Filip Chajzer został na lotnisku i ostrzega. „Myślałem, że to jest urban legend”
Filip Chajzer opisuje swoją historię i ostrzega przed overbookingiem. Co to takiego i jak się przed tym ustrzec?
Overbooing to powszechna praktyka linii lotniczych. Linia sprzedaje więcej biletów niż jest miejsc w samolocie, ponieważ zakłada, że nie wszyscy przyjdą na lot. Czy to legalne? Oczywiście, że tak. Linia najpierw pyta pasażerów czy ktoś zrezygnuje dobrowolnie. Często pasażerowie się na to decydują, bo idą za tym konkretne przywileje. Należą do nich m.in. miejsce w hotelu, wyżywienie, transport z i do lotniska, odszkodowanie i oczywiście lot, ale inną maszyną w innym, możliwie najbliższym terminie.
W tym przypadku Filip Chajzer dostał 250 euro odszkodowania i musiał zostać w Warszawie. Jak uniknąć overbookingu? Jest dużo porad, ale żadna nie daje 100-procentowej gwarancji. Najpopularniejsze dwie rady to odprawić się możliwie jak najwcześniej i nigdy nie przechodzić przez bramkę do samolotu, jako ostatni pasażer. Można też wykupić wyższą klasę, bo do niej jest mniej chętnych.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.