Gigantyczne kolejki w bankach. Klienci podjęli decyzję, każdy chce skorzystać. Można zaoszczędzić dziesiątki tysięcy złotych
Kredyt zaciągnięty w 2022 lub 2023 roku może kosztować dziś dosłownie dwa razy tyle, co nowa oferta dostępna w tym samym banku. Cykl obniżek stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej sprawił, że Polacy ruszyli do oddziałów tłumnie jak nigdy wcześniej – po to, żeby zamienić drogie zobowiązanie na tańsze. Rok 2025 okazał się pod tym względem rekordowy.

Fot. Shutterstock / Warszawa w Pigułce
53 miliardy złotych – tyle kosztowała Polaków ucieczka od starych kredytów
Jak poinformowała „Rzeczpospolita”, łączna wartość nadpłat i wcześniejszych spłat kredytów mieszkaniowych w 2025 r. wyniosła 53,1 mld zł – to najwyższy wynik w historii polskiej bankowości i jednocześnie wzrost o 21 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Spośród tej kwoty 21,4 mld zł to refinansowania sensu stricto, czyli zamiany „starego” drogiego kredytu na nowy, tańszy w innym banku, dokonane w ciągu 90 dni od zamknięcia poprzedniego zobowiązania. Dla porównania w 2024 r. refinansowania warte były 11,8 mld zł, a w 2023 r. – 7,7 mld zł.
Skala zjawiska pokazuje wyraźnie, jak bardzo zmieniło się otoczenie stóp procentowych. RPP obniżała je przez cały 2025 rok łącznie 6-krotnie, sprowadzając stopę referencyjną z poziomu 5,75 proc. w maju aż do 4,25 proc. w listopadzie – łącznie o 175 punktów bazowych. W szczytowym momencie, w listopadzie 2022 r., stopa referencyjna wynosiła 6,75 proc., a banki udzielały wówczas kredytów z oprocentowaniem stałym sięgającym nawet 9,3 proc. Według danych NBP w grudniu 2025 r. średnie oprocentowanie nowo udzielanych kredytów mieszkaniowych ze stałą stopą wynosiło 6,2 proc.
„Takie hipoteki zaciągnięte w 2022 czy 2023 r. są o połowę droższe niż obecnie dostępne na rynku. Nic dziwnego, że spora grupa osób chce po prostu od nich uciec” – powiedział „Rzeczpospolitej” Bartosz Turek, analityk rynku nieruchomości.
Rata może spaść o kilkaset złotych miesięcznie i to niemal od razu
Konkretne liczby robią wrażenie. Dla kredytu na 500 tys. zł na 25 lat miesięczna rata przy oprocentowaniu 8 proc. wynosi około 3 670 zł. Przy refinansowaniu do poziomu 6 proc. spada do około 2 998 zł – różnica to blisko 672 zł każdego miesiąca, czyli ponad 8 000 zł rocznie. W ciągu pięciu lat kredytobiorca płaciłby w ratach niemal 40 tys. zł mniej.
W Polsce aktywnych jest ok. 2,35 mln umów kredytów hipotecznych. Znaczna ich część zaciągana była w latach 2022–2023, gdy WIBOR przekraczał 7 proc., a banki oferowały stałe oprocentowanie zbliżone do 9 proc. Mimo to zaledwie około 5 proc. hipotek jest w Polsce refinansowanych – dla porównania w Stanach Zjednoczonych odsetek ten sięga powyżej 50 proc. To pokazuje, jak wiele oszczędności wciąż czeka na tych, którzy sprawdzą, czy opłaca się zamienić bank.
Ważny wyjątek: stałe oprocentowanie
Nie każdy posiadacz drogiego kredytu z lat 2022–2023 skorzysta na obniżkach stóp tak samo.
Sprawa wynika z decyzji Komisji Nadzoru Finansowego z połowy 2023 roku, która przesądziła, że banki nie mogą refinansować kredytów z oprocentowaniem stałym na zmienne. Osoba, która dziś spłaca hipotekę z 5-letnią stałą stopą np. na poziomie 8–9 proc., może jednak przenieść ją do innego banku na nową stałą stopę – już na poziomie zbliżonym do 6–6,2 proc. To ciągle oznacza realne oszczędności i jednocześnie zachowanie przewidywalności rat na kolejne lata.
