Czytelnik odpowiada na komentarze. „Niektórzy twierdzili że ja nie istnieje” [LIST DO REDAKCJI]

Po informacji o kobiecie, która własnoręcznie wyrzuciła bezdomnego z autobusu, napisał do nas Pan Kamil. Opisał on swoje doświadczenia z czasów, kiedy sam miał problemy z alkoholem. List zdobył ogromną popularność, a Pan Kamil postanowił napisać ponownie.

Fot. Pixabay

Szanowni Państwo komentujący i reagujący na mój list.

Miło mi, że mój tekst który do was skierowałem (mimo że pisany na szybko) wywołał dyskusje w której każdy wyraził swoje zdanie. Ponad
530 komentarzy mówi samo za siebie.

Wiele osób twierdzi że nie napisałem nic o sobie więcej, niektórzy twierdzili że ja nie istnieje, inni twierdzili że należy im się komfortowa jazda komunikacją bo płacą, odzywali się kierowcy pojazdów komunikacji, matki i ich dzieci które muszą patrzeć na osoby pijany i zaniedbane, swoje zdanie wyrażały też osoby które mają do czynienia z osobami uzależnionymi, osoby uzależnione które z tego wyszły lub też nie.

Przesłaniem mojego listu było zwyczajne zrozumienie uzależnienia, ponieważ sam kiedyś go nie rozumiałem, natomiast dzisiaj czuję potrzebę aby tłumaczyć to innym. Skąd taka potrzeba? Stąd że da się z tego wyjść, mówię to do osób które mają ten problem i do osób które spisały swoich bliskich lub znajomych na straty.

Łatwo jest narobić sobie problemów przez alkohol – miałem w swoim życiu ponad 20 tysięcy długu, straciłem przez pijaństwo prawo jazdy, a o tym ile miałem miejsc pracy to nawet nie wspomnę, o mały włos nie odwróciła się ode mnie najbliższa rodzina, dokonałem też kradzieży będąc pod wpływem alkoholu. I gdy w ostatnim etapie swojego uzależnienia nadal piłem, mówiłem sobie że i tak mi już nic nie pomoże.

A jednak? Dziś nie piję 2 i pół roku. Nie mam już długu – kosztowało mnie to wiele samozaparcia, wyrzeczeń oraz pomocy bliskich. Mam stałą pracę, znajomych, przyjaciół, rodzinę, wiele zrozumiałem, wiele trudności musiałem pokonać, bo to że ma się chęć wyjścia z tego wszystkiego nie znaczy że będzie kolorowo.Trzeba być w każdej sytuacji gotowym na jeszcze jakieś problemy związane z przeszłością.

Zbliżają się kolejne moje święta bez alkoholu. Kolejne cudowne święta pełne rodzinnej atmosfery. W tym fajnym okresie chciałbym powiedzieć wam że szanuję wasze zdanie które w komentarzach zamieściliście. Pamiętajcie o tym że wszyscy jesteśmy ludźmi i każdy z nas chce być szczęśliwy, nie każdy ma do tego jednak narzędzia, i wsparcie bliskich. Jeśli ktoś chciałby porady lub wskazówki – piszcie proszę w komentarzach.

Wesołych Świąt! 🙂

Pozdrawiam
Kamil


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.