Jarosław Kaczyński o zmarłej przyjaciółce. „Widziałem, ile cierpiała. Byłem świadkiem tego jak gasła”

Podczas pierwszej rocznicy śmierci posłanki Jolanty Szczypińskiej, odczytano słowa Jarosława Kaczyńskiego. Polityk nie mógł przybyć osobiście, ponieważ niedawno przeszedł operację.

Fot. Archiwum Kancelarii Prezydenta RP – www.prezydent.pl, GFDL 1.2.

Słowa zostały odczytane w słupsku skąd pochodziła posłanka. W domu w którym mieszkała odsłonięto tablicę pamiątkową.

Były premier wyznał, że nigdy do końca nie pogodził się z odejściem swojej przyjaciółki.

„Wciąż żyję w dojmującym poczuciu niepowetowanej straty. (…) Śmierć poseł Jolanty Szczypińskiej przyniosła wielką stratę dla Polski, a dla Prawa i Sprawiedliwości, (…) dla mnie osobiście była wielkim ciosem” – napisał Jarosław Kaczyński.

„Towarzyszyłem jej, można powiedzieć, do ostatka. Widziałem, ile cierpiała. Byłem świadkiem tego jak gasła i choć zdawałem sobie sprawę, że śmierć w jej przypadku oznacza wyzwolenie z nieustającego, strasznego bólu, to do tej pory nie mogę się z tym pogodzić (…) Jola odchodziła tak jak żyła – a żyła pięknie i mężnie, dzielnie stawiając czoło wszelkim przeciwnościom. (…) Nie poddawała się. Dopóki sił jej starczało, kierowała telefonicznie sprawami swego okręgu. Była zaangażowana cała sobą i do końca. W sumie przez całe swoje dorosłe życie”– dodał były premier i prezes Prawa i Sprawiedliwości.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.