Dostałeś prezent od szefa? Fiskus może potrącić podatek z twojej wypłaty

 

Świąteczne prezenty od pracodawcy mogą mieć nieoczekiwane konsekwencje finansowe. Skarbówka coraz uważniej sprawdza bony, karty podarunkowe i drogie upominki, a w wielu przypadkach uznaje je za przychód. Dla części pracowników oznacza to podatek i składki, a w efekcie niższą wypłatę, niż zakładali po noworocznej pensji.

Fot. Warszawa w Pigułce

Skarbówka zagląda do świątecznych prezentów. Niektórzy pracownicy dostaną niższą pensję

Świąteczne spotkania firmowe i noworoczne imprezy to dla wielu pracowników miły akcent końca roku. Prezenty, bony, karty podarunkowe czy drobne upominki często traktowane są jak neutralny dodatek do wynagrodzenia. Fiskus patrzy na to jednak zupełnie inaczej. W części przypadków takie świadczenia mogą zostać uznane za przychód, a to oznacza podatek i składki. Efekt? Niższa wypłata, często bez wcześnej świadomości pracownika.

Kiedy prezent staje się przychodem

Zgodnie z przepisami nie każde świadczenie otrzymane od pracodawcy automatycznie podlega opodatkowaniu. Kluczowe znaczenie ma jego charakter oraz to, czy można przypisać mu konkretną wartość i konkretnego beneficjenta.

Eksperci podatkowi wskazują, że udział w spotkaniu wigilijnym lub noworocznym, które ma charakter integracyjny i jest dostępne dla wszystkich pracowników, nie powoduje powstania przychodu. Nie ma wówczas obowiązku zapłaty podatku ani składek ZUS – nawet jeśli firma finansuje catering, salę czy oprawę wydarzenia.

Sytuacja zmienia się jednak w momencie, gdy pracownik otrzymuje indywidualne świadczenie o wymiernej wartości.

Bony, karty i drogie upominki pod lupą fiskusa

Najwięcej problemów dotyczy bonów towarowych, kart podarunkowych oraz prezentów o wyższej wartości. Tego typu świadczenia bardzo często są traktowane jak dodatkowe wynagrodzenie. Pracodawca ma wówczas obowiązek doliczyć ich wartość do podstawy opodatkowania i oskładkowania.

W praktyce oznacza to, że pracownik może zauważyć niższą pensję netto – zaliczka na PIT oraz składki ZUS zostaną potrącone z wypłaty, często już w styczniu.

Skarbówka szczególnie uważnie przygląda się sytuacjom, w których prezent jest imienny, przypisany do konkretnej osoby i ma jasno określoną wartość rynkową.

Zwolnienie podatkowe z ZFŚS – ale pod warunkami

Istnieje jednak istotny wyjątek. Prezenty finansowane z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych mogą korzystać ze zwolnienia z podatku – do limitu 1000 zł rocznie na pracownika. Warunkiem jest jednak spełnienie kryterium socjalnego, czyli uzależnienie świadczenia od sytuacji materialnej, rodzinnej lub życiowej pracownika.

Jeśli fundusz socjalny jest wykorzystywany „po równo” dla wszystkich, fiskus może zakwestionować zwolnienie.

A co z darowizną od szefa?

Czasem pracodawca przekazuje prezent prywatnie, jako osoba fizyczna. W takiej sytuacji możliwe jest zakwalifikowanie świadczenia jako darowizny. Obowiązują tu jednak inne limity – darowizny od osób niespokrewnionych są zwolnione z podatku tylko do kwoty 5733 zł w ciągu pięciu lat. Po jej przekroczeniu pojawia się obowiązek podatkowy po stronie pracownika.

Co warto sprawdzić, zanim przyjdzie wypłata

Eksperci podkreślają, że pracownicy często dowiadują się o podatku dopiero po fakcie, widząc niższą kwotę na koncie. Dlatego warto zapytać pracodawcę, z jakich środków finansowany był prezent oraz jak został zakwalifikowany podatkowo.

Świąteczny upominek nie zawsze jest „gratisem”. W niektórych przypadkach fiskus potraktuje go jak część pensji, a to oznacza realne obciążenie dla pracownika. W czasach rosnących kosztów życia nawet kilkaset złotych mniej w wypłacie może być bolesnym zaskoczeniem.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl