Jan Lityński utonął ratując swojego psa. WOPR znalazł nakrycie głowy

Jan Lityński nie żyje. Ciała byłego polityka i działacza opozycji demokratycznej w czasach PRL na razie nie odnaleziono. „Udało nam się zwodować łódź i przekuć 70 m lodu wzdłuż linii brzegowej. Udało się tylko znaleźć nakrycie głowy” – poinformował Pułtuski WOPR.

Fot. Kancelaria Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, CC BY-SA 3.0 pl / Wikipedia

Tragiczne wydarzenia przedstawiła lokalna „Pułtuska Gazeta Powiatowa”.

„Dziś, tuż przed godziną 17-tą pułtuska straż pożarna dostała zgłoszenie o prawdopodobnym utonięciu mężczyzny. Zgłoszenie nie było zbyt precyzyjne. Małżeństwo spacerujące po wale w okolicach oczyszczalni ścieków nagle spotkało zmarzniętą, mokrą kobietę z psem. Była w szoku. Powiedziała, że tam dalej utonął jej mąż! Spacerowicze zawiadomili straż, ale nie od razu byli w stanie precyzyjnie wskazać miejsce tragedii” – podaje portal pultusk24.pl.

Straż wyruszyła natychmiast. Po śladach na śniegu strażacy dotarli w miejsce, gdzie załamał się lód. W międzyczasie czynności prowadziła już policja, która zabrała ze sobą kobietę. Potwierdziła ona miejsce w którym doszło do wypadku. Dodała, że Jan Lityński próbował ratować psa, który ześlizgnął się do wody. „Obok miejsca, gdzie było płytko była głębina, lód się załamał i mężczyzna porwany przez nurt zginął pod lodem” – informuje portal pultusk24.pl.

Ciała nie odnaleziono, choć akcja poszukiwawcza zakrojona była na szeroką skalę. Wezwano płetwonurków, którzy szukali pod wodą. Wcześniej próbowano odnaleźć ciało bosakami. Użyto też drona na podczerwień. Po ponad dwóch godzinach niestety trzeba było zakończyć akcję. Dzisiaj była kontynuowana.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c