Rewolucja w pociągach. Koniec z rwącym Internetem
Kto choć raz próbował popracować albo obejrzeć film w pociągu, ten zna ten moment, gdy pasek zasięgu nagle znika, a strona przestaje się ładować. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak poinformował dziś na antenie RMF FM, że rozwiązaniem tego problemu ma być internet satelitarny. Dzięki temu internet mógłby działać bez zasięgu sieci komórkowej – powiedział minister, opisując testy prowadzone obecnie przez PKP Intercity.

Dlaczego zwykły internet w pociągu tak często zawodzi
Problem nie leży wyłącznie w liczbie masztów przy torach. Jak tłumaczył wcześniej wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka, sama rozbudowa infrastruktury naziemnej – stawianie nowych stacji bazowych wzdłuż linii kolejowych – nie przekłada się automatycznie na lepszy zasięg wewnątrz wagonów. Metalowa konstrukcja pociągu oraz specjalne powłoki na szybach skutecznie tłumią sygnał radiowy, dlatego przewoźnicy muszą dodatkowo instalować wzmacniacze sygnału bezpośrednio w składach. Skalę problemu pokazały wcześniejsze testy na pokładzie elektrycznego zespołu trakcyjnego ED160 Flirt – najwyższa jakość sygnału była tam dostępna zaledwie przez 54,5 procent czasu podróży.
PKP Intercity testuje Starlinka i europejską alternatywę
Przewoźnik prowadzi obecnie zaawansowane testy kilku różnych technologii internetu satelitarnego jednocześnie – między innymi rozwiązań Starlink, należących do firmy Elona Muska, a także europejskiego Eutelsat OneWeb. Dotychczasowe próby, przeprowadzone w pociągach bez pasażerów na pokładzie, potwierdziły techniczną możliwość wykorzystania tych technologii do poprawy dostępu do internetu w trakcie jazdy. Spółka zastrzega jednak, że na obecnym etapie nie zapadła jeszcze decyzja o wyborze konkretnego dostawcy ani o wdrożeniu jednego, docelowego rozwiązania – to wciąż faza testowa, a nie gotowy projekt do wdrożenia.
Nie zastąpi sieci komórkowej, tylko ją uzupełni
Jak podkreślił minister Klimczak, celem nie jest całkowita rezygnacja z tradycyjnych sieci komórkowych na rzecz łączności satelitarnej. Testujemy różne warianty, ale nie w oparciu o LTE, tylko o łączność satelitarną, która zniweluje wszystkie problemy – powiedział minister, dodając, że konieczne jest „rewolucyjne podejście” do tematu, bo bezproblemowy dostęp do internetu to coś, czego realnie oczekują pasażerowie. Internet satelitarny ma przede wszystkim uzupełniać zasięg GSM dokładnie tam, gdzie tradycyjna sieć komórkowa jest zbyt słaba, żeby zapewnić stabilne połączenie – czyli głównie na odcinkach przebiegających przez tereny słabo pokryte przez naziemne stacje bazowe.
Ambicje sięgają 500 milionów pasażerów rocznie
Skala planów wykracza poza sam komfort obecnych podróżnych. Uważam, że jeżeli mamy przekroczyć 100 milionów pasażerów rocznie w PKP Intercity i 500 milionów na całej kolei, to nie tylko Intercity, ale także przewoźnicy regionalni powinni o tym pomyśleć – stwierdził minister, sugerując, że stabilny internet na pokładzie mógłby stać się realnym argumentem przyciągającym do pociągów nowych podróżnych, którzy dotychczas wybierali inne środki transportu właśnie ze względu na problemy z łącznością.
Kiedy można się spodziewać wdrożenia
Według zapowiedzi resortu infrastruktury, testy technologii satelitarnej mają zakończyć się jeszcze w tym roku, a wdrożenie rozwiązania już w 2027 roku nie jest wykluczone. Docelowo łączność satelitarna ma trafić przede wszystkim do nowych pociągów dużych prędkości, gdzie taki wymóg został już uwzględniony w specyfikacji technicznej, a także do modernizowanych składów Pendolino. Na razie problem z dostępem do sieci pozostaje realny – spośród 1952 wagonów we flocie PKP Intercity ponad 600 nie ma dziś w ogóle instalacji WiFi, według stanu na początek stycznia 2026 roku. Pełne pokrycie zapewniają obecnie wyłącznie elektryczne zespoły trakcyjne, czyli Pendolino, Darty i Flirty.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.