Dramatyczny list młodego Czytelnika: „Zostałem sprzedany razem z mieszkaniem” [ZDJĘCIA]

Do naszej redakcji przyszedł dramatyczny list z prośbą o jakąkolwiek pomoc. Młody chłopak mieszka z mamą w bardzo złych warunkach. Nie chodzi jednak o brak gazu, tylko o brak poczucia bezpieczeństwa, z którym codziennie muszą zmagać się mama z synem, gdyż 5 lat temu zostali przez byłego męża i ojca sprzedani… razem z mieszkaniem. Prosimy wszelkie osoby i instytucje o pomoc w tej sprawie. W szczególności mamy na myśli władze dzielnicy, radnych i prawników, którzy zechcieliby pomóc w zaistniałej sytuacji. 

Pisownia oryginalna:

„5 lat temu mój ojciec sprzedał mieszkanie bez wiedzy swoich rodziców, rodziny i byłej żony i syna, którzy mieszkają w tym mieszkaniu. Któregoś dnia obcy ludzie próbowali wejść do mieszkania. Mama wezwała policje okazało się, że to oni kupili mieszkanie najprawdopodobniej mafia, która skupowała mieszkania i wykurzała lokatorów z mieszkań aby je następnie sprzedać z zyskiem. Ludzie którzy się wprowadzili byli bezdomnymi. Mieli na celu wykurzenie nas z mieszkania zaczęli rozwalać kuchnie i łazienkę. Łazienka jest cała zniszczona razem z podłogą ale położyliśmy z mamą dywan aby nie było tyle gruzu. Następnie wyłączyli nam prąd bo ojciec nie płacił rachunków. Mama musiała wziąć kredyt aby spłacić dług za prąd i założyć na nowo. Ludzie którzy byli nie płacili i nie płacą za prąd. Obcy ludzie którzy przebywali w mieszkaniu awanturowali się bili była wzywana policja i raz pogotowie (do nich), zakłócanie ciszy nocnej. Następnie parę tygodni później odłączyli nam gaz już na stałe aż do tej pory. Mama kupiła małą kuchenkę dla nas na prąd abyśmy mogli cokolwiek ugotować. Właściciel mieszkania z tego co wynika jest fałszywy i nie istnieje (nigdy go tu u nas nie było) a ci bezdomni byli tylko zameldowani mieli papierek który to potwierdza. Policja uznała, że jest prawdziwy, my nadal z mamą twierdzimy, że był fałszywy. Po jakimś czasie wiedzieli, że nic nie wskórają więc się wyprowadzili. Po kilku dniach wprowadziła się Pani ze swoim synem który ma około 24 lata może więcej(Nowy właściciel mieszkania, na starego właściciela nadal przychodzą listy pod nasz adres). Nie płacą za żadne rachunki ani nie dopłacają nam do prądu który jest na mamę. Żyją sobie za darmo. Mama płaci za wszystkie rachunki ale tylko za mnie i za siebie. Bywają kłótnie z tamtymi ludźmi, trzaskają drzwiami. Parę razy wyzywał nas jej syn. Ja mieszkam z mamą w jednym pokoju oni obok w drugim. Pisaliśmy do urzędu do burmistrza o przyznanie mieszkania komunalnego ale stwierdzili, że mamy za mały metraż o około 1 m2. Bywa dzielnicowy. Dokumenty były także składane, ze szkoły do której chodziłem (gimnazjum), pomagała mi Pani pedagog, psycholog. Ciągle płakałem w gimnazjum z tego powodu co zrobił mi ojciec. Ojciec nie płaci na alimenty.”


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c