Chcieli zlinczować sprawcę wypadku z Targowej. Obroniło go pogotowie

Kamil G. został aresztowany na okres 3 miesięcy. W niedzielę postawiono mu zarzuty spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym za co grozi do 8 lat więzienia.

Fot. YouTube

Fot. YouTube

Jak dowiedziała się stołeczna „Gazeta” siła uderzenia była tak duża, że ciało dziewczynki zostało odrzucone na 30 metrów. Po wypadku wzburzeni świadkowie wyciągnęli kierowcę z auta chcąc samemu wymierzyć sprawiedliwość. Powstrzymało ich pogotowie, które przyjechało na miejsce, by pomóc poszkodowanej. Niestety nie udało im się jej uratować.

TVN24 dowiedział się, że 26-letni Kamil G. jest dobrze znany policji i notorycznie łamał przepisy. Sąd cofnął mu bowiem uprawnienia, a policja trzykrotnie zatrzymywała za prowadzenie pojazdu bez dokumentów. W lutym tego roku odzyskał je i od tego czasu notorycznie łamał przepisy. Do przekroczenia pułapu za który zatrzymuje się prawo jazdy został mu zaledwie jeden punkt. Ponadto lista przestępstw jest dłuższa. Jak dowiedział się TVN24 stawiano mu zarzuty oszustw, wyłudzeń, składania fałszywych zeznań i był w polu zainteresowań Centralnego Biura Śledczego.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.