Jest komunikat dla Warszawy i Mazowsza. To nie jest normalne, a to dopiero początek

Słońce w połowie marca, kilkanaście stopni w dzień i żadnego deszczu w prognozach na najbliższe tygodnie – to nie jest normalny początek wiosny. Mazowsze zmaga się z deficytem opadów utrzymującym się nieprzerwanie od czwartego kwartału 2025 r., a modele meteorologiczne nie obiecują szybkiej poprawy. Europejskie Obserwatorium Suszy lokuje region stołeczny w środku pasa największego niedoboru wody w glebie, który ciągnie się przez całą centralną i wschodnią Polskę. Wisła, rolnictwo i ujęcia wody gruntowej na podwarszawskich wsiach – wszyscy odczują skutki tej wiosny.

Fot. Warszawa w Pigułce

Wyż nad Polską, sucho na Mazowszu od jesieni

To, co z okna wygląda przyjemnie – bezchmurne poranki, suche nawierzchnie, temperatury przy gruncie powyżej zera – jest właśnie częścią problemu. Nad Polską środkową i wschodnią od tygodni utrzymuje się rozległy układ wysokiego ciśnienia, który blokuje napływ wilgotnych mas powietrza znad Atlantyku. Ciepło i słońce przyspieszają parowanie resztek wody z gleby, zanim zdąży wsiąknąć głębiej.

Dane Centrum Modelowania Meteorologicznego IMGW-PIB pokazują, że Mazowsze należy do grupy województw z ciągłym deficytem opadów przez cały ostatni kwartał – od listopada 2025 do stycznia 2026 sumy opadów były wyraźnie poniżej normy wieloletniej 1991-2020, a styczeń w wielu punktach pomiarowych zamknął się w granicach 30-60 proc. tej normy. Grudzień 2025 był przy tym ponadprzeciętnie ciepły i suchy – śnieg, który na północy Mazowsza pojawił się pod koniec miesiąca, był zbyt intensywny, by wsiąknąć w przemarznięty grunt, a roztopy przyszły zbyt szybko, by zasilić głębsze warstwy wodonośne.

Modele prognostyczne nie napawają optymizmem. Według prognoz długoterminowych IMGW marzec 2026 pod względem opadów nie powinien znacząco odbiegać od normy, jednak te dane dotyczą całego miesiąca – a cała pierwsza i prawdopodobnie połowa drugiej dekady marca przyniosły śladowe opady lub nie przyniosły ich wcale. Amerykański model CFS prognozuje, że do końca marca na nizinach centralnej Polski sumy opadów nie przekroczą 1-10 l/m² – wynika z analizy portalu e-sadownictwo.pl z 16 marca 2026 r. Pierwsza połowa kwietnia ma wyglądać podobnie, a wyraźniejsze szanse na opady pojawiają się dopiero w drugiej połowie miesiąca.

Czy Warszawa ma plan na suszę?

Miasto dysponuje dokumentem „Plan adaptacji do zmian klimatu” (MPA) uchwalonym przez Radę m.st. Warszawy, który identyfikuje suszę jako jedno z kluczowych zagrożeń dla stolicy. Plan zakłada m.in. zwiększenie retencji w parkach i na zielonych dachach, odbetonowywanie podwórek i ulic, inwestycje w małą retencję. Realizacja tych działań przebiega jednak powoli – skala zainwestowania nie nadąża za tempem wysychania.

MPWiK Warszawa systematycznie modernizuje ujęcia i stacje uzdatniania, a miasto buduje zbiorniki retencyjne w wybranych dzielnicach – jak Ursynów i Białołęka. Jednak Grzegorz Walijewski z IMGW ocenia, że nawet gdyby intensywne opady powróciły, jednorazowe ulewy nie rozwiązują problemu – Opady powinny być nie punktowe i intensywne, tylko jednostajne na większym obszarze. Tylko charakter opadów też się zmienił i niestety, susza będzie występowała w naszym kraju coraz częściej – mówił w rozmowie z RMF FM.

EDO kreśli pas suszy przez środek Mazowsza

Europejskie Obserwatorium Suszy (EDO), finansowane przez Komisję Europejską, wskazuje, że wśród regionów z najgłębszym niedoborem wilgoci w glebie na wiosnę 2026 r. wyróżnia się właśnie pas biegnący od Pomorza przez Wielkopolskę, Kujawy i Mazowsze po Lubelszczyznę i Podkarpacie. To nie jest tymczasowa anomalia, lecz utrwalony wzorzec – Mazowsze od lat należy do najbardziej suchych regionów kraju w kategoriach klimatycznego bilansu wodnego, czyli stosunku między ilością opadów a ilością wody parującej z gleby.

W 2025 r. analiza IMGW potwierdziła, że Mazowsze, Podlasie i północna Wielkopolska miały najniższy klimatyczny bilans wodny spośród wszystkich regionów – nawet w lipcu i sierpniu, gdy na zachodzie kraju intensywne opady przyniosły chwilową ulgę, środkowa i wschodnia Polska pozostawała w trwałym deficycie. Dane pomiarowe GUS za styczeń 2026 pokazują, że sytuacja nie uległa poprawie przez zimę.

Wisła w Warszawie – rzeka, która w 2025 r. biła rekordy niskiego stanu

Wisła to barometr stanu wód w całym regionie. Latem 2025 r. na stacji Warszawa-Bulwary wodowskaz odnotował rekordowy poziom: 15 cm – najniższy w historii pomiarów dla tej stacji, o 4 cm mniej niż poprzedni rekord z września 2024 r. – podał IMGW. Prognozy na tamten czas zakładały możliwy dalszy spadek do 11 cm. Jednocześnie w podwarszawskim Gusinie Wisła miała zaledwie 8 cm głębokości. Na Narwi w Nowogrodzie odczyt wyniósł 1 cm przy absolutnym minimum 11 cm – dno rzeki było właściwie suche.

– Sytuacja o tej porze roku nigdy nie wyglądała tak źle od początku pomiarów hydrologicznych – alarmował w lipcu 2025 r. Grzegorz Walijewski, hydrolog i rzecznik IMGW. Ekspert tłumaczy mechanizm suszy: zima bez śniegu nie odbudowuje zapasów wód gruntowych, bo brakuje powolnego roztapu dostarczającego wodę w głąb gleby. Tymczasem lato przynosi intensywne parowanie, napędzane rosnącą temperaturą. – Tak naprawdę od 2015 roku mamy non stop suszę. W zimie jest mniejsza, ale cały czas trwa – mówił Walijewski w rozmowie z RMF FM w marcu 2025 r.

Tegoroczna wiosna startuje z podobnymi deficytami jak lata poprzednie – tyle że dochodzi do nich nieco bardziej mokra zima na Mazowszu (śnieg z połowy stycznia 2026 r. tymczasowo podniósł poziomy rzek). Skala retencji z opadów zimowych jest jednak niewystarczająca. Hydrologowie ostrzegają, że jeśli wiosna i lato 2026 r. będą równie suche jak poprzednie sezony, Wisła w Warszawie może ponownie zbliżyć się do historycznych minimów.

Działki i wsie podwarszawskie – pierwsi odczują skutki

Susza hydrologiczna nie jest tylko problemem rzek. Na wsiach i osiedlach podmiejskich Mazowsza, gdzie woda pobierana jest z płytkich studni lub płytkich ujęć gruntowych, obniżenie poziomu wód gruntowych może prowadzić do sezonowych przerw w dostawach wody już wczesnym latem. To zjawisko, które w 2024 i 2025 r. dotknęło już dziesiątki miejscowości w powiecie wołomińskim, mińskim, otwockim i piaseczyńskim. Kołatania do MPWiK w Warszawie o podłączenie do miejskiej sieci wodociągowej ze strony podwarszawskich gmin rosną właśnie dlatego.

W samej Warszawie ryzyko przerw w dostawach wody z kranów jest minimalne – miasto pobiera wodę z głębszych warstw wodonośnych i z Wisły, dysponując kilkustopniowym systemem zabezpieczeń. Jednak utrzymująca się susza podwyższy w dłuższej perspektywie koszty uzdatniania wody w stacji Praga i stacji Centralnej, bo rzeka dostarczać będzie wodę bardziej zanieczyszczoną – cieplejszą, wolniej płynącą, ze skłonnością do zakwitów sinic.

Rolnictwo na Mazowszu wchodzi w sezon z suchą glebą

Mazowsze to jeden z największych regionów rolniczych Polski. Ziemia za Otwockiem, Ostrołęką, Sokołowem i Siedlcami to obszary upraw zbóż, kukurydzy, warzyw i owoców. Brak opadów w marcu i niemal całkowity brak śniegu zalegającego długo w glebie oznacza, że sezon wegetacyjny 2026 startuje z deficytem wilgoci w górnych warstwach gleby – w warunkach, gdy rośliny właśnie zaczynają kiełkować i rozwijać system korzeniowy.

