Cała Polska śmieje się z „białego misia” z Zakopanego. MZA w Warszawie wstawia zdjęcie
Zakopane, znane z malowniczych widoków i górskiego klimatu, znalazło się ostatnio w centrum uwagi z zupełnie innego powodu. Krupówki, popularny zakopiański deptak, były świadkiem zdarzenia, które błyskawicznie obiegło media społecznościowe, wywołując falę śmiechu i komentarzy w całej Polsce.
Mężczyzna przebrany za „białego misia” znalazł się w ogniu krytyki po tym, jak zażądał pieniędzy od znanej aktorki Hanny Turnau za możliwość nagrania filmiku. Incydent ten został uwieczniony na nagraniu, które w krótkim czasie zdobyło milionowe wyświetlenia, przekształcając niecodzienne wydarzenie w wirusowy hit.
Jak się okazało, postać w kostiumie misia nie była zwykłym przechodniem, ale osobą wielokrotnie karana za działalność bez wymaganej zgody na animacje uliczne. W Zakopanem, na terenie Krupówek, obowiązują przepisy parku kulturowego, które regulują tego typu działalność i wymagają zgody Urzędu Miasta.
W odpowiedzi na to zdarzenie, Miejskie Zakłady Autobusowe (MZA) w Warszawie w humorystyczny sposób nawiązały do sytuacji. Na wyświetlaczu jednego z autobusów pojawił się napis „Zdjęcia za darmo”, co można odczytać jako zabawny komentarz do sytuacji z Zakopanego, podkreślający absurdalność sytuacji.
To zdarzenie to kolejny przykład na to, jak szybko sytuacje z życia codziennego mogą stać się tematem ogólnonarodowej dyskusji i jak ważne jest, aby działalność, nawet ta uliczna, była prowadzona zgodnie z obowiązującym prawem i regulacjami lokalnymi.
W całej Polsce ludzie dzielą się swoimi przemyśleniami na temat tego zdarzenia, a „biały miś” z Zakopanego stał się bohaterem licznych memów i żartów. Współczesna kultura wrażliwa na wizerunki i treści wirusowe szybko podchwytuje takie momenty, czyniąc je elementem wspólnych rozmów i niekiedy – refleksji nad zjawiskami społecznymi.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.
