Iran grozi atakiem na europejski kraj. To członek NATO

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej rozważa uderzenie w bazę Aszraf-3 w Albanii – siedzibę opozycyjnej Ludowej Organizacji Mudżahedinów Iranu (MEK). To bezprecedensowe ostrzeżenie pod adresem kraju NATO na europejskim kontynencie, które wpisuje się w irańską strategię rozszerzania działań odwetowych poza Bliski Wschód. Kilka dni temu irański dron zaatakował już brytyjską bazę RAF Akrotiri na Cyprze.

Fot. Shutterstock

IRGC ogłasza Albanię możliwym celem – tak jak Cypr

Służba prasowa Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej opublikowała na swoim kanale na Telegramie komunikat, w którym wprost wskazuje bazę Aszraf-3 niedaleko albańskiej Tirany jako możliwy obiekt irańskiego uderzenia. IRGC uzasadnił to tym, że obiekt jest powiązany z „wrogą działalnością” wymierzoną w Teheran. Gwardia sugeruje, że Albania – która od ponad dekady gości irańską opozycję – może podzielić los brytyjskiej bazy Akrotiri na Cyprze, zaatakowanej przez irańskiego drona Shahed-136 w nocy z niedzieli na poniedziałek 2 marca 2026 roku.

Sygnał jest czytelny: Iran daje do zrozumienia, że jego możliwości bojowe nie kończą się na Bliskim Wschodzie. Albania jest członkiem NATO od 2009 roku – ewentualny atak byłby zatem aktem agresji na sojusz atlantycki, co eksperci określają jako scenariusz skrajnie ryzykowny, choć nie całkowicie wykluczony w warunkach trwającego konfliktu.

Albański dyplomata Arben Cejku nie bagatelizuje zagrożenia. „Albania od dawna podejmuje działania mające na celu ochronę przed atakami cybernetycznymi, ale wróg nie zawsze uderza w to samo miejsce. Musimy być ostrożni, ponieważ Iran ma innych sojuszników” – ostrzegł, cytowany przez TVN24.

3 000 irańskich uchodźców w ufortyfikowanym kompleksie pod Tiraną

Baza Aszraf-3 to ufortyfikowany kompleks o powierzchni 34 hektarów, położony we wsi Manzë między Tiraną a nadmorskim Durresem. Mieszka w niej ok. 3 000 irańskich uchodźców – członków i sympatyków MEK, którzy nie mogą wrócić do Iranu. Obiekt jest strzeżony przez albańskie siły bezpieczeństwa – ich służby wielokrotnie neutralizowały już próby infiltracji ze strony agentów powiązanych z irańską Siłą Quds, zagranicznym ramieniem operacyjnym IRGC.

Albania przyjęła MEK na prośbę Stanów Zjednoczonych w 2013 roku, po tym jak sytuacja organizacji w Iraku – gdzie działała od lat 80. – stała się nie do utrzymania po obaleniu Saddama Husajna. W 2022 roku Teheran przeprowadził masowy cyberatak na albańskie systemy rządowe, który Tirana i firmy technologiczne przypisały bezpośrednio irańskiemu Ministerstwu Spraw Zagranicznych. W odpowiedzi Albania zerwała stosunki dyplomatyczne z Iranem – jako pierwszy kraj na świecie z powodu cyberataku.

Ajatollah Ali Chamenei – zabity w amerykańskich nalotach prowadzonych razem z Izraelem – przez lata określał Albanię mianem „małego, złego państwa” i wielokrotnie wzywał do działań przeciwko MEK. Zarządzana przez IRGC agencja informacyjna Fars już w ubiegłym roku otwarcie podburzała rząd w Teheranie do zbombardowania baz MEK pod Tiraną za pomocą dronów lub pocisków balistycznych.

MEK – organizacja, której Teheran nienawidzi od dekad

Historia MEK jest równie skomplikowana, co kontrowersyjna. Organizacja powstała w 1965 roku jako ruch łączący islamski nacjonalizm z lewicowymi ideami, skierowany przeciwko rządom szacha Mohammada Rezy Pahlaviego i obecności USA w Iranie. W latach 70. przeprowadzała zamachy na monarchy i ataki na amerykańskie interesy. Początkowo popierała rewolucję islamską Chomeiniego w 1978-1979 roku, ale szybko weszła w ostry konflikt z nowym kleryckim kierownictwem – jej członkowie byli masowo aresztowani lub uciekali za granicę.

