Część seniorów będzie musiała zwrócić 14. emeryturę i to z odsetkami. ZUS zacznie wysyłać pisma

Na konta emerytów i rencistów trafiają właśnie tegoroczne 14. emerytury. Pełne świadczenie wynosi 1978,49 zł brutto i jest wypłacane automatycznie, bez składania jakiegokolwiek wniosku. Jest jednak grupa osób, dla których wrześniowy przelew może nie być końcem sprawy. ZUS może ponownie ustalić prawo do dodatkowych pieniędzy i zażądać ich zwrotu. W określonych sytuacjach do kwoty dochodzą również odsetki. Najbardziej uważać powinni dorabiający wcześniejsi emeryci i renciści, ale nie tylko.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Fot. Lucigerma / Shutterstock.

31 sierpnia decyduje o prawie do czternastki. ZUS może sprawdzić ten dzień ponownie

Ustawa o kolejnym dodatkowym rocznym świadczeniu pieniężnym dla emerytów i rencistów nie pozostawia w tej sprawie większych wątpliwości. Prawo do czternastej emerytury ustala się według sytuacji istniejącej w ostatnim dniu miesiąca poprzedzającego miesiąc wypłaty. Ponieważ zdecydowana większość czternastek w 2026 roku wypłacana jest we wrześniu, najważniejszą datą jest 31 sierpnia. Właśnie wtedy osoba musi mieć prawo do jednego ze świadczeń wymienionych w ustawie, a jego wypłata nie może być zawieszona.

Co szczególnie istotne, ustawa przewiduje również możliwość późniejszego ponownego ustalenia prawa do czternastki. Jeżeli po wypłacie okaże się, że 31 sierpnia prawo do podstawowej emerytury lub renty nie istniało, było zawieszone albo zmieniła się wysokość świadczenia mająca wpływ na obliczenie dodatku, ZUS może wrócić do sprawy. To właśnie ten mechanizm powoduje, że przelew otrzymany we wrześniu nie zawsze ostatecznie zamyka temat. W części przypadków informacje mające wpływ na sierpniowe świadczenie dotrą do Zakładu dopiero później.

Największe ryzyko dotyczy wcześniejszych emerytów i rencistów, którzy nadal pracują

Nie chodzi o wszystkich seniorów dorabiających do emerytury. Osoba, która osiągnęła już powszechny wiek emerytalny – 60 lat w przypadku kobiety i 65 lat w przypadku mężczyzny – może co do zasady pracować i zarabiać bez limitu wpływającego na wypłatę zwykłej emerytury. Inaczej wygląda sytuacja wcześniejszych emerytów i wielu rencistów. Ich dodatkowe przychody nadal porównuje się z progami ustalanymi na podstawie przeciętnego wynagrodzenia.

W okresie od 1 czerwca do 31 sierpnia 2026 roku pierwszy próg wynosił 6694,10 zł brutto miesięcznie. Przychód do tej kwoty nie powodował zmniejszenia emerytury lub renty. Powyżej 6694,10 zł, ale nie więcej niż 12 431,80 zł, świadczenie mogło zostać odpowiednio zmniejszone. Najważniejsza dla czternastki jest jednak druga granica. Po przekroczeniu 12 431,80 zł, czyli 130 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia przyjmowanego dla tego okresu, świadczenie podlegające limitom może zostać zawieszone.

I właśnie tutaj pojawia się ryzyko zwrotu dodatkowej emerytury. Jeżeli dopiero podczas późniejszego rozliczenia okaże się, że z powodu osiągniętego przychodu świadczenie podstawowe powinno być na 31 sierpnia zawieszone, spełniony zostaje warunek, który może odebrać prawo do czternastki. Ustawa mówi wprost, że dodatkowe świadczenie nie przysługuje osobie, której emerytura lub renta była w tym dniu zawieszona.

Samo przekroczenie 6694,10 zł nie oznacza zwrotu czternastki

To bardzo ważne rozróżnienie, bo łatwo tutaj wywołać niepotrzebną panikę. Emeryt lub rencista, który w sierpniu zarobił przykładowo 8 tys. zł brutto, nie traci automatycznie prawa do 14. emerytury. Przy takim przychodzie podstawowe świadczenie może zostać zmniejszone, ale nie musi być zawieszone. Tymczasem przepisy o czternastce przy jej obliczaniu odwołują się do wysokości świadczenia przed dokonaniem zmniejszeń. Samo zmniejszenie emerytury z powodu dorabiania nie oznacza więc tego samego co jej zawieszenie.

Problem pojawia się przede wszystkim wtedy, gdy późniejsze rozliczenie wykaże, że przychód był na tyle wysoki, iż wypłata świadczenia za dany okres w ogóle nie powinna nastąpić. Może się również okazać, że ZUS otrzyma nowe informacje dotyczące prawa do renty, emerytury albo zbiegu kilku świadczeń. Dlatego każdy przypadek będzie wymagał indywidualnego przeliczenia, a samo wykonywanie pracy przez seniora nie jest powodem do oddawania pieniędzy.