Dodatkowym czynnikiem jest okres karencji – większość banków zastrzega sobie możliwość pobrania prowizji za wcześniejszą spłatę w pierwszych 2–3 latach od uruchomienia kredytu zmiennego. Zgodnie z ustawą o kredycie hipotecznym prowizja za wcześniejszą spłatę kredytu zmiennego może być pobierana wyłącznie przez pierwsze 36 miesięcy i nie może przekroczyć 3 proc. pozostałego kapitału. Po tym czasie wcześniejsza spłata jest bezpłatna. Dla kredytów ze stałą stopą banki mogą naliczać rekompensatę przez cały okres obowiązywania tej stawki.
Co się dzieje od złożenia wniosku do zmiany banku
Refinansowanie to de facto powtórzenie procedury kredytowej – z tą różnicą, że nie podpisuje się aktu notarialnego zakupu nieruchomości. Nowy bank analizuje zdolność kredytową od zera, wymaga dokumentów dochodowych, wyceny nieruchomości i zaświadczenia o pozostałym saldzie z poprzedniego banku. Cały proces zajmuje zazwyczaj od 4 do 8 tygodni.
Koszty jednorazowe refinansowania wynoszą w większości przypadków od 500 do 1 500 zł i obejmują: wycenę nieruchomości (ok. 700 zł za mieszkanie, ok. 1 000 zł za dom), opłatę sądową za wpis nowej hipoteki do księgi wieczystej (200 zł) i wykreślenie starej (100 zł), opłatę za roszczenie o przeniesienie hipoteki w opróżnione miejsce (150 zł) oraz ewentualne koszty notarialne. Wiele banków nie pobiera prowizji za udzielenie kredytu refinansowego, traktując takich klientów jako szczególnie atrakcyjnych – mają udokumentowaną historię spłat i sprawdzone zabezpieczenie.
Po spłacie starego kredytu przez nowy bank kredytobiorca musi jeszcze dopełnić formalności w sądzie wieczystoksięgowym – wykreślić poprzednią hipotekę i wpisać nową instytucję. To wymaga uzyskania od starego banku listu mazalnego, czyli zgody na wykreślenie. Po spłacie kredytu, jest to już jednak tylko formalność.
Jak sprawdzić, czy refinansowanie się opłaca
- Krok pierwszy: sprawdź oprocentowanie i porównaj z rynkiem. Zaloguj się do panelu kredytowego i odczytaj swoje aktualne oprocentowanie. Jeśli wynosi 7 proc. lub więcej, a twój kredyt ma stałą stopę z lat 2022–2023, porównanie z obecnymi ofertami (ok. 6–6,2 proc.) niemal na pewno wypadnie na korzyść zmiany.
- Krok drugi: sprawdź, czy minął okres karencji. Otwórz umowę kredytową i odszukaj zapisy o wcześniejszej spłacie. Przy kredycie zmiennym po 3 latach od uruchomienia zmiana banku jest bezkosztowa. Przy kredycie ze stałą stopą – sprawdź dokładnie, bo bank może naliczyć rekompensatę.
- Krok trzecie: oblicz próg opłacalności. Podziel szacowane koszty refinansowania przez miesięczną różnicę w racie. Jeśli refinansowanie pochłonie 1 200 zł, a rata spadnie o 400 zł, próg opłacalności to 3 miesiące. Każdy kolejny miesiąc to realna oszczędność.
- Krok czwarty: negocjuj z obecnym bankiem, zanim złożysz wniosek gdzie indziej. Banki niechętnie tracą klientów ze sprawną historią spłat. Informacja o tym, że rozważasz refinansowanie u konkurencji, często skłania ich do złożenia propozycji obniżenia oprocentowania w drodze aneksu do umowy. Renegocjacja jest szybsza i tańsza – nie wymaga wyceny ani zmian w księdze wieczystej – ale bank nie ma formalnego obowiązku zgodzić się na zmiany.
- Krok piąty: pamiętaj o wzroście wartości nieruchomości. Jeśli kupowałeś mieszkanie 3–4 lata temu z niskim wkładem własnym (10 proc.), wzrost cen nieruchomości mógł sprawić, że stosunek kredytu do wartości mieszkania poprawił się na tyle, by ubiegać się o niższe oprocentowanie marżowe. Nowy bank spojrzy na LTV po aktualnej wycenie.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.