Czarne chmury nad podróżami lotniczymi! Paliwo pożera zyski przewoźników, a LOT tnie połączenia na zimę, gdzie już nie polecimy?

Eksplozja cen paliw na światowych giełdach uderzyła w lotnictwo z bezwzględną siłą, stawiając przewoźników pod ścianą. Zyski branży topnieją w oczach, a pasażerów czekają bolesne cięcia w zimowych rozkładach i droższe bilety. Narodowy przewoźnik PLL LOT podjął już radykalne kroki, wykreślając z siatki popularne europejskie kierunki, a w ślad za nim idą światowi giganci. Zobacz, które połączenia znikają z rozkładów i jak kryzys uderzy w podróżnych!

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Duże Europejskie lotnisko. Terminal z widokiem na płytę.
Fot. Warszawa w Pigułce

Paliwowy szok na giełdach: rachunek branży wzrośnie o 100 miliardów dolarów

Kolejny kryzys geopolityczny rykoszetem uderza w kieszenie podróżnych. Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych (IATA), reprezentujące 370 linii lotniczych odpowiadających za 85 proc. globalnego ruchu, bije na alarm. Ceny paliwa lotniczego w połowie października 2026 roku wystrzeliły o blisko 114 proc. w ujęciu rocznym, przekraczając zawrotny pułap 192 dolarów za baryłkę. Szokowy skok wywołany napięciami w rejonie Zatoki Perskiej sprawił, że czerwcowe prognozy zakładające średnią cenę na poziomie 152 dolarów okazały się zbyt optymistyczne.

Skutki dla przewoźników są dramatyczne. Paliwo, które jeszcze niedawno stanowiło około jednej czwartej wydatków operacyjnych, w wielu liniach pożera obecnie ponad 30 proc., a w skrajnych przypadkach nawet ponad połowę wszystkich kosztów. Globalny rachunek za naftę lotniczą wzrośnie w 2026 roku z 252 mld do aż 350 mld dolarów. W efekcie zyski netto całej branży stopnieją o połowę – do zaledwie 23 miliardów dolarów. Oznacza to głodową marżę netto rzędu 2 proc., czyli zaledwie około 4,50 dolara zysku w przeliczeniu na jednego obsłużonego pasażera.

PLL LOT gasi pożar: wstrzymane rejsy do Bolonii, Rzymu, Madrytu i Barcelony

Wzrost cen ropy nie ominął polskiego nieba. Narodowy przewoźnik PLL LOT został zmuszony do rewizji zimowej siatki połączeń. Jak poinformował rzecznik spółki Krzysztof Moczulski, jeszcze w lutym koszty paliwa odpowiadały za 25 proc. wydatków linii, podczas gdy obecnie sięgają niemal 40 proc.. W połączeniu z ostrą walką cenową w Europie Środkowej przewoźnik nie był w stanie przerzucić całego wzrostu kosztów na ceny biletów bez ryzyka utraty podróżnych.

Efektem analizy rentowności jest zawieszenie do końca października części kluczowych tras. Do początku kwietnia 2027 roku LOT wstrzymuje bezpośrednie rejsy między Warszawą a Bolonią. Z kolei z krakowskiego lotniska w Balicach znikają zimowe rejsy do Madrytu, Rzymu oraz Barcelony, a na wielu innych trasach zredukowano tygodniową liczbę rotacji. Polski przewoźnik szuka ratunku w rejsach dalekodystansowych: uruchomiono bezpośrednie połączenie do Bangkoku, pod koniec marca wystartują loty do Hanoi, a flotę do połowy 2027 roku zasilić mają cztery nowoczesne Boeingi 787 Dreamliner.

EasyJet, Ryanair i Delta tną siatki: miliony foteli znikają z rezerwacji

Kryzys naftowy wywołał falę cięć w całej Europie i za oceanem. Tani przewoźnik easyJet wyciął z zimowego rozkładu łącznie 1,4 miliona foteli (ok. 3 proc. swojej oferty), tłumacząc to koniecznością ograniczenia ekspozycji na drogie paliwo w miesiącach słabszego popytu. Wizz Air ściął liczbę dostępnych miejsc o 5 proc., a Ryanair zlikwidował 20 tras, w tym cztery bezpośrednie połączenia z Polską, korygując w dół prognozy przewozowe na rok finansowy 2027.

Skalę załamania obrazuje także sytuacja amerykańskiego giganta Delta Air Lines, który obniżył prognozę zysku na akcję z 6,50–7,50 dol. do 5,10–5,60 dol., wskazując, że jego roczne wydatki na paliwo wystrzeliły z 9,8 mld do aż 15,8 mld dolarów. Z kolei linie w Indiach (IndiGo, Air India) po raz kolejny podniosły obowiązkowe dopłaty paliwowe do każdego biletu.

– Zima będzie bezwzględna dla przewoźników, którzy nie zabezpieczyli cen ropy w kontraktach typu hedging przed marcowym skokiem notowań – komentuje ekspert lotniczy Dominik Sipiński. O ile linie z tanim hedgingiem zachowują przewagę, o tyle linie borykające się z problemami płynnościowymi mają tylko jedną drogę ucieczki przed stratami: latać mniej.

Zimowy szok dla mieszkańców stolicy: Wola, Mokotów i Śródmieście zmieniają plany

Zawieszenie bezpośrednich rejsów i skok cen biletów błyskawicznie uderzyły w pasażerów korzystających z Lotniska Chopina – serca operacyjnego PLL LOT.

W korporacyjnych zagłębiach na Woli oraz w biznesowym centrum na Mokotowie menedżerowie i działy logistyki w pośpiechu reorganizują kalendarze podróży służbowych. Brak bezpośrednich połączeń do północnych Włoch oznacza konieczność czasochłonnych przesiadek lub rezygnacji ze stacjonarnych spotkań. Z kolei w stołecznym Śródmieściu, gdzie biura podróży odnotowywały dotąd rekordowe zainteresowanie weekendowymi wypadami typu „city break” do Rzymu, Barcelony czy Bolonii, klienci muszą zmierzyć się z drastycznym wzrostem cen pakietów turystycznych. Mieszkańcy Śródmieścia, Woli i Mokotowa, planujący zimowy urlop, stają przed prostym wyborem: zaakceptować wyższe taryfy europejskie albo skorzystać z nowych połączeń egzotycznych do Azji.

Kluczowe dane o kryzysie paliwowym w lotnictwie (zima 2026/2027)

Zobacz zestawienie najważniejszych faktów dotyczących perturbacji na rynku lotniczym:

  • Paliwo droższe o 114% rdr – cena nafty lotniczej przekroczyła 192 dolary za baryłkę.
  • 100 miliardów dolarów więcej – globalny rachunek linii lotniczych za paliwo wzrośnie do 350 mld dol.
  • Zyski zredukowane o połowę – marża netto linii spadnie do 2%, czyli zaledwie ok. 4,50 dolara na pasażera.
  • Zawieszone rejsy PLL LOT – brak bezpośrednich lotów Warszawa – Bolonia oraz Kraków – Rzym/Madryt/Barcelona do kwietnia 2027 r.
  • Miliony foteli skasowane w Europie – easyJet usuwa 1,4 mln miejsc, Wizz Air redukuje podaż o 5%, a Ryanair tnie 20 tras.
  • Utrudnienia dla pasażerów z Woli, Mokotowa i Śródmieścia – droższe bilety i uboższa siatka połączeń z Lotniska Chopina.

 

Źródło: PAP

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl