Dziecko na kwarantannie na placu zabaw. Ratownik medyczny opisuje interwencję z pacjentem z Covid-19 i apeluje

Ratownik medyczny opisał jedną z interwencji. Przerażony pisze, że pacjenci nie wiedzą tak naprawdę z czym się mierzą. Na domiar złego niektórzy nie przestrzegają ani obostrzeń ani kwarantanny.

Fot. Łukasz / Warszawa w Pigułce

Wezwanie w pogotowiu, pacjent 46 lat, covid +, duszno.

Wchodzimy do mieszkania pacjent nieco bordowy, wysiłek oddechowy, saturacja 82%- to nie rekord od razu wyjaśniam. Mój rekord z ostatnich dni to 44% W podręcznikach pisali ze to nieosiągalne. Tm. ciała opisywanego pacjenta i tu niespodzianka 40,7st C. Nieźle co? Tym razem mój rekord. Mówiąc wprost wszystko w środku się gotuje łącznie z mózgiem. Każdy ruch to duży wysiłek fizyczny. Krew gęstnieje, czynność serca 140/min. Totalne rozchwianie wszystkich mechanizmów obronnych organizmu. Wszystko prowadzi do ostrej niewydolności oddechowej, ostrej niewydolności krążeniowej i niewydolności wielonarządowej. Pomagamy, walczymy.

Pacjent nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji, jego żona również. Pytają czy długo tak jeszcze będzie się źle czuł bo już 10dni choruje, liczą na poprawę. Przecież 46 lat. Nie leczył się na nic wcześniej. Jakoś w rozmowie pytam o dzieci bo dużo zdjęć w mieszkaniu. Syn za granicą. Córka poza domem. Jak to poza domem? Przecież ma kwarantannę?„ No wie Pan, tylko na plac zabaw”. Żona pożegnała męża słowami „No to Pa. Dzwoń jak coś”. Córka nie pożegnała, syn tez nie. Oby mieli jeszcze okazję. Przykre ale prawdziwe.

Ps. Dalej proszę nosić maseczki na brodzie i mimo kwarantanny łazić po jajka do sklepu czy tam inne ważne sprawy załatwiać. No i oczywiście niech wszyscy usiądą do rodzinnego stołu wielkanocnego.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c