Czytelnik broni kierowcy: „Nie jestem rasistą, ale znam temat od podszewki”

„Średnio bywam 3-4 razy w tygodniu na zajezdniach, obsługując 10-20 autobusów – co chwilę zamykam i otwieram drzwi” – napisał do nas nasz Czytelnik, chcąc wyjaśnić sytuację, o ktorej dziś rano poinformowała nas Czytelniczka jakoby kierowca specjalnie przytrzaskiwał muzułmańską parę z dzieckiem [LINK].

fot. Facebook/WIkia

fot. Facebook/WIkia

„Przykro się robi, jak ludzie usilnie szukają cudzej winy w takich sytuacjach. Wspomniany autobus o numerze taborowym **** to Solaris Urbino 18. Drzwi w nim działają tak jak w każdym innym Solarisie. Kierowca wciskając przycisk otwarcia/zamknięcia nie powoduje bezpośrednio pracy drzwi – wciskając przycisk najpierw emitowany jest przerywany sygnał dźwiękowy (3 „piknięcia”) a dopiero potem drzwi się zamykają. Jednocześnie możliwość ponownego otwarcia drzwi wymaga odczekania około 2 sekund (czyli nie można „machać” drzwiami wciskając przycisk). I również zamknięcie drzwi po otwarciu również wymaga około 2 sekund. Jeden taki cykl trwa więc więcej niż krótką chwilę, przez co nie można drzwiami „machać”. W dodatku czujniki obciążenia drzwi powodują, że gdy pojawi się przeszkoda, drzwi od razu z powrotem się otwierają. A kwestia zblokowania siłownika sterującego układem pneumatycznym może spowodować, że drzwi będą próbowały się otwierać i zamykać samoczynnie. Więc możliwe są tylko dwie takie sytuacje. Kierowcy MZA są również świadomi konsekwencji takiego zachowania i wiedzą, że nie jest to dla nich opłacalne. Dlatego po przeczytaniu tego zgłoszenia pojawiło się zażenowanie na mojej twarzy. Nie jestem rasistą, żeby bronić kierowcy, ale znam temat od podszewki i nie jest normalnym oskarżanie ludzi na takiej bezzasadnej podstawie.”

„Jeżeli kierowca będzie na czymś takim złapany to automatycznie ponosi dotkliwą karę finansową” – dodaje Czytelnik

W rozmowie z nami Czytelnik gorzko podsumowuje, że ludzie co chwilę piszą skargi do ZTM i MZA, że kierowca odmawia sprzedaży biletu podczas jazdy albo że nie chce wydać reszty, a po prostu nie ma. Piszą, że się autobus spóźnił o np 2 MINUTY w godzinach szczytu. Są skargi, że fotel brudny, bo coś rozsypane. A taki autobus zjeżdżając z miasta przejeżdża przez halę Obsługi Codziennej (OC) a potem jest sprzątany, a następnie myty (zależnie na jak długim kursie był)


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c