Czytelniczka w szoku. Rachmistrz dzwonił w pociągu powtarzając m.in. numery PESEL

Czytelniczka napisała do nas wiadomość twierdząc, że w pociągu w którym jechała znajdował się rachmistrz. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie prowadził wywiadów z ludźmi i nie spisywał wszystkiego głośno powtarzając usłyszane dane.

Fot. Pixabay

„Chciałabym podzielić się z Państwem ciekawą sytuacją jakiej dzisiaj byłam świadkiem.

Podczas podróży pociągiem  z Warszawy Wschodniej do Białegostoku w wagonie lotniczym czyli bez przedziałów podróżowała z nami Pani która non stop gadała przez telefon.

Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie sytuacja kiedy bardziej wsłuchałam się w jej rozmowy Pani ta przeprowadzała rozmowy z ludźmi jako rachmistrz spisowy. Wszyscy dookoła słyszeliśmy zadawane pytania. Pani jeszcze powtarzała sobie odpowiedzi na głos notując je w swoim kalendarzu. Padały takie informacje jak pesel miejsce urodzenia i wiele wiele innych o własność domu, metraż mieszkania, ile osób mieszka, wyznanie, orzeczenia o  niepełnosprawności  itd. Słuchając tych informacji wiele osób kiwało głową, że to jakiś żart chyba gdzie, jest to słynne RODO, czy ktoś tym osobom które dzwonią celem spisania tłumaczy jakieś zasady? No chyba że to norma że mają przebywając byle gdzie i nie zawracając na to uwagi dzwonić i robić co chcą…

Taka sytuacja jest co najmniej dziwna jak dla mnie i takich rozmów  podczas dwu godzinnej podróży pociągiem ta Pani przeprowadziła kilka.

Osobiście przyznam że też w taki sposób odbyłam rozmowę z osobą dokonującą spisu. Aż, strach pomyśleć gdzie wówczas była ta osoba i kto mógł słyszeć taka rozmowę”.

Napiszemy do GUS zadając powyższe pytania i gdy otrzymamy odpowiedź zaktualizujemy artykuł.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c