Chcą wyciąć 400 000 drzew w Puszczy Białowieskiej. Ekolodzy z Warszawy są przeciw i zbierają podpisy

„W Puszczy Białowieskiej masowo zamierają świerki zaatakowane przez kornika drukarza. Tak ogromnej inwazji tego owada nie notowano od wielu dekad. Do dziś jego ofiarą padło pół miliona drzew na terenie trzech puszczańskich nadleśnictw. To oznacza, że już 4 tys. z 52 tys. ha drzewostanów, którymi opiekują się leśnicy na terenie puszczy są martwe” – piszą Lasy Państwowe, które planują wyciąć 400 00 drzew, by ograniczyć rozprzestrzenianie się owada. Ekolodzy są przeciw.

Fot. Marek Matecki, Centrum Informacyjne Lasów Panstwowych

Fot. Marek Matecki, Centrum Informacyjne Lasów Państwowych

Warszawscy aktywiści z Greenpeace’u, Green Minda, WWF, Fundacji Dzikiej Przyrody oraz Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot zrzeszyli się w inicjatywie I love puszcza czy jak kto woli kocham puszczę.

Ekolodzy twierdzą, że wzmożona aktywność kornika drukarza jest efektem stałego występującego cyklicznie procesu odnawiania się Puszczy Białowieskiej i powinien się on odbywać bez aktywności i ingerencji człowieka. Argumentują również, że otworzy to drogę to całkowitej wycinki puszczy:

„Pretekstem do takiej wycinki jest ‚walka z kornikiem drukarzem’ – jednak kryje się za nią motyw ekonomiczny. A przecież Puszczy Białowieskiej nie można przeliczać na złotówki, ani na metry sześcienne drewna do pozyskania. To wyjątkowy ekosystem, który radzi sobie doskonale od tysięcy lat bez ingerencji człowieka. Swój sprzeciw wobec zwiększenia wyrębu Puszczy wyraziły najwybitniejsze autorytety naukowe i instytucje odpowiedzialne za ochronę przyrody, m. in. Państwowa Rada Ochrony Przyrody, Komitet Ochrony Przyrody Polskiej Akademii Nauk, Rada Naukowa Białowieskiego Parku Narodowego.”

Ekolodzy zbierają też podpisy pod petycją, którą wysłać chcą do Premier Beaty Szydło. Lasy Państwowe twierdzą natomiast, że jeżeli nie ograniczy się inwazji kornika, wyniszczy on wszystkie świerki w Puszczy. Przyznają rację ekologom w kwestii cykliczności, lecz dodają, że zawsze owada pozbywano się wycinając drzewa:

„Gradacje kornika pojawiają się cyklicznie, raz mniejsze, raz większe, ale do tej pory zawsze były pod kontrolą, bo leśnicy usuwali z lasu zaatakowane drzewa.  Jednak w latach 2011-12 Ministerstwo Środowiska ograniczyło pozyskanie drewna w puszczańskich nadleśnictwach na tyle, że powstrzymywanie rozwoju gradacji stało się niemożliwe – zasiedlonych przez korniki drzew przybywa lawinowo.”


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c