W latach 80. MEK przeniosła się do Iraku, gdzie Saddam Husajn udostępnił jej bazy wojskowe. W czasie wojny iracko-irańskiej organizacja walczyła po stronie Bagdadu – decyzja, która w oczach wielu Irańczyków do dziś czyni z niej zdrajców. Stany Zjednoczone wpisały MEK na listę organizacji terrorystycznych w 1997 roku. Zdjęły ją z niej w 2012 roku, gdy organizacja zobowiązała się do wyrzeczenia się przemocy i zlikwidowania obozów paramilitarnych w Iraku.

Przełomowym momentem dla pozycji MEK na arenie międzynarodowej był 2002 rok, gdy organizacja ujawniła publicznie istnienie tajnego irańskiego zakładu wzbogacania uranu w Natanz – co zapoczątkowało lata wzmożonej presji dyplomatycznej na Teheran w sprawie programu nuklearnego. 28 lutego 2026 roku powiązana z MEK Narodowa Rada Oporu Iranu (NCRI) pod przywództwem Maryam Rajawi formalnie ogłosiła powołanie rządu tymczasowego, prezentując się jako jedyna zorganizowana alternatywa gotowa do przejęcia władzy po upadku reżimu.

Albania mogłaby trafić w Atlantyk – logistyczne bariery irańskiego ataku

Eksperci wojskowi wskazują, że ewentualny atak na Albanię napotka na fundamentalne przeszkody operacyjne. Każdy irański pocisk lub dron musiałby przelecieć nad Turcją, Irakiem lub przez śródziemnomorską przestrzeń powietrzną nadzorowaną przez 6. Flotę USA oraz zintegrowane systemy obrony powietrznej NATO (IAMD). Odległość od terytorium Iranu do Albanii przekracza 2 500 km – to poza zasięgiem większości irańskich systemów rakietowych o dużej precyzji.

Atakując Albanię, Iran wypowiedziałby wojnę NATO – co uruchomiłoby art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego i zobowiązało sojuszników do zbiorowej obrony. W tym kontekście groźba IRGC jest przez część analityków interpretowana nie jako bezpośredni plan operacyjny, lecz jako sygnał odstraszający i element psychologicznej presji na Zachód, by ograniczył wsparcie dla irańskiej opozycji.

Nie można jednak całkowicie wykluczyć scenariusza pośredniego – ataku przy użyciu siatek agentów lub lokalnych komórek powiązanych z Hezbollahem, analogicznie do tego, co Reuters sugerował w kontekście drona atakującego bazę na Cyprze, prawdopodobnie wystrzelonego przez Hezbollah, a nie bezpośrednio z terytorium Iranu.

Europejski front konfliktu – od Cypru po Bałkany

Atak na bazę Akrotiri zmienił kalkulacje w Europie. Ursula von der Leyen po irańskim uderzeniu stwierdziła, że UE „wspólnie, stanowczo i jednoznacznie popiera swoje państwa członkowskie w obliczu wszelkich zagrożeń”. Wielka Brytania wysłała w rejon Cypru niszczyciel rakietowy HMS Dragon, Francja i Grecja zapowiedziały wzmocnienie obrony baz RAF Akrotiri i Dhekelia.

Groźba wobec Albanii to kolejny element szerszego irańskiego zwrotu ku Europie. Analitycy z Middle East Forum opublikowali 25 lutego 2026 roku raport, w którym ostrzegają, że IRGC po miesiącach eskalacji na Bliskim Wschodzie przenosi część operacji asymetrycznych na Bałkany, wykorzystując tamtejsze sieci wpływów budowane jeszcze od czasów wojny w Bośni. Albania jest w tej analizie opisywana jako kluczowy bastion oporu wobec irańskich wpływów w regionie – obok Serbii.

Albańska policja dotychczas skutecznie neutralizowała irańskie komórki próbujące infiltrować Aszraf-3. Pytanie, czy w warunkach otwartego konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie ta obrona pozostanie wystarczająca – szczególnie jeśli Iran sięgnie po niekonwencjonalne metody zamiast frontalnego ataku rakietowego.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl