Łoś nadział się na ostry płot na Białołęce „Cierpiał, wierzgał, ryczał”

Na Białołęce dziki, łosie i sarny chodzące przy domach to nie nowość. Zwierzęta są bowiem blisko swoich naturalnych siedlisk. Niestety dla jednego zwierzęcia wycieczka zakończyła się tragicznie.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Fot. Pixabay

Sprawa pojawiła się na grupie mieszkańców Białołęki. Jeden z mieszkańców wrzucił zdjęcie tylnych nóg łosia wystających zza ogrodzenia.

Jak się okazało zwierzę próbowało je przekroczyć, ale nadziało się na ostre kolce u góry.

„Szedłem właśnie z żoną chodnikiem. Kilka metrów przed nami przez drogę przebiegł łoś i dał susa przez ogrodzenie działki przy Ostródzkiej 57. Utknął na nim. Wierzgał. Próbowałem mu pomóc, ale zauważyłem, że dwa szpikulce wbiły mu się w podbrzusze. Cierpiał, wierzgał, ryczał. Zadzwoniłem na 112, straż miejską i do Animal Rescue” – poinformował Pan Sławomir w rozmowie z portalem naszemiasto.pl.

Niestety pomimo sprawnej akcji służb, zwierzęcia nie udało się uratować.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl