Dostaniesz taki komunikat na telefon? Rząd mówi, co zrobić natychmiast. Wielu Polaków może popełnić ten błąd
Telefon wydaje charakterystyczny dźwięk, pojawia się komunikat ostrzegawczy albo na zewnątrz zaczynają wyć syreny. Pierwszym odruchem może być natychmiastowe wyjście z domu i próba dotarcia do schronienia. I właśnie tutaj można popełnić bardzo poważny błąd. Państwowa Straż Pożarna opublikowała nową instrukcję przygotowaną przez MSWiA. Wynika z niej, że decyzja zależy od tego, gdzie jesteśmy i ile czasu zajmie dotarcie do bezpiecznego miejsca.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przygotowało 12-stronicową „Instrukcję reagowania – zagrożenie atakiem z powietrza”. Materiał powstał we współpracy ze strażakami Państwowej Straży Pożarnej oraz ekspertami zajmującymi się ochroną ludności. Opublikowano go 25 września, a samorządy zaczęły przekazywać mieszkańcom konkretne zasady postępowania.
Dokument odpowiada na jedno z najważniejszych pytań: co właściwie zrobić, gdy ostrzeżenie przyjdzie na telefon albo usłyszymy sygnał alarmowy?
Nie zawsze należy wychodzić z domu
To właśnie tutaj pojawia się zasada, która dla wielu osób może być nieoczywista.
Jeżeli w pobliżu znajduje się oznaczony punkt schronienia, droga do niego jest bezpieczna i mamy wystarczająco dużo czasu, należy udać się tam wcześniej ustaloną trasą. Trzeba zabrać plecak ewakuacyjny oraz niezbędne leki.
Ale instrukcja przewiduje również zupełnie inny scenariusz.
Jeżeli dotarcie do punktu schronienia oznaczałoby długie przebywanie na zewnątrz, nie należy podejmować takiego ryzyka. Zamiast tego trzeba pozostać w budynku i znaleźć w nim możliwie najbezpieczniejsze miejsce.
To ważne, bo intuicyjna reakcja – „jest alarm, więc natychmiast biegnę do schronu” – nie w każdej sytuacji będzie właściwa.
Zostałeś w mieszkaniu? Rząd wskazuje konkretne miejsce
Jeżeli bezpieczne dotarcie do oznaczonego punktu nie jest możliwe, należy przejść do centralnego pomieszczenia bez okien, możliwie daleko od zewnętrznych ścian budynku.
W oficjalnych wskazówkach wymieniono m.in. wewnętrzny korytarz, przedpokój, garderobę, komórkę albo łazienkę, pod warunkiem że nie ma w niej okna ani piecyka gazowego. Alternatywą mogą być garaż podziemny, tunel albo solidny budynek, jeśli można do nich bezpiecznie dotrzeć.
Jest zasada, którą warto zapamiętać: dwie ściany
Instrukcja zwraca szczególną uwagę na tzw. zasadę dwóch ścian.
Między człowiekiem a przestrzenią na zewnątrz powinny znajdować się co najmniej dwie solidne ściany.
Pierwsza stanowi dodatkową barierę dla gruzu i odłamków, a druga ma dalej ograniczać ryzyko obrażeń. Z tego powodu rekomendowane są pomieszczenia znajdujące się wewnątrz budynku, najlepiej przy wewnętrznej ścianie nośnej.
Piwnica nie zawsze oznacza bezpieczeństwo
Kolejna rzecz może zaskakiwać. Sam fakt, że pomieszczenie znajduje się pod ziemią lub na najniższej kondygnacji, nie oznacza automatycznie, że jest odpowiednim miejscem schronienia.
Instrukcja zaleca unikanie piwnic i garaży, jeśli mają m.in. uszkodzony strop, pęknięcia konstrukcyjne, instalację gazową albo tylko jedno wyjście.
Niewskazane są również miejsca z dużymi przeszkleniami, balkonami, butlami gazowymi, kotłami, dużymi lustrami czy ciężkimi przedmiotami zawieszonymi nad głową.
Jest jeszcze jeden błąd: winda
Jeżeli decyzja brzmi: wychodzimy do oznaczonego punktu schronienia, instrukcja wskazuje jeszcze jedną istotną zasadę.
Należy korzystać ze schodów.
Rządowy materiał obejmuje także przygotowanie plecaka ewakuacyjnego, wybór właściwego miejsca schronienia oraz postępowanie w piwnicach i garażach podziemnych.
Lepiej wiedzieć wcześniej, gdzie się schować
Najgorszym momentem na zastanawianie się, które pomieszczenie w domu jest najbezpieczniejsze, jest chwila, gdy właśnie został ogłoszony alarm.
Dlatego instrukcja zakłada wcześniejsze sprawdzenie dostępnych punktów schronienia i zaplanowanie drogi. Lokalizacje wskazanych miejsc można sprawdzać w serwisie Gdzie się ukryć.
MSWiA i PSP zapowiadają ponadto, że nowa instrukcja będzie dostępna również w aplikacji mObywatel.
Komunikat na telefonie może wymagać decyzji w kilka chwil
Sedno nowych wytycznych jest więc bardzo praktyczne.
Nie istnieje jedna odpowiedź „zawsze wychodź” albo „zawsze zostań w domu”. Jeśli bezpieczne schronienie jest dostępne, droga do niego nie stwarza zagrożenia i jest czas, należy się do niego udać. Jeżeli jednak oznaczałoby to długie przebywanie na zewnątrz, oficjalna instrukcja mówi, aby nie ryzykować i znaleźć bezpieczniejsze miejsce wewnątrz budynku.
To właśnie tę zasadę warto znać zanim na ekranie telefonu pojawi się komunikat ostrzegawczy albo zabrzmią syreny.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.