Pełna czternastka to 1978,49 zł. Przy wyższej emeryturze działa zasada złotówka za złotówkę

W 2026 roku maksymalna 14. emerytura jest równa najniższej emeryturze i wynosi 1978,49 zł brutto. Pełną kwotę otrzymują osoby, których podstawowe świadczenie nie przekracza 2900 zł brutto. Powyżej tej granicy działa zasada złotówka za złotówkę. Jeśli więc emerytura wynosi 3500 zł brutto, przekroczenie wynosi 600 zł, a czternastka spada do 1378,49 zł brutto.

Minimalna wypłacana czternastka wynosi 50 zł. Z tego powodu w 2026 roku świadczenia nie otrzymują osoby, których podstawowa emerytura lub renta przekracza 4828,49 zł brutto. To kolejna rzecz, którą ZUS może później ponownie przeliczyć, jeśli zmieni się ustalona wysokość świadczenia będącego podstawą wyliczenia dodatkowych pieniędzy.

Pisma mogą przyjść dopiero w 2027 roku. Decyduje późniejsze rozliczenie zarobków

Nie należy oczekiwać, że dzień po wypłacie czternastki ZUS rozpocznie masową wysyłkę wezwań do zwrotu. W przypadku dorabiających wcześniejszych emerytów i rencistów pełna weryfikacja może nastąpić dopiero po zakończeniu roku. ZUS przypomina, że osoby objęte limitami mają obowiązek do końca lutego następnego roku dostarczyć zaświadczenie lub oświadczenie o przychodach osiągniętych w roku poprzednim. Zakład na tej podstawie sprawdza, czy wypłacane świadczenia miały prawidłową wysokość.

W praktyce oznacza to, że część przypadków dotyczących czternastki wypłaconej we wrześniu 2026 roku może wyjść na jaw dopiero podczas rozliczeń prowadzonych w 2027 roku. Jeżeli ZUS już wcześniej posiada wszystkie dane, decyzja może pojawić się szybciej. Nie ma jednak jednej daty, w której do wszystkich zainteresowanych zostaną wysłane wezwania. Najpierw Zakład musi ustalić, że konkretne świadczenie rzeczywiście zostało wypłacone mimo braku prawa do niego albo w zbyt wysokiej wysokości.

Zwrot może oznaczać także odsetki. Obecnie to 9,25 proc. w skali roku

Jeżeli świadczenie zostanie uznane za nienależnie pobrane, do gry wchodzą przepisy dotyczące zwrotu świadczeń. Art. 84 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych przewiduje obowiązek zwrotu nienależnie pobranej kwoty wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie. Przy obecnej stopie referencyjnej NBP wynoszącej 3,75 proc. odsetki ustawowe za opóźnienie wynoszą 9,25 proc. rocznie. Stawka może się oczywiście w przyszłości zmienić razem ze stopami procentowymi.

Przy pełnej czternastce wynoszącej 1978,49 zł obecne 9,25 proc. odpowiada około 183 zł odsetek w skali pełnego roku. W uproszczeniu pół roku oznaczałoby około 91,50 zł, gdyby przez cały ten okres obowiązywała obecna stawka. To tylko przykład pokazujący skalę, bo rzeczywista kwota zależy od dokładnych dat i ewentualnych zmian oprocentowania. Przepisy przewidują naliczanie odsetek od dnia następującego po wypłacie nienależnego świadczenia.

Jest jednak istotne zabezpieczenie. Jeżeli zainteresowany spłaci należność w terminie wskazanym w decyzji ZUS, nie nalicza się dalszych odsetek za okres przypadający po wydaniu decyzji do dnia terminowej spłaty. Jeszcze ważniejszy wyjątek dotyczy osób, które poinformowały ZUS o okolicznościach powodujących ustanie lub zawieszenie prawa do świadczenia, a Zakład mimo to nadal dokonywał wypłat. W takim przypadku przepisy przewidują zwrot nienależnego świadczenia bez odsetek. Dlatego nie można napisać, że każdy senior oddający czternastkę automatycznie zapłaci również dodatkowe oprocentowanie.

Przykład: wcześniejszy emeryt zarobił w sierpniu 13 tys. zł

Załóżmy, że osoba pobiera wcześniejszą emeryturę w wysokości 2500 zł brutto i nie osiągnęła jeszcze powszechnego wieku emerytalnego. W sierpniu otrzymała z pracy 13 tys. zł przychodu podlegającego rozliczeniu z ZUS. To więcej niż obowiązująca wówczas granica 12 431,80 zł. Jeżeli po rozliczeniu okaże się, że z tego powodu emerytura powinna być zawieszona na dzień 31 sierpnia, nie będzie również prawa do czternastej emerytury wypłaconej we wrześniu.

Jeżeli ZUS w momencie wypłaty nie miał jeszcze danych pozwalających uwzględnić ten przychód, pieniądze mogły trafić na konto. Po późniejszym rozliczeniu Zakład może jednak zmienić ustalenia i wydać decyzję dotyczącą zwrotu. Gdyby ta sama osoba zarobiła w sierpniu przykładowo 8 tys. zł, sytuacja byłaby inna. Przychód mógłby wpłynąć na wysokość podstawowej emerytury, ale samo świadczenie nie zostałoby z tego powodu całkowicie zawieszone. To pokazuje, dlaczego nie należy mieszać dwóch progów dorabiania.

