Cadillac Marszałka

IMG_0333IMG_0353

Cadillac to samochód prestiżowy i niezwykły pod każdym względem. Dlatego ludzie, którzy go używają także są najczęściej niezwykli (czytaj: mają dużo pieniędzy). Biorąc pod uwagę jednak, że Marszałek Józef Piłsudski był człowiekiem skromnym, trzeba wziąć pod uwagę jeszcze jedną opcję: są to ludzie, którzy dbają o bezpieczeństwo. A raczej dbali, gdyż obecnie każdy model samochodu można zamówić i dostosować go w sposób taki, aby zapewniał pasażerom maksimum komfortu i bezpieczeństwa. I nie mówimy tu o pasach czy poduchach, ale o kuloodpornych szybach i blasze, które przeżyłyby spotkanie z niejednym słoniem.

W 1934 roku władze Polski zamówiły superbezpiecznego Cadillaca 355D, który trafił w ręce Marszałka już rok później. Naczelny dowódca naszych sił zbrojnych skwitował ten prezent krótko i w swoim stylu, słowami: „Trumnę mi tu kupiliście”. Trzeba jednak przyznać, że auto było cudem technicznym ówczesnej epoki. Ma 1,98 cm wysokości, 5,90 m długości, jest szerokie na 2,10 m i waży 3 tony. Najcięższe są zapewne pancerz i kosmicznie gruba, kuloodporna szyba, która – na nasze oko ma z 10 cm. Po śmierci Marszałka i jego zony, auto przechodziło z rąk do rąk, aż koniec końców znalazło się w 2013 roku na stanie Muzeum Techniki Naczelnej Organizacji Technicznej w Warszawie, gdzie przez ponad rok poddawano je renowacji. Jak mówią przedstawiciele instytucji, samochód był w opłakanym stanie.

Podczas Święta Niepodległości było dostępne dla oglądających. Przygotowano nawet małe przedstawienie, podczas którego Daniel Olbrychski wcielił się w postać Marszałka Józefa Piłsudskiego, zasalutował żołnierzom, wsiadł do Cadillaca i odjechał.

 

cadillac-355d-marszalka-jozefa-pilsudskiego_21303427


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c