Koniec z comiesięcznym przelewem z ZUS? Dla części emerytów pieniądze miałyby trafiać raz na rok
To może być duża zmiana w sposobie wypłacania najniższych emerytur. Prezes ZUS Liwiusz Laska zaproponował, aby skrajnie niskie świadczenia nie były przekazywane co miesiąc, lecz kumulowane i wypłacane zbiorczo, na przykład raz w roku. Powód jest zaskakujący: w Polsce są osoby otrzymujące z ZUS zaledwie 2 grosze emerytury miesięcznie. Na razie jest to jednak propozycja, a nie obowiązujący przepis.

Problem najniższych emerytur w Polsce przybiera coraz większą skalę.
Najnowsze dane przedstawił prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Liwiusz Laska podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Jak poinformował, obecnie 473 tys. osób pobiera świadczenia niższe od emerytury minimalnej.
W tej ogromnej grupie znajdują się osoby otrzymujące ponad tysiąc złotych miesięcznie, ale również przypadki zupełnie skrajne.
Dwie osoby dostają po 2 grosze miesięcznie
Prezes ZUS ujawnił niezwykłą skalę problemu.
Dwie osoby w Polsce otrzymują obecnie emeryturę wynoszącą zaledwie 2 grosze miesięcznie.
W jednym z takich przypadków świadczeniobiorca miał przepracować tylko jeden dzień podlegający ubezpieczeniu.
Oznacza to, że ZUS przez cały rok realizuje dwanaście wypłat, których łączna wartość wynosi zaledwie:
2 gr × 12 miesięcy = 24 grosze.
Właśnie takie przypadki mają być argumentem za zmianą systemu.
ZUS: można wypłacać takie świadczenia zbiorczo
Liwiusz Laska ocenił, że problem tzw. emerytur groszowych wymaga uporządkowania.
Jednym z rozwiązań mogłaby być zmiana częstotliwości wypłacania najniższych świadczeń. Zamiast przekazywać kilka groszy czy niewielką kwotę każdego miesiąca, ZUS mógłby ją kumulować.
Prezes Zakładu wskazał jako korzystne rozwiązanie zbiorcze wypłacanie takich świadczeń, np. z całego roku.
W przypadku emerytury wynoszącej 2 grosze miesięcznie zamiast dwunastu wypłat świadczeniobiorca dostałby więc przykładowo jeden przelew w wysokości 24 groszy.
Sama należna kwota nie musiałaby się zmienić. Inna byłaby częstotliwość jej przekazywania.
Ale uwaga: nie chodzi o wszystkie niskie emerytury
Tutaj pojawia się bardzo ważne zastrzeżenie.
Informacji o 473 tys. emerytur poniżej minimum nie można utożsamiać z liczbą osób, które miałyby otrzymywać świadczenie raz w roku.
Prezes ZUS nie przedstawił progu, od którego miałby obowiązywać nowy sposób wypłat.
Nie wiadomo więc, czy potencjalne rozwiązanie dotyczyłoby wyłącznie świadczeń liczonych w groszach, kwot poniżej złotówki, kilku czy kilkudziesięciu złotych.
Nie ma obecnie podstaw, żeby twierdzić, że osoba otrzymująca np. 1000 czy 1500 zł emerytury miesięcznie nagle dostałaby pieniądze tylko raz na rok.
Skąd w ogóle biorą się emerytury po kilka groszy?
Od 1 marca 2026 roku najniższa emerytura wynosi 1978,49 zł brutto.
Nie oznacza to jednak, że każda osoba osiągająca wiek emerytalny automatycznie otrzymuje co najmniej taką kwotę.
Żeby ZUS podwyższył wyliczoną emeryturę do poziomu minimalnego, trzeba spełnić warunek odpowiedniego stażu.
Dla kobiet jest to co najmniej 20 lat, a dla mężczyzn 25 lat.
Jeżeli tego warunku nie ma, wysokość emerytury wynika ze zgromadzonego kapitału.
Przy bardzo krótkim okresie podlegania ubezpieczeniom zgromadzona kwota może być tak mała, że wyliczona emerytura wyniesie kilka złotych, kilkadziesiąt groszy, a w ekstremalnych przypadkach właśnie kilka groszy.
Takich emerytur gwałtownie przybywa
Problem nie dotyczy już marginalnej liczby osób.
Według najnowszej informacji prezesa ZUS świadczenie poniżej ustawowego minimum otrzymuje około 473 tys. osób.
Dane z końca 2025 roku wskazywały na około 459,3 tys. emerytur nowosystemowych poniżej minimum, co stanowiło około 10,1 proc. emerytur wypłacanych w nowym systemie.
Oznacza to, że grupa ta nadal rośnie.
Trzeba jednak ponownie podkreślić: „emerytura poniżej minimalnej” nie oznacza automatycznie „emerytury groszowej”.
Ktoś może pobierać np. 1200 czy 1500 zł i również znajdować się w statystyce świadczeń poniżej minimum.
Czy zmiana już została przyjęta?
Nie.
Na 13 września 2026 roku nie ma informacji o obowiązującej zmianie przepisów wprowadzającej coroczną wypłatę takich emerytur.
Nie został również podany termin, od którego nowe rozwiązanie miałoby zacząć działać.
Nie znamy także najważniejszego parametru – kwoty emerytury, poniżej której ZUS przestałby realizować comiesięczne wypłaty.
Na razie mamy więc propozycję przedstawioną publicznie przez prezesa ZUS, a nie gotową reformę.
Zamiast 12 przelewów jeden
Idea jest jednak bardzo konkretna.
Jeżeli ktoś otrzymuje dziś świadczenie wynoszące zaledwie kilka groszy miesięcznie, obsługa dwunastu oddzielnych wypłat może być nieproporcjonalna do wartości samego świadczenia.
ZUS chciałby więc uporządkować właśnie takie przypadki.
Zamiast 12 comiesięcznych mikroprzelewów pieniądze mogłyby być sumowane i przekazywane np. raz w roku.
Senior nie traciłby w takim wariancie należnego świadczenia – zmieniłby się sposób jego wypłacania.
Na ostateczne rozwiązanie trzeba jednak poczekać. Dopóki nie pojawi się konkretny projekt i próg kwotowy, nie można przesądzać, ilu dokładnie emerytów objęłyby nowe zasady.
Najmocniejszy alternatywny tytuł pod Discover dałbym: „12 przelewów z ZUS może zastąpić jeden. Prezes Zakładu chce zmiany dla najniższych emerytur”. Ma information gap, ale nie sugeruje fałszywie, że zmiana została już uchwalona albo obejmie wszystkie 473 tys. osób.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.