Dziecko wjechało na cienki lód! O włos od tragedii!

Chwile grozy przeżyli rodzice dziecka, które sankami wjechało na zamarznięte jezioro. Ze wstępnych ustaleń wynika, że za bardzo się rozpędziło.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Fot. Pixabay

Do zdarzenia doszło przy Jeziorze Balaton na Gocławiu. Dziecko było pod opieką rodzica. Z ustaleń wynika jednak, że za bardzo się rozpędziło i nie zdążyło wyhamować przed jeziorem.

Interweniowała straż pożarna. – Apelujemy o zwracaniem szczególnej uwagi na dzieci. Lód jest jeszcze cienki – mówi Kpt. Wojciech Kapczyński w rozmowie z Warszawą w Pigułce i opisuje, że na miejsce pojechały dwa zastępy straży pożarnej. Zastano dziecko, które siedziało na saneczkach około 3-4 metry od brzegu. Strażacy sprowadzili je bezpiecznie na ziemię.

Na miejscu była również policja. Nadkom. Jarosław Florczak z Zespołu Prasowego Komendy Stołecznej Policji również uczula, by w czasie chwil zimowej radości nie zapominać o bezpieczeństwie – Apelujemy o zachowanie szczególnej ostrożności. Szczególnie w tych warunkach pogodowych. Wystarczy chwila, by doszło do tragedii – dodaje policjant.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl