Chciał wedrzeć się do siedziby PiS, groził i walił w szybę. Jest w szpitalu
Mężczyzna, który groził ochroniarzowi i chciał wedrzeć się do siedziby PiS trafił do szpitala. Na razie nie może zostać przesłuchany.

Fot. Warszawa w Pigułce
25 października pod siedzibę Prawa i Sprawiedliwości przy ul. Nowogrodzkiej przyszedł 20-letni mężczyzna. Krzyczał, że chce widzieć się z prezesem partii, a potem zaczął grozić ochroniarzowi. Po tym, jak mężczyzna zaczął walić w szybę, ochroniarz wyszedł, by go uspokoić, jednak wywiązała się bójka.
Okazało się, że mężczyzna nie został przesłuchany. Śledczy nie chcieli powiedzieć dlaczego, ale Przemysław Paluch, szef zajmującej się sprawą Prokuratury Rejonowej Warszawa-Ochota powiedział redakcji „Wprost”, że mężczyzna przebywa w placówce psychiatrycznej. – Po wstępnym zbadaniu przez lekarza z uwagi na stan pobudzenia, w jakim znajdował się młody człowiek i brak logicznego kontaktu z nim, został przewieziony do szpitala psychiatrycznego pod Warszawą. Dopóki lekarze nie wyrażą zgody, śledczy nie mogą wykonać z zatrzymanym żadnych czynności – tłumaczył.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.