Jest rozporządzenie odnośnie szkół. Uczniowie po feriach mogą się zdziwić
Czy polską szkołę czeka prawdziwa rewolucja? Wszystko wskazuje na to, że już wkrótce możemy pożegnać się z morzem zadań domowych dla uczniów. Ministerstwo Edukacji Narodowej planuje bowiem wyraźne ograniczenie obowiązku odrabiania lekcji w domu.
Jak zdradziła wiceminister Katarzyna Lubnauer w wypowiedzi dla „Sygnałów Dnia”, resort opracował projekt stosownego rozporządzenia. Jeśli wejdzie ono w życie, liczba prac domowych ma zostać znacząco zmniejszona – zwłaszcza w klasach 1-3. Zmiany te nie będą rewolucyjne, ale na pewno odczują je i uczniowie, i rodzice.
Minister edukacji Barbara Nowacka już wcześniej apelowała, by nie zadawać zajęć domowych na święta. Teraz Lubnauer poszła o krok dalej. Jej zdaniem dzieci nie powinny mieć prac domowych zadawanych na weekend. Sobota i niedziela ma być czasem wytchnienia dla wszystkich, także tych najmłodszych.
To niejedyna planowana zmiana. Resort zapowiada też zmniejszenie podstawy programowej aż o 20 procent od 1 września 2024 roku. Dzięki temu nauczyciele zyskają więcej czasu na pracę na lekcjach.
Jak zapewnia Lubnauer, eksperci pracujący nad nową podstawą programową ściśle współdziałają z Centralną Komisją Egzaminacyjną. Dzięki temu treści nauczania będą spójne z wymaganiami maturalnymi.
Czy polska szkoła przybliży się zatem do modelu fińskiego, uznawanego za jeden z najlepszych na świecie? W Finlandii prace domowe nie istnieją, a dzieci uczą się przede wszystkim przez zabawę i własne odkrywanie wiedzy. Z tak daleko idących zmian na razie się nie zanosi, ale ograniczenie zadań domowych to, zdaniem większości ekspertów, krok w dobrą stronę.
Znaczące zmiany w edukacji
W systemie oświatowym zanosi się na duże zmiany. Nauczyciele mają dostać ponad 30 proc. podwyżki wynagrodzenia, prace domowe będą zmniejszone, podstawa programowa „odchudzona”, a lista lektur zmieniona. Ponadto ministerstwo chce usunąć Historię i Teraźniejszość (HiT) i wprowadzić WO, czyli Wychowanie Obywatelskie. Pojawić mają się też umiejętności bardziej życiowe, jak zarządzanie budżetem. Zmiany mają być wprowadzane stopniowo. Zobaczymy, jak będzie to wyglądać,
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
