Cynamonki z Biedronki sprzedają za setki złotych. W sieci wybuchło prawdziwe szaleństwo
2Niepozorna pluszowa cynamonka z Biedronki stała się internetowym hitem. Maskotki, które w sklepach kosztują zaledwie kilkadziesiąt złotych, błyskawicznie znikają z półek, a później trafiają na platformy sprzedażowe, gdzie ich ceny sięgają nawet kilkuset złotych.

Nowa kolekcja pluszaków inspirowanych jedzeniem wywołała prawdziwą gorączkę zakupów. Wielu klientów odwiedza kolejne sklepy w poszukiwaniu najbardziej pożądanego modelu – pluszowej cynamonki.
Zamiast do pokoju dziecięcego trafiają na sprzedaż
Największe emocje budzą ogłoszenia pojawiające się w internecie. Na platformach sprzedażowych można znaleźć oferty sprzedaży cynamonek za kwoty wielokrotnie wyższe od ceny sklepowej.
Podczas gdy w Biedronce maskotka kosztuje około 24,99 zł, niektórzy sprzedający oczekują za nią nawet 200–300 zł, a zdarzają się także jeszcze wyższe wyceny.
Nie brakuje osób, które kupują kilka lub nawet kilkanaście sztuk z myślą o późniejszej odsprzedaży.
Skąd taki fenomen?
Eksperci rynku detalicznego nie są zaskoczeni. Ograniczona dostępność produktów, duże zainteresowanie w mediach społecznościowych oraz efekt FOMO (strach przed tym, że coś nas ominie) sprawiają, że niektóre przedmioty błyskawicznie zyskują status internetowych hitów.
Im trudniej zdobyć dany produkt, tym częściej pojawiają się osoby próbujące na nim zarobić.
To nie pierwszy taki przypadek
Biedronka już wcześniej organizowała akcje promocyjne, które wywoływały ogromne zainteresowanie klientów. Popularnością cieszyły się m.in. Świeżaki, Fajniaki, Swojaki, Produkciaki czy kolejne edycje Gangu Biedroniaków.
Również wtedy część limitowanych maskotek trafiała na portale ogłoszeniowe za znacznie wyższe kwoty niż ich rzeczywista wartość.
Czy warto kupować?
Sama obecność wysokiej ceny w ogłoszeniu nie oznacza, że ktoś rzeczywiście zapłaci tyle za produkt. Sprzedający mogą wystawiać przedmioty za dowolną kwotę, jednak ostateczna wartość zależy od tego, czy znajdzie się kupujący gotowy ją zaakceptować.
Jedno jest jednak pewne – pluszowa cynamonka stała się kolejnym viralowym produktem, który rozgrzał internet i pokazał, jak szybko zwykła sklepowa maskotka może zamienić się w towar poszukiwany przez kolekcjonerów i miłośników nietypowych gadżetów.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.