List do redakcji: „czas na coming out: jestem heteroseksualny!”

Wczoraj po publikacji na temat Teatru Powszechnego, spłynęło do nas kilka bardzo ciekawych maili. Pisały do nas osoby zarówno homoseksualne jak i heteroseksualne. Wszyscy byli zgodni: akcja bilet dla dwóch nie wspiera, a piętnuje osoby tej samej płci. Oto jeden z ciekawszych listów.

Fot. Aleksander Rudzki / Warszawa w Pigułce

Fot. Tadeusz Rudzki / Wikipedia / Warszawa w Pigułce

Szanowna Redakcjo,

Z wielką uwagą przeczytałem wczorajszy artykuł o Teatrze Powszechnym, teatrze mojego dzieciństwa, który skupiał wielu wybitnych polskich aktorów, a gdzie niejedrokrotnie byłem gościem. Byłem w czasie przeszłym. Dziś jest mi po prostu przykro.
I tu przyszedl czas na mały coming out. Jestem osobą heteroseksualną. Od dziecka lubie dziewczyny, kobiety, koleżanki i nic na to nie poradzę. Taki się urodziłem i pewnie taki umrę. Nikt nie jest doskonały.

„Z okazji Dnia Zakochanych Teatr Powszechny w Warszawie wprowadza do stałej oferty nowy rodzaj biletu. Jest to skierowany szczególnie do par jednopłciowych bilet dla dwóch.”
Jestem w związku z kobietą. Oczywiście mogę iść na spektakl z kumplem albo ze znajomą parą i podamy się za dwie pary jednopłciowe, ale nie jestem zwolennikiem takich zagrań.
Bilet dla dwóch (a nie dwojga) skierowany jest bowiem, „szczególnie” dla par jednopłciowych. Do takich jak nasza nieszczególnie, jeśli nie wcale. Pozostaje pytanie czy w teatrze nie znają języka polskiego (sic!) czy dyskryminują osoby heteroseksualne. Tak czy inaczej jest fatalnie.
To wielka ulga, że pary tej samej płci mogą wreszcie chodzić do teatru. Ulżyło mi, a jednocześnie zrobiło mi się przykro, gdyż mam szacunek dla praw mniejszości seksualnych. Z drugiej strony jako większość czuję się z tym… „nieszczególnie”.

Na koniec pisząc już zupełnie na poważnie to wizerunkowy strzał w stopę. Dyskryminuje i jedne i drugie pary. Dlaczego? Bo dzieli. Segreguje ze względu na preferencje. Znam osoby homoseksualne, takie które nie chcą afiszować się ze swoimi preferencjami. Nie wyobrażam sobie by w kasie powiedzieli, „Poproszę bilet dla dwóch”. Malo tego! Znam wiele heteroseksualnych par, które by tego nie zrobiły, bo dla nich obnoszenie się ze „statusem związku” jest tak samo nie ma miejscu jak namiętny pocałunek w miejscu publicznym. Po prostu nie każdy chce się obnosić ze swoim związkiem, jaki by on nie był i pragnie by ta sfera pozostała prywatną.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c