Europejskie Obserwatorium Suszy wskazuje Mazowsze wprost wśród regionów, gdzie rolnicy mogą w 2026 r. odczuć największe problemy – razem z Pomorzem, Wielkopolską, Kujawami, Lubelszczyzną i Podkarpaciem. Dodatkowym czynnikiem ryzyka są spóźnione przymrozki. Model CFS prognozuje możliwe przymrozki na przełomie marca i kwietnia 2026 r. w wielu regionach Polski – a ciepła przedwiosna pobudzająca drzewa owocowe do kwitnienia w połączeniu z nagłymi mrozami może zniszczyć znaczną część plonów mazowieckich sadów w jedną noc.

Już w 2025 r. mazowieccy producenci owoców i warzyw zgłaszali straty spowodowane suszą. Ceny jabłek i ogórków gruntowych w hurcie wyraźnie wzrosły w sierpniu-wrześniu tamtego roku – i jeśli historia się powtórzy, konsumenci odczują to w sklepach jesienią 2026 r.

Dlaczego Mazowsze wysycha? Klimat, infrastruktura, piasek

Przyczyny problemu są złożone. Pierwsza to zmiana klimatu: jak tłumaczył IMGW, średnia temperatura roczna w Polsce wzrosła od lat 50. XX w. o ok. 1,7-2 stopnie Celsjusza. To, co kiedyś było normą na Nizinie Węgierskiej, dziś doświadcza Mazowsze – dłuższe okresy suszy, krótsze zimy ze słabszą pokrywą śnieżną, intensywniejsze parowanie latem.

Drugi czynnik to brak retencji. Przez dekady Polska osuszała kraj: prostowano rzeki, budowano kanały odwadniające, betonowano brzegi. Woda opadowa zamiast wsiąkać – spływa. W Warszawie betonoza ulic i podwórek sprawia, że przy każdym intensywniejszym deszczu woda trafia prosto do kanalizacji burzowej i do Wisły, zamiast uzupełniać wody gruntowe pod miastem.

Trzecia kwestia to eksploatacja Wisły. Kopalnie piasku pracujące w korycie rzeki na odcinkach podwarszawskich obniżają dno i przyczyniają się do opadania poziomu wód gruntowych w całym pasie nadbrzeżnym. Problem jest znany badaczom od lat i wielokrotnie opisywany, m.in. przez Politykę i przez naukowców z IMGW, ale skala wydobycia nie jest skutecznie ograniczana.

Co to oznacza dla mieszkańców Warszawy i Mazowsza?

  • Śledź stan wody w Wiśle. IMGW publikuje na bieżąco poziomy wodowskazów, w tym na stacji Warszawa-Bulwary. Jeśli Wisła znowu zacznie schodzić poniżej 50-60 cm w sezonie letnim, oznacza to narastającą presję na cały ekosystem rzeki i wodociągi pobierające z niej wodę. Sygnały o zakwitach sinic w Wiśle lub Zalewie Zegrzyńskim pojawiają się właśnie przy niskim stanie rzeki i wysokiej temperaturze wody – wtedy kąpiel jest zakazana.
  • Jeśli mieszkasz na działce lub w domu ze studnią na Mazowszu, monitoruj poziom zwierciadła wody – szczególnie jeśli studnia jest płytka (do 10-15 m). Warto zainwestować w zbiornik retencyjny na deszczówkę i ograniczyć podlewanie ogrodu wodą ze studni w sierpniu i wrześniu, gdy niedobory są największe.
  • Suszę rolniczą odczujesz w sklepach jesienią. Zależność jest prosta: im mniej opadów na Mazowszu wiosną i latem, tym wyższe ceny polskich warzyw, jabłek i zbóż w drugiej połowie roku. To nie spekulacje – 2024 i 2025 r. potwierdziły ten wzorzec w cenach detalicznych.
  • Oszczędzaj wodę. Warszawa nie grozi brakiem wody z kranu w przewidywalnej przyszłości, ale każde nieuzasadnione zużycie przyspiesza wyczerpywanie zasobów, które i tak są już poniżej europejskich średnich. Polska ma jedne z najniższych zasobów wody słodkiej w przeliczeniu na mieszkańca w UE – zbliżone do Egiptu. Mazowsze jest jednym z najsuchszych regionów w i tak suchym kraju.
Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl