Kurs ze starówki na lotnisko kosztował 660 zł! Gdy nie chciał zapłacić, kierowca zrobił coś, co wywołało płacz dzieci

O tym, że nie należy korzystać z niesprawdzonych przewoźników przekonał się ojciec z trójką dzieci, którzy przyjechali z zagranicy. Kurs ze starówki na lotnisko kosztował ich 660 zł. Gdy mężczyzna powiedział, że nie zostało mu tyle złotówek, kierowca zamknął drzwi i ruszył z powrotem na starówkę!

Fot. Facebook

„19 lutego około godziny 13:35 moi znajomi jechali ze Starówki w Warszawie na lotnisko. Kierowca powiedział, że ich podliczy zgodnie z licznikiem. I podliczył na 660 złotych” – pisze Pani Monika.

„Gdy powiedzieli, że nie mają już tyle złotówek przy sobie kierowca zablokował drzwi i ruszył z powrotem z lotniska. Córka znajomych dostała ataku paniki, dwójka innych dzieci zaczęła płakać.

W końcu znajomy zapytał, czy może zapłacić w euro. Kierowca łaskawie się zgodził. I odstawił ich z powrotem przed terminal.

Co to za firma krzak nie wiem, nawet koguta na dachu nie miał, ale pewnie stał pod hotelem. Jedno jest pewne. Złodziei nie brakuje. Właśnie tacy ludzie wyrabiają nam negatywną opinię wśród odwiedzających Polskę turystów” – podsumowuje Pani Monika.

To nie pierwsza tego typu sytuacja. Policja jest niekiedy bezsilna. Na ogół podczas kontroli wszystko się zgadza – przewoźnik spełnia większość wymogów, ma cennik na szybie i kasę fiskalną.

Myli się jednak ten, kto uważa, że to taksówka. Przewoźnicy tego typu najczęściej naklejają kilka naklejek, by pojazd wyglądał na taksówkę jednak taksówką nie jest o czym może świadczyć brak licencji i koguta „taxi” na dachu.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.