Kierowca leżał na środku jezdni. Nikt nie chciał pomóc. „Ludzie co z Wami?” [LIST DO REDAKCJI]

Czytelniczka, a jednocześnie strażak OSP, napisała do nas list zwracając uwagę na znieczulicę innych uczestników ruchu. Tym razem poszkodowany doznał urazu barku, ale, jak opisuje Czytelniczka, zdarzenie chwilę po, wyglądało naprawdę groźnie. Publikujemy całość wiadomości, jaką otrzymaliśmy.

Fot. Pixabay

Kilka słów na temat dzisiejszego zdarzenia z udziałem pana, który wpadł w poślizg na skuterze. Wychodząc z pracy ujrzałam leżącego na środku pasa jezdni człowieka. Pan nie mógł wstać, uraz ręki i barku, poszkodowany w szoku. Zatrzymanie innego kierowcy z prośbą o pomoc spełzło na niczym (godz. 17:15, al. Krakowska w Warszawie).
Deszcz mocno pada, wszystkim kierowcom bardzo się śpieszy.

Zatrzymałam z 15 samochodów, prosząc kierowców aby rozstawili trójkąt ostrzegawczy, włączyli światła awaryjne i zablokowali pas jezdni chroniąc mnie i poszkodowanego przed innymi autami, lecz jedyne co usłyszałam to: „nie mam trójkąta” i „bardzo mi się śpieszy”. Ludzie, co z Wami?

Na prawdę te 20 min siedzenia w ciepłym samochodzie, zabezpieczenia miejsca zdarzenia i poszkodowanego tak dużo by zmieniło w waszym życiu? Nie musieliście stać w deszczu.

To ja jako strażak OSP zmokłam, zmókł poszkodowany, który siedział na środku jezdni, a Wy pojechaliście dalej… Zmokłam, bo chciałam i moim obowiązkiem było pomóc bliźniemu, niezależnie od pogody. Wielka znieczulica nastała… Jest to na prawdę przykre 🙁

Jednak bardzo dziękuję 3 osobom innej narodowości za zatrzymanie auta, pomoc mi i poszkodowanemu oraz za poświęcenie swojego cennego czasu oczekując ze mną na policję i pogotowie.
Oby więcej takich Wielkich ludzi jak Wy!

Jak udało nam się dowiedzieć kierowca doznał urazu barku i nie stało się nic co wymagałoby długotrwałego pobytu w szpitalu.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.