Burza komentarzy na grupie. Historia sprzed warszawskiego paczkomatu „przeszkodziłam jej w tym procederze”

Na grupie Saska Kępa lokalnie wybuchła burza komentarzy pod historią sprzed paczkomatu. Głosy podzielone są pół na pół.

Fot. Warszawa w Pigułce

Historia wydarzyła się przy ul. Brazylijskiej. Jak pisze autorka postu, pewna kobieta odebrała z maszyny dwie duże paczki, zdarła etykiety z maile i telefonem, po czym wyrzuciła pudła do publicznego kosza na śmieci.

Autorka postu zareagowała, bo twierdzi, że nie można tak sobie wkładać dużych kartonowych pudeł do publicznego śmietnika. Dodaje, że fotografowana Pani była agresywna. Pod postem wybuchła żarliwa dyskusja.

Jedni twierdzą, że zachowanie zwracającej uwagę jest żenujące, bo miejsce śmieci jest w śmietniku i nie ważne który jest to śmietnik. Drudzy twierdzą natomiast, że Saska Kępa to nie slumsy (cytat dosłowny) i ze śmietników nie powinny wystawać kartonowe pudła, za których utylizację płacić będą wszyscy mieszkańcy stolicy. Inni natomiast piszą, że należy wykazać sie odrobiną empatii i pomóc, zgnieść pudła i włożyć je do kosza. Jeszcze inni wskazują, że miejsce tego typu odpadów jest w koszu, ale na papier czy karton tak, by nie zaśmiecać środowiska.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c