Dziki opanowują Warszawę. Za 3 lata ich liczba może być ogromna
Spacerują po osiedlach, przechodzą przez przejścia dla pieszych, buszują w śmietnikach i coraz częściej pojawiają się tuż pod blokami. Widok dzików w Warszawie nikogo już nie dziwi, ale emocje wokół ich obecności są coraz większe. Mieszkańcy są wyraźnie podzieleni – jedni uważają, że to ludzie zabrali zwierzętom ich naturalne tereny, inni przekonują, że dziki powinny żyć wyłącznie w lesie.

Ponad 3 tysiące dzików w stolicy
Według ostatniej inwentaryzacji przeprowadzonej przez Lasy Miejskie w Warszawie, na terenie stolicy żyje 3031 dzików, a eksperci podkreślają, że rzeczywista liczba może być jeszcze wyższa, ponieważ populacja stale rośnie.
Skala zjawiska jest ogromna. W 2025 roku odnotowano 8804 zgłoszenia dotyczące obecności dzików, 341 kolizji drogowych z ich udziałem oraz 121 przypadków ataków na ludzi.
Dlaczego dzików jest coraz więcej?
Specjaliści wskazują kilka powodów. Warszawa oferuje zwierzętom łatwy dostęp do pożywienia – otwarte śmietniki, resztki jedzenia i tereny zielone sprawiają, że dziki doskonale odnajdują się w miejskim środowisku. Dodatkowo mają niewielu naturalnych wrogów, a łagodne zimy sprzyjają przeżywalności młodych.
Nie bez znaczenia jest także biologia tego gatunku. Jedna locha może wydać na świat od 4 do nawet 15 młodych, a przy sprzyjających warunkach może rozmnażać się nawet dwa razy w roku. Wysoka przeżywalność warchlaków powoduje, że populacja bardzo szybko się zwiększa.
Mieszkańcy są podzieleni
Dyskusja o dzikach w Warszawie trwa od lat i nie brakuje skrajnych opinii.
Jedna grupa mieszkańców uważa, że zwierzęta są u siebie, a to człowiek zabudował ich dawne tereny i odciął naturalne korytarze migracyjne. Ich zdaniem należy nauczyć się współistnieć z dziką przyrodą.
Druga strona podkreśla jednak, że dzik pozostaje dzikim zwierzęciem, które może być niebezpieczne, szczególnie gdy prowadzi młode. Zwracają uwagę na rosnącą liczbę kolizji drogowych, zniszczeń terenów zielonych i sytuacji, w których zwierzęta pojawiają się na placach zabaw czy między blokami.
Ile dzików może być za trzy lata?
Dokładne przewidzenie liczebności populacji nie jest możliwe, ponieważ zależy ona od działań miasta, odłowów, śmiertelności zwierząt i warunków pogodowych. Jednak bez skutecznej kontroli liczebności oraz przy utrzymaniu wysokiej rozrodczości populacja może nadal wyraźnie rosnąć. Eksperci wskazują, że w takim scenariuszu za około trzy lata liczba dzików w Warszawie mogłaby przekroczyć 4–5 tysięcy osobników, choć nie jest to oficjalna prognoza, lecz szacunek oparty na obecnym tempie wzrostu populacji i biologii gatunku.
Jedno jest pewne – dziki stały się stałym elementem warszawskiego krajobrazu. Pytanie brzmi już nie czy będą pojawiać się w mieście, ale jak pogodzić bezpieczeństwo mieszkańców z ochroną dzikiej przyrody.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.