Cztery węzły na pięciu kilometrach i podziemne korytarze. Tak drogowcy chcą ominąć gęstą zabudowę Warszawy

Drogowa mapa stolicy przejdzie gigantyczną metamorfozę, choć na ostateczny efekt kierowcom przyjdzie poczekać jeszcze sześć lat. Obecnie ważą się losy strategicznych węzłów przesiadkowych oraz dwóch kluczowych podziemnych korytarzy, które powstaną w granicach miasta. Dzięki nowemu porozumieniu jeden z tuneli zostanie celowo wydłużony, co pozwoli na uratowanie pełnej infrastruktury lokalnego lotniska.

tunel samochodowy
Fot. Pixabay

Skomplikowana wylotówka przez Bemowo i Bielany. Jak pobiegnie nowa S7?

Projektowany odcinek drogi ekspresowej S7 o długości 13,1 kilometra ma za zadanie spiąć całą północną część Polski z istniejącą siecią obwodnic Warszawy. Z racji tego, że nowa trasa przetnie dwie niezwykle gęsto zaludnione dzielnice, Bielany oraz Bemowo całe przedsięwzięcie inżynieryjne będzie logistycznie bardzo skomplikowane.

Arteria zostanie wytyczona w zupełnie nowym korytarzu przestrzennym:

  • Punkt startowy: Droga zacznie się przed wjazdem do podwarszawskich Łomianek, a dokładnie w miejscowości Dziekanów Leśny.
  • Ominięcie starej trasy: Tuż za węzłem Łomianki (Kolejowa) samochody zjadą z dotychczasowej drogi krajowej nr 7.
  • Sąsiedztwo natury: Nowy szlak zostanie poprowadzony po specjalnym nasypie biegnącym wzdłuż wschodniej granicy Kampinoskiego Parku Narodowego.
  • Poszerzenie jezdni: Po przekroczeniu administracyjnych granic Warszawy, trasa S7 zyska potężną przepustowość, oferując aż od czterech do trzech pasów ruchu w każdą stronę.

Ogromnym wyzwaniem dla projektantów będzie odpowiednie skomunikowanie węzłów Janickiego oraz Wólka Węglowa, które w planach dzieli dystans zaledwie jednego kilometra. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad kładzie ogromny nacisk na to, by nie powielić błędów konstrukcyjnych z potwornie zakorkowanej trasy S8, gdzie zbyt bliskie usytuowanie zjazdów generuje codzienne zatory drogowe. On pięciu kilometrach miejskiego odcinka kierowcy dostaną do dyspozycji aż cztery zjazdy: Wólka Węglowa, Janickiego (łącznik z Trasą Mostu Północnego), Generała Maczka oraz Warszawa Północ (węzeł spinający z S8).

Przełomowe porozumienie z MSWiA. Dwa tunele uratują pas startowy

Najbardziej wymagającym inżynieryjnie etapem budowy „siódemki” będą jej końcowe kilometry, doprowadzające ruch do węzła Warszawa Północ. Jadąc od strony Gdańska, kierowcy będą musieli przejechać pod ziemią przez dwa potężne tunele, których dokumentacja projektowa jest już na ostatniej prostej. Jak poinformował w kwietniu Bartłomiej Ratyński, zastępca dyrektora warszawskiego oddziału GDDKiA, wniosek o wydanie decyzji ZRID zostanie złożony jeszcze w tym roku.

Najnowsze ustalenia wskazują na wypracowanie pełnego kompromisu pomiędzy drogowcami a Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji:

  • Tunel na Chomiczówce: Pierwszy z obiektów podziemnych zachowa swoją pierwotną specyfikację i będzie liczył około 1 kilometra długości.
  • Tunel pod Bemowem: Drugi podziemny korytarz zostanie z kolei wydłużony – zamiast planowanych pierwotnie 1,1 kilometra, jego długość wyniesie ostatecznie 1,3 kilometra.
  • Ochrona lotniska Babice: Dzięki wydłużeniu konstrukcji, trasa przejdzie bezpiecznie pod płytą lotniska Warszawa Babice, a tamtejszy pas startowy nie ucierpi i wbrew wcześniejszym obawom nie zostanie skrócony.

Pomiędzy tymi dwoma podziemnymi odcinkami inżynierowie zlokalizują węzeł Generała Maczka. Co ciekawe, zostanie on wpuszczony w głęboki wykop architektoniczny – znajdzie się aż 6 metrów poniżej poziomu otaczających go miejskich ulic.

Harmonogram prac i widmo paraliżu na trasie S8

Urzędnicy z GDDKiA chcą uniknąć niespodzianek na etapie formalnym, dlatego jesienią tego roku planują złożyć wniosek o zezwolenie na realizację inwestycji drogowej (ZRID). Dopiero po uzyskaniu tej kluczowej zgody wystartuje przetarg, który wyłoni ostatecznego wykonawcę robót budowlanych.

Pierwotny harmonogram zakładał prowadzenie ciężkich prac budowlanych w latach 2028–2032. Wprowadzone zmiany w geometrii tuneli mogą jednak wpłynąć na przesunięcie tych terminów w czasie. Za kompleksowe przygotowanie projektu odpowiada konsorpcjum biur projektowych Transprojekt Gdański oraz Transprojekt Warszawa. Wartość ich kontraktu opiewa na 54,2 miliona złotych, a czas na dostarczenie kompletnej dokumentacji wraz z pozwoleniami mija wiosną 2028 roku.

Tabela: Porównanie kluczowych obiektów podziemnych i węzłów na nowej trasie S7

Nazwa obiektu / Węzła Specyfikacja techniczna i lokalizacja Kluczowe ustalenia i wyzwania projektowe
Tunel Chomiczówka Długość: ok. 1 km Konstrukcja pozostaje bez zmian w stosunku do pierwotnych założeń.
Tunel Bemowo Długość: 1,3 km (wydłużony z 1,1 km) Przebiega pod lotniskiem Warszawa Babice; pas startowy zostanie ocalony.
Węzeł Generała Maczka Ulokowany pomiędzy tunelami Zostanie wybudowany w głębokim wykopie (6 metrów poniżej poziomu ulic).
Węzły Janickiego i Wólka Węglowa Odległość między nimi to zaledwie 1 km Wymaga precyzyjnego zaprojektowania, aby uniknąć zatorów znanych z trasy S8.

Osobnym i niezwykle palącym problemem spędzającym sen z powiek drogowców pozostaje kwestia wpięcia nowej S7 w istniejącą obwodnicę Warszawy (S8) na węźle Warszawa Północ. Obecna trasa S8 już teraz funkcjonuje na granicy swojej fizycznej wydolności.

Ostatnie oficjalne pomiary natężenia ruchu kołowego wskazują, że w zależności od badanego odcinka, obwodnicą przemieszcza się od 160 do nawet 200 tysięcy pojazdów na dobę. Dołożenie do tego strumienia aut z nowej „siódemki” z pewnością drastycznie zwiększy obciążenie węzła, choć eksperci pocieszają, że spora część samochodów i tak zjeżdża obecnie na obwodnicę ze starej drogi krajowej nr 7.

 

Artykuł opracowany na podstawie ustaleń dziennikarskich „Gazety Stołecznej”, oraz forsal.pl.

 

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl