podwyższenia gotowości operacyjnej wobec zagrożeń hybrydowych i działań wrogich służb specjalnych. Jednocześnie złożył funkcjonariuszom bezprecedensową deklarację: – Będę Waszą tarczą ochronną przed każdym, kto w jakikolwiek sposób próbowałby wykorzystać Policję do działań niezgodnych z prawem czy własnych, partykularnych interesów.

Policyjna Solidarność bije na alarm. Widmo art. 128 Kodeksu karnego i 20 lat więzienia

List szefa formacji to bezpośrednia odpowiedź na narastające wrzenie wewnątrz policyjnych szeregów. Wcześniej z ostrym pismem do komendanta wystąpił Jacek Łukasik, przewodniczący Rady Krajowej Związku Zawodowego „Policyjna Solidarność”. Związkowcy ujawnili, że wśród szeregowych funkcjonariuszy doszło do drastycznego spadku morale oraz narastających wątpliwości prawnych.

Szczególne oburzenie wzbudził fakt, że do zabezpieczenia politycznie zapalnego rejonu TK – gdzie zablokowano wejście m.in. Bogdanowi Święczkowskiemu – rzucono młodych policjantów, którzy zaledwie chwilę wcześniej ukończyli szkolenie podstawowe i nie posiadają doświadczenia w operacjach o tak wysokiej temperaturze społecznej. Łukasik podkreślił, że klasa polityczna doprowadziła do niedopuszczalnej sytuacji, a mundurowi nie mogą płacić za to własną przyszłością.

W liście związkowców pojawił się niezwykle groźny wątek karny – artykuł 128 Kodeksu karnego dotyczący zamachu na konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej:

  • Art. 128 § 1 KK – Kto w celu usunięcia przemocą konstytucyjnego organu RP podejmuje bezpośrednią działalność, podlega karze od 3 do 20 lat więzienia,
  • Art. 128 § 2 KK – Karalne jest samo przygotowanie do tego przestępstwa (od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności),
  • Art. 128 § 3 KK – Wywieranie przemocą lub groźbą bezprawną wpływu na czynności urzędowe organu konstytucyjnego zagrożone jest karą od 1 roku do 10 lat więzienia.

Wrzenie w warszawskich komendach: Śródmieście, Wola i Mokotów na pierwszej linii

Eskalacja napięcia wokół alei Szucha w stołecznym Śródmieściu postawiła w stan najwyższego alertu cały garnizon warszawski. To właśnie w sercu Śródmieścia, przed zaryglowanym wejściem do Trybunału Konstytucyjnego, policjanci musieli stworzyć szczelny kordon oddzielający demonstrantów, dziennikarzy i polityków.

Do wsparcia sił w Śródmieściu skierowano plutony i patrole z sąsiednich dzielnic, przede wszystkim z Mokotowa oraz Woli. W komendach rejonowych na Mokotowie i Woli nastroje są wyjątkowo napięte. Wielu doświadczonych funkcjonariuszy otwarcie wyraża obawy, że użycie policji w sporze ustrojowym wokół TK może doprowadzić do utraty zaufania społecznego budowanego przez lata pod hasłem „Pomagamy i Chronimy”. Mundurowi z Woli, Mokotowa i Śródmieścia oczekują od dowództwa jednoznacznych, pisemnych rozkazów, które wykluczą jakąkolwiek odpowiedzialność prawną wykonawców poleceń służbowych.

Najważniejsze fakty o liście Komendanta Głównego Policji ws. TK

Zobacz podsumowanie najważniejszych kwestii dotyczących sytuacji w policji po wydarzeniach pod Trybunałem:

  • List gen. Marka Boronia – komendant główny zapewnia o pełnej legalności działań pod Trybunałem Konstytucyjnym.
  • „Tarcza dla policjantów” – deklaracja ochrony mundurowych przed polityczną odpowiedzialnością i naciskami.
  • Alarm Policyjnej Solidarności – szef związku Jacek Łukasik wskazuje na spadek morale i obawy prawne funkcjonariuszy.
  • Młodzi rekruci na barykadach – związkowcy krytykują wysyłanie na akcję policjantów tuż po kursie podstawowym.
  • Widmo art. 128 KK – powołanie się na przepisy o zamachu na organ konstytucyjny zagrożone karą do 20 lat więzienia.
  • Mobilizacja na Mokotowie, Woli i w Śródmieściu – stołeczny garnizon w epicentrum sporu ustrojowego.

 

Źródło: PAP

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl