Dzieci z Warszawy cudem uratowane. Organizatorzy wycieczki nawet nie wiedzieli o wypadku

Dwójka dzieci z Warszawy w wieku 12 i 13 lat zostały cudem uratowane w Pucku. Opiekun, który miał opiekować się ośmioosobową grupą nawet nie wiedział o zniknięciu dzieci, bo w tym czasie zajmował się… holowaniem łódki.

Fot. miastopuck.pl

Fot. miastopuck.pl

Sprawę opisał portal Fakt który dotarł do pierwszego oficera jednostki Sztorm, Michała Michalaka, który wyłowili dwójkę dzieci. Jak mówi mężczyzna, około 1,5 mili od brzegu zobaczył wywróconą do góry dnem łódkę:

„Na szczęście już po upływie 7 minut udało nam się zlokalizować jednego z rozbitków, był to 12-letni chłopiec.” Ratownik dodał też, że chłopiec poinformował ich, że płynął w łódce z koleżanką, którą stracił z oczu: „Nie mogliśmy zwlekać ani chwili, do działań włączony został śmigłowiec Anakonda należący do Marynarki Wojennej – dodaje oficer. To właśnie załoga Anakondy wypatrzyła z powietrza dryfującą w morzu 13-latkę i przetransportowała ją do szpitala w Gdyni.”

Teraz policja z Pucka będzie sprawdzała czy nie doszło do narażenia życia lub zdrowia dzieci. Jeżeli tak, zarówno przeciwko instruktorowi, który ich nie dopilnował, jak i przeciwko Klubowi Sportowemu będzie toczyło się postępowanie.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c