Chwile grozy na pokładzie samolotu LOT. Panika i płaczący ludzie [WIDEO]
W Dreamlinerze lecącym z Warszawy do Nowego Jorku wykryto awarię. Pasażerowie przeżyli chwile grozy.
Całą sytuację opisała pasażerka tego lotu.
„To się wydarzyło jak byliśmy nad Kanadą, może trochę dalej zostało nam 2,5-3 godziny może do JFK” – pisze pasażerka.
„Pilot od razu zaczął się zniżać z wysokości żeby był tlen w razie pęknięcia całego okna. Najpierw było taki małe uderzenie w szybę i zrobiła się pajęczyna a potem mocniejszy i zaczęła pękać druga warstwa, personel powiedział mi ze są 3 lub 4 warstwy szyby” – dodaje. Pasażerka razem z dziećmi przesiadła się w inne miejsce w samolocie.
W sprawie incydentu wypowiedział się Krzysztof Moczulski, Rzecznik PLL LOT.
– W samolocie Boeing 787-8 Dreamliner ujawniło się uszkodzenie warstwy elektrofotochromatycznej, służącej ściemnianiu okien samolotu. Jest to jedna z wielu warstw okna w samolocie pasażerskim, nie ma wpływu na jego szczelność. Zgodnie z procedurami usterka zostanie usunięta na macierzystym lotnisku w Warszawie – poinformował rzecznik.
Redaktor naczelny portalu. Absolwent Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Zawodowo interesuje się prawem i ekonomią.