Koronawirus może zamknąć sklepy. „Czekają nas kolejki i widoki, jakich jeszcze nie było”

Polacy ponownie rzucili się na zapasy tak, jak to miało miejsce przed nadejście szczytu pierwszej fali. Wszystko z powodu doniesień z innych krajów. Z powodu kwarantanny zamknięto część sklepów, a inne miały problemy z dostawami.

Fot. Shutterstock

Za granicą braki kadrowe w sklepach i logistyce wpłynęły na zaopatrzenie, a nawet na to czy sklepy w ogóle są otwarte. W piątek w USA z powodu kwarantanny i zakażeń wśród pracowników, wiele sklepów nie zostało otwartych. Nie można było skompletować załogi nawet do obsługi kas, a co dopiero mówić o przyjęciu towaru czy wykładaniu go na półkach.

Ministerstwo Zdrowia, by nie dopuścić do podobnego scenariusza w Polsce, skróciło kwarantannę do 7 dni.

Wiadomości Handlowe informują, że czekają nas dziwne widoki, jak np. ogromne kolejki do kas samoobsługowych, podczas, gdy pracownicy zajmować się będą przyjmowaniem i wykładaniem towaru.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.