Codziennie katuje psa. Dramatyczny apel o pomoc. „Kopał z całych sił w brzuch”

Wczoraj napisała do nas nasza czytelniczka z prośbą o interwencję. Publikujemy treść apelu o pomoc (bez danych wrażliwych) i przesyłamy całość już z podaniem danych osobowych do Referatu Ekologicznego Straży Miejskiej m. st. Warszawy z prośbą o interwencję.

Zdjęcie poglądowe. Fot. Pixabay

Zdjęcie poglądowe. Fot. Pixabay

„Ok. godziny temu w parku przy amfiteatrze na Jelonkach jakiś zwyrodnialec na oczach wielu świadków wręcz katował swojego psa, który nie miał siły już iść. Pies został wielokrotnie skopany i zwyzywany. Ewidentnie nie miał siły bronic się przed ciosami.” –  pisze użytkowniczka Facebooka i dodaje, że policja przyjęła zgłoszenie, ale nic w tej sprawie się nie dzieje – „W rozmowach z okolicznymi mieszkańcami wiadomo, ze pies jest bity regularnie, człowiek to patologia, a świadkowie zastraszeni. Wkleję opis pieska i tego (cenzura), który go prowadził, może ktoś z Was mieszka nieopodal i będzie miał na uwadze (tu opis właściciela, dane osobowe i opis psa). Bardzo biedny (pies – dop. redakcja) pogodzony z agresją wobec niego, kopany i wyzywany nie reagował tylko miał spuszczoną głowę na dol. Bardzo agresywny właściciel krzyczał ty (cenzura) i kopal z całych sil w brzuch psa. Czy są jakieś służby, które mogłyby szybko zareagować??” – pyta się użytkowniczka.

Całość wiadomości, bez cenzury i zakrytych danych osobowych przesyłamy do Referatu Ekologicznego Straży Miejskiej m. st. Warszawy z prośbą o interwencję.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c