Większość zwykłych emerytów nie ma powodów do obaw

Największa grupa emerytów może spać spokojnie. Osoby, które osiągnęły już ustawowy wiek emerytalny, co do zasady mogą dorabiać bez limitów i nawet bardzo wysoka pensja nie powoduje z tego powodu zawieszenia ich emerytury. Wyjątkiem może być między innymi sytuacja osoby, która po przyznaniu emerytury nadal pozostaje w tym samym stosunku pracy rozpoczętym przed nabyciem prawa do świadczenia i nie rozwiązała wcześniej umowy z pracodawcą. Wówczas działają odrębne przepisy dotyczące zawieszenia wypłaty.

Na ryzyko ponownego rozliczenia powinni patrzeć przede wszystkim wcześniejsi emeryci, renciści oraz osoby pobierające inne świadczenia, które podlegają ograniczeniom przy osiąganiu dodatkowego przychodu. ZUS podkreśla, że sam fakt posiadania dodatkowej pracy nie jest problemem. Kluczowe jest przekroczenie konkretnych limitów i wpływ przychodu na prawo do wypłaty świadczenia podstawowego.

Warszawa i Mazowsze: nie ma danych, ilu seniorów będzie musiało oddać pieniądze

Problem dotyczy całego kraju, również Warszawy i Mazowsza, ale na razie ZUS nie podał regionalnych danych pokazujących, ilu mieszkańców stolicy otrzyma w związku z tegoroczną czternastką decyzję o zwrocie. Nie ma więc podstaw do tworzenia sztucznych szacunków dla Warszawy. Wiadomo natomiast, że w czerwcu 2026 roku ZUS wypłacał w całym kraju emerytury i renty około 8 mln osób, a dodatkowe świadczenia dotyczą milionów odbiorców.

Dla mieszkańca Warszawy procedura jest taka sama jak w pozostałej części Polski. Jeżeli ZUS po rozliczeniu wyda decyzję, będzie w niej wskazana podstawa ponownego ustalenia prawa, kwota ewentualnej należności oraz termin jej spłaty. Od decyzji organu rentowego można się odwołać do sądu pracy i ubezpieczeń społecznych na zasadach przewidzianych dla danego świadczenia. Samo otrzymanie pisma nie oznacza więc, że senior jest pozbawiony możliwości zakwestionowania wyliczeń.

Co powinien zrobić senior, który dorabiał w sierpniu?

  • Najpierw trzeba sprawdzić, czy w ogóle podlega limitom. Emeryt po ukończeniu powszechnego wieku emerytalnego najczęściej może zarabiać bez ograniczeń i nie musi porównywać pensji z kwotą 12 431,80 zł. Inaczej jest w przypadku wcześniejszej emerytury albo renty. Tu wysokość przychodu nadal może decydować o zmniejszeniu lub zawieszeniu wypłaty.
  • Drugim krokiem jest sprawdzenie sierpniowego przychodu. Dla osoby objętej zwykłymi limitami ZUS najważniejsze kwoty obowiązujące do końca sierpnia wynosiły 6694,10 zł i 12 431,80 zł. Szczególnej uwagi wymaga przekroczenie górnej granicy, ponieważ to ona może doprowadzić do zawieszenia świadczenia, a zawieszenie na dzień 31 sierpnia ma bezpośrednie znaczenie dla prawa do czternastki.
  • Nie należy ignorować obowiązku informacyjnego. ZUS wymaga od wcześniejszych emerytów i rencistów przekazywania informacji o osiąganych przychodach, a po zakończeniu roku również zaświadczenia lub oświadczenia potrzebnego do ostatecznego rozliczenia. Zakład sam zaznacza, że jeżeli osoba osiągała przychody i w ogóle ich nie zgłaszała, może to zwiększyć zakres należności, których będzie dochodził.
  • Po otrzymaniu decyzji trzeba sprawdzić nie tylko kwotę główną, ale również odsetki. Jeżeli ZUS wcześniej został prawidłowo poinformowany o sytuacji mającej wpływ na prawo do świadczenia, a mimo to dokonał wypłaty, może mieć zastosowanie zasada zwrotu bez odsetek. W razie problemu można złożyć wyjaśnienia, a od decyzji przysługuje odwołanie.

Najważniejsze jest więc to, że czternasta emerytura nie jest świadczeniem całkowicie oderwanym od podstawowej emerytury czy renty. Prawo do niej może zostać ponownie ustalone już po wypłacie, jeśli później zmienią się ustalenia dotyczące sytuacji istniejącej na 31 sierpnia. Dla zdecydowanej większości seniorów wrześniowe pieniądze pozostaną na koncie. Osoby pobierające wcześniejsze świadczenia i jednocześnie osiągające wysokie przychody powinny jednak zachować dokumenty i uważnie przeczytać korespondencję z ZUS, bo właśnie w tej grupie może pojawić się obowiązek zwrotu tegorocznej czternastki.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl